środa, 15 września 2021

Filozofia codzienności prof. Marii Szyszkowskiej - urywek 178

"Człowiek XXI wieku powinien być pacyfistą w szerokim znaczeniu tego słowa. A więc nie tylko wyrażać protest przeciwko zbrojeniom i prowadzeniu wojen, ale także występować przeciwko przemocy w jakiejkolwiek postaci zarówno w stosunkach międzyludzkich jak i relacji człowieka wobec zwierząt  i środowiska naturalnego."

I dalej:

"Wojna nie sprowadza się jedynie do zabijania i okrucieństwa. Prowadzi także do poczucia zagrożenia, co stanowi zaporę do rozwoju twórczych możliwości człowieka. Zapewne trwały pokój jest jedyną wartością, któraby mogła zjednoczyć ludzkość wyłączając przedstawicieli koncernów  dla których natychmiastowy zysk jest ważniejszy od przetrwania ludzkości. Szczególne zagrożenie płynie ze strony koncernów zbrojeniowych... "

Uważam, że Pani profesor jak zwykle ma rację. 

I jeszcze kilka zdjęć z mojej  i sąsiednich działek znajdujących się na terenie jednego z podwarszawskich ogrodów RODOS.








80 komentarzy:

  1. Witam, oczywiście pod słowami pani profesor podpisuje się obyma rękami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja rzecz jasna zgadzam sie z Panią profesor Szyszkowską. Pokój to dobro. Wojna to zło. Ale nie dla koncernów zbrojeniowych i farmaceutycznych. One widzą i kreują świat tylko poprzez swoje zyski. I niestety ich władza oraz wpływy w rządach są coraz większe. Nam, zwykłym mróweczkom, w głowach sie nie mieści, jak bardzo te korporacje rządzą światem, jak bardzo go sobie podporzadkują. I nie ma tu nic do rzeczy, że te korporacje też przecież tworzą ludzie. Niby tacy jak my, ale jednocześnie tak od nas różni.
    Pozdrawiam Cię ciepło, Stokrotko. Dobrze, że są jeszcze piękne, zielone i pełne bujności oraz dzikości miejsca wokół nas. Wprawdzie i tam sięgają macki chciwej korporacji, ale póki co nadal trwają. Nadal dają oparcie i nadzieję naszym sercom.I niech to trwa jak najdłużej!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo witam Cię na moim blogu po długiej nieobecności.
      I dziękuję bardzo za piękny komentarz.

      Usuń
  3. Zgadzam się z panią profesor, nic dodać, a zdjęcia działkowe zawsze mile widziane:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że pani profesor ma rację!!! w 200% albo i więcej!
    Na RODOS jest pięknie, kolorowo i odetchnąć można od zgiełku🌺🌺🌺
    Zatem korzystaj póki nie pada 🌷🌷🌷

    OdpowiedzUsuń
  5. jak już filozofujemy, to zróbmy to porządnie:
    pani profesor ma rację, ale jej nie ma, paradoksalnie... przemysł zbrojeniowy /a także parę innych "niefajnych" przemysłów/, powstał jako odpowiedź na popyt: na pragnienia i lęki ludzkie... demon podaży jednak szybko wyrwał się spod kontroli i sam nakręca ten popyt...
    najgorsza wiadomość na koniec:
    nie zaprowadzisz pokoju na świecie niszcząc fabryki broni, tak jak nie zlikwidujesz narkomanii burząc gorzelnie i paląc pola makowe...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.
      Czy komentatorzy popierający wypowiedź pani profesor zrobią jakieś kroki żeby zmniejszyć wydatki Polski na zbrojenia, wystąpic NATO?

      Usuń
    2. No jasne że to jasne PKanalio....

      Usuń
    3. Lechu to pytanie chyba nie do moich komentatorów....?

      Usuń
    4. ważne, żeby nie żałować kroków (make love - not war), byle nie głupich, ale to już specjalność partii rządzącej, my róbmy swoje, jak mawiał pewien zacny poeta :D

      Usuń
    5. Młynarskie bo pewnie jego masz na myśli...był genialny...

      Usuń
    6. Komentatorzy nie mają siły sprawczej, drogi Lechu, ale pogadać nikt nam nie zabroni...

      Usuń
  6. Szyszkowska ma rację, jednocześnie zauważam jednak, że to koncerny zbrojeniowe napędzają postęp, który jest dla nas tak wygodny (choćby internet). Osobiście, poza sprzeciwianiem się okrucieństwu w każdej postaci, postulowałabym odarcie zawodu żołnierza z magii bohatertwa. Jeśli młode pokolenie idzie w trepy, należy sobie zadawać pytanie, w czym ich zawiedliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. internet mówisz?... kiedyś był taki internet: brało się kawałek drewna i waliło pałą, "tam-tam" się to nazywało... albo się darło japę: "hej tam w jaskini!", a ktoś odpowiadał: "no to co, że w jaskini?... i było dobrze, nic nie kosztowało, nikt nie narzekał :P :D
      a teraz?... co chwila przeglądarka nieaktualna, system nieaktualny, sam komp ma za mało pamięci, bateria przestarzała, ciągle trzeba zapieprzać, żeby wszystko kupić nowe, a sterta elektrośmieci wyższa niż Homo... Czomo... no ten, Mętny Ewaryst, LOL...
      p.jzns :)

      Usuń
    2. Moniko mnie się wydaje że młode pokolenie już tak chętnie nie idzie w trepy....

      Usuń
    3. PKanalia to prawda że sterta elektrosmieci wyższa od najwyższej góry.....

      Usuń
    4. to nie jest takie proste z tą chęcią do pójścia w trepy, kiedyś i teraz... inne wojsko było kiedyś, inne teraz, inne były uwarunkowania, długo by to analizować, ale procent młodych, którzy idą w trepy, aby (tak naprawdę) kogoś zabijać i być bohaterem z tego powodu, zbytnio się nie zmienił...
      tak to widzę, choć niekoniecznie najlepiej...

      Usuń
    5. A ja nie szłam w trepy i moi synowie też nie więc chyba niewiele wiem na ten temat.... jednak....

      Usuń
    6. gdy było wojsko z poboru, to o ile dobrze pamiętam dziewczyn nie powoływano z wyjątkiem jakichś zawodów medycznych, np. absolwentki szkół pielęgniarskich szły na jakieś krótkie przeszkolenie...
      z chłopakami było różnie, część się migała, żeby nie iść, niektórzy skutecznie /tak jak ja/, część szła nawet chętnie, bo to była dla nich szansa wyrwać się z wiochy, awansować życiowo, zawodowo, np. zdobyć prawo jazdy za darmo, czy jakieś inne papiery... ale niewielu chciało kogoś naprawdę zabić i zostać tym bohaterem...
      teraz mamy wojsko zawodowe plus macierewską zabawę w wojsko... nie znam za dobrze ludzi, którzy tam wstępują, ale ich motywacje równie rzadko są natury killersko - heroicznej, większość liczy na jakieś inne korzyści i o wojnie wcale nie marzy...
      niemniej jednak są tacy... niektórzy palą się tak do wojaczki, że trafiają do Legii Cudzoziemskiej albo nawet do dżihadystów, ale to wciąż jest tylko jakiś odsetek...

      Usuń
    7. Dziękuję za wykład :-)

      Usuń
    8. oj tam, oj tam... wiedziałaś niewiele, teraz wiesz więcej... ja się dowiem czegoś od Ciebie, Ty czegoś ode mnie, normalna wymiana danych pomiędzy twardymi dyskami w głowach... a może raczej miękkimi, bo w końcu pamiętamy budyniem, a nie kwarcem :)

      Usuń
  7. Przytoczę tutaj bo to za mało znana piosenka Wojciecha Młynarskiego, genialnie zaśpiewana przez
    Emose Uhunmwangho
    https://www.youtube.com/watch?v=2eNXeAYKcIU

    Dłoń mej córki,
    piłkę chcąc chwycić,
    nagle ściska się niespokojnie,
    na ekranie ranni, zabici,
    córka pyta, czy będzie wojna.
    Fonia wzmacnia wystrzałów echo,
    wizja zbliża krew na ekranie,
    mówię: „Córeczko, to tak daleko…”
    i wiem, że kłamię, kłamię, kłamię, kłamię…
    Jak bolesne szkło pod powieką,
    kaleczące źrenicę bystrą —
    wojna nigdy nie jest daleko,
    wojna zawsze jest bardzo blisko.
    Wojna nigdy nie jest daleko,
    wojna zawsze jest bardzo blisko.
    Blisko skroni i blisko serca,
    blisko mózgu, blisko sumienia,
    blisko myśli, co mózg przewierca:
    gdzie jest rada, gdy rady nie ma?
    Blisko klonów na mej ulicy,
    skweru, co się może stać grobem,
    blisko lęku i znieczulicy,
    i skargi Niobe, Niobe, Niobe, Niobe…
    Jak bolesne szkło pod powieką
    kaleczące źrenicę bystrą —
    wojna nigdy nie jest daleko,
    wojna zawsze jest bardzo blisko.
    Wojna nigdy nie jest daleko,
    wojna zawsze jest bardzo blisko.
    Póki przez me zmierzchy i świty
    wiadomości złe będą biegły,
    jestem matką dzieci zabitych,
    jestem siostrą chłopców poległych.
    Tak być musi, inna nie będę
    w świecie, co się kręci bez sensu
    między siłą krwawych obłędów
    a bezsiłą bladych rozjemców…
    Jak bolesne szkło pod powieką
    kaleczące źrenicę bystrą
    — wojna nigdy nie jest daleko,
    wojna zawsze jest bardzo blisko.
    Wojna nigdy nie jest daleko,
    wojna zawsze jest…
    Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,emose_uhunmwangho,wojna_nigdy_nie_jest_daleko.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mario za ten tekst.....chociaż ciarki mnie przeszły jak go przeczytałam....

      Usuń
  8. Obawiam sie, ze niszczenie produkcji broni to falszywa i nieskuteczna droga.
    Przyczya lezy w naturze ludzkiej, w tej przyslowiowej walce o miedze. A matka przemocy sa kompleksy, bezsilnosc i obojetnosc otoczenia. Ale Ty masz swoj raj na ziemi, piekny, tajemniczy i pelen kolorow, pozdrawiam Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uciekam do swojego raju Małgosiu Kochana kiedy tylko mogę :-)

      Usuń
  9. Podpisuję się również pod słowami Pani Profesor Stokrotko. A co do zdjęć z działek - prześliczne. Czuć duszę artysty. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jardianie....ale ja tylko córką artysty jestem....

      Usuń
  10. A ja tylko pstrykam Pole
    i zachody słońca.
    Nie wspominam czasów
    Prawdziwej wojny 39-44.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JanToni Najmilszy!!!!
      Bardzo się cieszę że mnie odwiedziłeś:-)

      Usuń
    2. Witam Stokroteczko,
      Odpuściłem deczko!

      Usuń
    3. Ale wiem że czasami do mnie zaglądasz i czytasz te moje bazgroły :-)))

      Usuń
    4. A nawet komentuję
      I często zaglądam!

      Usuń
    5. U mnie teraz jest afera.
      Bo ciepło z kaloryfera.

      Usuń
    6. JanToni - jak ciepło to już jest dobrze :-)

      Usuń
    7. Myślę że sprawdzali działanie instalacji.

      Usuń
    8. Ale to znaczy że lada dzień zaczną palić :-)

      Usuń
  11. Witaj, Stokrotko.

    Cóż... Pani Maria jako zdeklarowana kantystka pragnie, by postępowano wyłącznie podług takich zasad, które chciałoby się jednocześnie, by stały się prawem powszechnym czyli były stosowane przez każdego i zawsze:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to podsumowałaś Leno.
      Serdecznie Ci dziękuję:-)

      Usuń
  12. NAria Szyszkowska to niezwykła kobieta, bardzo mądra i wielka indywidualność, pamietam, że kiedyś przeczytałam reportaż o niej i zachwyciła mnie jej filozofia życia...i ...i jej chata pod Nałeczowem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Pani profesor jest wyjątkowym człowiekiem.
      Dziękuję Grażynko:-)

      Usuń
  13. Pani profesor filmów się naoglądała co to wszelkie zło od złych producentów karabinów pochodzi i gloryfikuje największych zbrodniarzy czyli zdeklarowanych pacyfistów. Warto jeszcze jeden fragment przytoczyć, o niezwykle tolerancyjnych a w istocie faszyzujacych , tęczowych ideologach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę dodać,że moje słowa opieram na cytacie przytoczonym przez Panią Stokrotkę, który może wszak nie odwzorowywać prawdziwych poglądów Pani profesor.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ludzie są czasem okropni! Dobrze, że mamy cudną, kojącą przyrodę. Można się tam oddzielić od często okrutnych wiadomości:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety, mieć rację, to zbyt mało, żeby zmieniać świat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście....dlatego żadnemu filozofowi nie udało się zmienić świata...

      Usuń
    2. W moich szkołach mnie uczyli ,że filozofia jest jedna z najważniejszych nauk i pcha świat ku postępowi (czasem cofa postęp)- skąd u Pani pogląd przeczący ?

      Usuń
  17. Wszyscy żyjemy pod dyktando systemu,którym rządzą"cienie"
    -bogacze,politycy i korporacje.
    Ta seria niesamowitych rysunków,ukazanych w narracyjnej sekwencji,podsumowuje ducha naszej epoki.
    Miliony istnień-być może nawet rasa ludzka-wiszą na szali.
    Potężne dzieło sztuki.Moim zdaniem przemawia do sedna tego,co kształtuje nasz dzisiejszy świat.
    "W CIENIU":Współczesna Odyseja"Lubomir Arsov(1917)
    https://youtu.be/j800SVeiS5I

    Oni mają broń,my mamy poetów.Dlatego wygramy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku
      .....zwykły człowiek zawsze przegrywa...

      Usuń
    2. Była pacyfistką.
      tujestmojdom.blogspot.com/2013/11/potrzeba-autorytetow-
      ksiezniczka-daisy.html
      To już trzy lata...

      Usuń
    3. Wiem Henryku, wiem i nie mogę się pogodzić z tym, że Pana Stanisława już nie ma między nami...

      Usuń
  18. Ideologia nigdy nie ma racji, rację zawsze ma życie i to co razem z nim doświadczamy.
    Niestety, ale nie trzymam ani z tymi ideologami ani z tamtymi. Odczuwam niechęć do ideologów w tym do wymienionej pani profesor.
    Ludzie czasami chcą gwiazdki z nieba i ciężko ich wszystkich zadowolić.
    Ups...
    Smutne, ale prawdziwe.
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyrażenie swojej opinii.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Tak sobie myślę, że pacyfiści to nigdy nie mieli łatwego życia...

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  20. Łatwo Pani Profesor mówić... Ja niemal całe życie musiałem toczyć wojny o pokój i dopiero na starość wywalczyłem własny kąt. Teraz, gdy już ten pokój mam, mogę być pacyfistą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już Ci kiedyś mówiłam Bojo ,ze bardzo Cię lubię????
      :-)

      Usuń
    2. Zdaje się, że parę razy coś napomknęłaś... A czy wiesz, Stokrotko, że ja jestem prawie Pisiorem?

      Usuń
    3. Jest to słowo informujące o niecałkowitym osiągnięciu danego stanu.

      Usuń
  21. Wszystko to prawda, a działeczki piękne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pani Stokrotko piękna jest Pani działka.
    Pozdrawiam Panią
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu na zdjęciach są też dwie sąsiednie działki.
      Pozdrawiam Cię pięknie.

      Usuń
  23. I ja podpisuję się pod słowami pani profesor. A ogródki cudne �� Serdeczności ślę, kochana Jagódko ��
    Anula

    OdpowiedzUsuń
  24. Klik dobry;)
    Nie ma to, jak wczasy na RODOS. :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadzam się z panią profesor w całej rozciągłości, jak również z Tobą, Stokrotko, która prócz zdjęć dotyczących okoliczności pięknej natury, zamieściła w tym poście, pani Szyszkowskiej słowa. A tak na szarym marginesie, zastanawiałem się, co też w kontekście szerzących się zbrojeń ma do powiedzenia nasz kloszard... i nie zawiodłem się... zawsze inaczej... :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. To że Pani Profesor ma rację to jasne jak słońce..... podobnie jak to że Twoje zdjęcia są zawsze piękne Stokrotko!!!!!
    Ela

    OdpowiedzUsuń

Ujazdów - najstarszy teren Warszawy

I . Historia Warszawy zaczyna się wraz z grodem Jazdów powstałym w XII lub XIII wieku jako miejsce postoju książąt mazowieckich w czasie pol...