piątek, 24 lipca 2020

Poczet słynnych kobiet - część czternasta

Sprawiedliwe władczynie i bezwzględne despotki. Skuteczne dyplomatki oraz dzielne wojowniczki. Utalentowane artystki i niezależne emancypantki. Kobiety zmieniające oblicza świata.

Nie było ich wiele bo nigdy nie miały równych praw z mężczyznami.

Ale te, o których chcę napisać były naprawdę WYJĄTKOWE.

14. JEDYNA /podobno/ MIŁOŚĆ CESARZA CZYLI JÓZEFINA /1763-1814/

Marie-Josephe Rose Tascher de la Pagerie. W latach 1796-1809 żona Napoleona Bonaparte, w latach 1804-1809 cesarzowa Francji.
Urodzona na Martynice w rodzinie zubożałych plantatorów. W wieku 17 lat wyszła za mąż za hrabiego de Beauharnais. W czasie rewolucji mąż Józefiny zostaŁ zgilotynowany, a ją samą uratował od śmierci upadek dyktatury jakobinów. Po odzyskaniu wolności stała się utrzymanką mężczyzn z paryskiej elity władzy. 
W 1795 roku jeden z jej protektorów poznal Józefinę z młodszym od niej o 6 lat generałem Napoleonem Bonaparte. Hrabina nie była zachwycona nowym adoratorem, ale wobec utraty poprzedniego "sponsora" nie miała wyboru i rok póżniej odbył się ślub.
Napoleon początkowo nie zauważył jej wyrachowania.
Podczas gdy on ciężko przeżywał rozłąkę spowodowaną wojną, ona dość ostentacyjnie przyprawiała mu rogi. Zrozumiawszy, że Józefina go okłamuje i zdradza, w 1799 roku Napoleon podjął decyzję o rozstaniu z żoną, ale hrabina - przerażona wizją utraty pozycji - zdołała odwieść męża od tego zamiaru. Odtąd to on miewał liczne romanse, a Józefina cierpliwie trwała u jego boku.
Nieakceptowana przez rodzinę Bonapartych, doczekała się jednak koronacji na cesarzową Francji. 
Sytuacja zmieniła się gdy w 1806 roku jedna z kochanek cesarza - Polka Maria Walewska urodziła syna Aleksandra. Ponieważ było jasne, że cesarzowa nie będzie miała dzieci, cesarz zdecydował się na rozwód z Józefiną, do którego doszło w 1809 roku. 
                                              
                  /obraz przedstawiający rozwód Napoleona z Józefiną/

Napoleon ożenił się ponownie z arcyksiężniczką Marią Ludwiką Habsburg.
Bogato uposażona Józefina obserwowała z oddali dalsze losy Napoleona
Zmarła niedługo po zesłaniu Napoleona na Elbę.
Na wieść o tym Napoleon popadł w rozpacz.
A gdy kilka lat później umierał na Wyspie Św.Heleny, w ostatnich słowach wypowiedział podobno jej imię.

56 komentarzy:

  1. Albo miłość, albo "cesarzowanie"! Większość władców dyktatorów pozbywała się żon, kochanek, nałożnic - przeszkadzały w rządzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis Stokrotko. Ja już po zakupach - nie było mnie raptem godzinę w domu. Na polu/dworze. Ślę serdeczności w ciepły poranek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Achhh... te historie miłosne! Arcyciekawe są...
    Pozdrawiam... już prawie weekendowo Stokrotko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki niby zakochany, a zdradzał co krok:-(
    Portret piękny, a ile biżuterii miała na sobie! Kilka wsi pewnie można było za to kupić...

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak miała szczęście, Henryk VIII inaczej pozbyłby się jej, tak "na amen". Portret piękny, ale modelka niekoniecznie. Widać różne upodobania są i zawsze będą. Nie mogę zapomnieć, jak nasz Jan III do Marysieńki pisał: tylko się nie myj, niedługo wracam! Co czasy to inne obyczaje nastają ;))))
    Uściski przesyłam. Po prysznicu:))) a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo też ten nasz król Jaś nad życie kochał swoją Marysienke.
      Serfecznosci Polu.:-)

      Usuń
  6. Akurat jestem po lekturze "Cuchnącego Wersalu" Ewy Watały. O matkoi córko! A cóż oni na tym dworze wyrabiali! Zdrady, zepsucie, wszelkie wszeteczenstwa, degrengolada, a nawet zboczenia i zezwierzęcenie, żadnych zasad moralnych, a wszystko pod opieką i nadzorem kardynałów, także biorących udział w orgiach i aktach pedofilii.
    Nic dziwnego, że i Napoleona dopadła osoba o dość marnej reputacji, przechodząca z łóżka do łóżka, a nawet z łóżka do stajni, gdzie zabawiała się z chłopcami stajennymi:)
    My, ludzie XXI wieku w porównaniu do królewskiego dworu, jesteśmy bardzo pruderyjni i przyzwoici. Na szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę przeczytac tę książke.
      Dziękuję serdecznie.

      Usuń
  7. Oj działo się działo. Niezły agent z tego Bonaparte i świetny przywódca zarazem, to mu trzeba przyznać. Sama Józefina musiała panów o zawał przyprawiać. Szalenie ciekawa historia Stokrotko. W planowaniu zdrad też musiał Napoleon był dobrym strategiami... chyba.

    Ściskam Cię najmocniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za fajny komentarz.
      :-)

      Usuń
    2. Miło mi Słonko. Pozdrawiam Cię serdecznie, twoich fantastycznych synów i wnuków.

      Usuń
    3. I ja pozdrawiam Ciebie i wszyskie Najblisze Ci osoby :-)

      Usuń
  8. Bardzo lubiłam serial o Napoleonie i Józefinie, lata świetlne temu, bodajże pod koniec lat 80. Zainteresowana tym obrazem, zgłębiałam potem historię owego okresu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przypominam sobie ani jednego francuskiego dworu nie skażonego zdradami małżeńskimi, czyli - było jak zwykle. Czasem tylko "on" był niewierny, czasem oboje -tyle tylko, że męska niewierność była czymś normalnym, właściwie nie potępianym, bardziej wszystkich gorszyła niewierność żony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Aniu że wszystkie dwory były pod tym względem takie same.

      Usuń
  10. Cesarz, cesarzowa... Przede wszystkim ludzie, dla których życie napisało takie, a nie inne role. Musieli je odegrać ale chyba nie byli w nich szczęśliwi.
    Miłego weekendu, Stokrotko:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. W milosc Jozefiny nie wierze, Napoleon najpewniej szczerze kochal ,a urazona duma jest grozna.Druga zona dla zwienczenia katiery i chyba tylko urok naszej Marysi. i ich udany syn ucxynily go znow szczesliwym.Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę ze i miłość Marysienki traktowal bardzo chlodno.
      Serdecznosci Malgosiu.

      Usuń
  12. Mieli fantazję, mieli czas na kochanki, kochanków..... Chyba brakowało im jednak prawdziwego uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Za czasów panowania Ludwika XIV perfumy zastąpiły wodę i mydło.
    Napoleon po dojściu do władzy przeznaczał wygórowane wydatki na perfumy.Co tydzień dostarczano mu dwa litry fioletowej wody kolońskiej,co miesiąc zużywał 60 butelek podwójnego ekstraktu
    z jaśminu.Józefina miała silniejsze preferencje dotyczące perfum.Lubiła piżmo i używała go tak dużo,że 60 lat po jej śmierci zapach wciąż pozostawał w jej buduarze.

    Wszystko to co napisałaś o Józefinie i Napoleonie oraz kolejne etapy kariery Napoleona i więcej-przepowiedziała Madame Lenormand...
    https://www.youtube.com/watch?v=qejrmOxs2eE

    Napoleon krzywo patrzył na związek Marii Lenormand z Józefiną
    i mówił-"Człowiek potrzebuje czegoś wspaniałego.Lepiej jest dla niego szukać tego w religii niż u Mademoiselle Lenormand.
    Miłego weekendu.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku - ja Ci chyba "jakąś nagrodę Nobla" osobiście przyznam :-)))

      Usuń
  14. Odpłacił jej pięknym za nadobne jak widać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda... chociaż sam nie był lepszy...

      Usuń
  15. Ależ skomplikowane stosunki ich łączyły. Zdecydowanie dziwne to były czasy!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bycie żoną władcy jakiekolwiek nie jest łatwe, zwłaszcza gdy nie można mu dać następcy tronu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam Stokrotko że więcej wiedziałam o Marii Walewskiej niż o Józefinie.
    Słonecznego weekendu życzę.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  18. A my to nic nie wiedzieliśmy o żadnej Józefinie.
    Myśleliśmy że była tylko Pani Walewska :-)))

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  19. Ponoć z nikim tak dobrze Mu się nie kłóciło (i nie godziło), jak właśnie z Józią...;o)
    Napoleon lubił Kobiety z charakterkiem...;o)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężko o miłość wśród arystokracji.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj Stokrotko
    Kiedyś nawet zainteresowałam się historią Józefiny
    Pozdrawiam zapachem floksów

    OdpowiedzUsuń
  22. O tej pani wcześniej nie czytałam. Czyli co? Napoleon się z nią rozwiódł, ale tak naprawdę ona była kobietą jego życia? Och, jak trudno pojąć mężczyznę. Nawzajem sobie rogi przyprawiali - niepojęte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wychodzi, ale czy tak faktycznie było to trudn powiedzieć.
      A do historii jako wielka miłość Napoleona przeszła Maria Walewska.

      Usuń
  23. Witaj, Stokrotko.

    Rozwiódł się, czyli - pełna kultura.
    Mógł mniej cywilizowanie pozbyć się nieużytecznej małżonki;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Leno.
      Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz.
      :-)

      Usuń
  24. Oj te dwory francuskie i nie tylko...
    Może jestem kosmitką, ale zupełnie nie rozumiem takiej "miłości".
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ela Karczewska.
    Kochał ją ale musiał się rozwiesc. Myślałam, że to pani
    Walewska była jego największą
    miłością.Historia mówi więcej o niej..
    💛💚💙❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to Maria Walewska była bardziej znana.
      Dziękuję Elu :-)

      Usuń

Zdjęcia z lipca i zaproszenie

  Pawie opanowały Rezydencję Czartoryskich w Puławach:                                                                            1. 2. 3. 4...