środa, 29 września 2021

Jamniki i gęsie pióro - z cyklu "Polska Nieznana"

                                          Czy każdy ma bzika na punkcie jamnika?


To wydarzenie też zaliczyłam do cyklu "Polska Nieznana" chociaż z pewnością wszyscy wiedzą, że co roku pod koniec sierpnia albo na początku września w Krakowie na trasie od Barbakanu przez uliczki Starego Miasta na Rynek Główny maszerują jamniki z całego kraju i z zagranicy, a z nimi ich dumni właściciele. To największe spotkanie psów tej  rasy i ich miłośników w Polsce a może i na całym świecie.

Wśród psów tej rasy widać delikatne jamnikowe ślicznotki w pięknych sukienkach i umięśnionych "twardzieli" w policyjnych mundurach lub kostiumach Spidermena. Niektóre czworonogi ubrane są w stroje góralskie lub krakowskie, mają fantazyjne upięcia na długich uszach lub głowach, wyglądają jak kucharze, kelnerki, Indianie i różne inne cudaczne postacie. Po dotarciu wesołego i bardzo hałaśliwego korowodu na Rynek - odbywają się liczne "jamnikowe" konkursy.

Czy ktoś z Was był na Paradzie Jamników? A może ktoś ma jamnika?

                                              

                                              Gęsim piórem...


W XIII-wiecznym gotyckim kościółku w podtoruńskim Grębocinie Pan Dariusz Subocz, specjalista od konserwacji papieru, założył Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa.

Można w tym muzeum obejrzeć eksponaty związane z techniką druku i piśmiennictwem - maszyny oraz prasy introligatorskie, repliki XV - wiecznych urządzeń, podobne do używanych przez wynalazcę druku Jana Gutenberga. Można tu poznać historię materiałów piśmienniczych oraz dowiedzieć się jak w średniowieczu produkowano farby.

Na warsztatach organizowanych przez muzeum można spróbować tłoczenia tekstów przy użyciu replik historycznych urządzeń, poznać tajemnicę wytwarzania papirusu, a także własnoręcznie czerpać papier.

Można też ocenić kunszt średniowiecznych skrybów pisząc samodzielnie gęsim piórem lub patykiem...

Pamiątką z zajęć w muzeum jest samodzielnie wydrukowany certyfikat odbycia drukarskich warsztatów.

---------------------------------------------------------------------------

I jeszcze zagadka:

W jakim polskim mieście na ścianach domów napisano wiersze Wisławy Szymborskiej i Stanisława Barańczaka...



Osobie, która pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi zadedykuję jeden z następnych tekstów.

76 komentarzy:

  1. Pani zadedykuje tekst zwycięzcy ? To będzie nagroda ? Gdzie tu nagroda ? Gdzie wisienka ?. No tak , skąd mnie wiedzieć wszak ja z innego świata.

    Papier Pani wspomniała, papier co to na nim wszystko można ale tak mi się pomyslało ,że jednak papier czegoś wymaga, nie jest tak niewymagający jak klawiatura i ekran. Papier wymaga by mieć kartkę, by mieć długopis, ołówek, kredkę i zrobić wysiłek a taki wysiłek to już nie jest ot tak byle co, byle komu, byle było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie zna Pani odpowiedzi...

      Usuń


    2. Dedykacja dla trola może zrujnować karierę.
      Gdzie wspomnienie o Różewiczu,Herbercie ...chyba też mieli swoje ściany.

      Usuń
    3. Jeśli troll Kloszard wie gdzie są te ściany to proszę aby wszystkich poinformował.

      Usuń
    4. Jedna ze ścian na rogu Wawrzyniaka i Słowackiego w Poznaniu ?...Zaraz zaraz, Pani mnie wciągnęła w swoją zabawę ?...Gratuluję. Dawno się to nikomu nie udało.

      Usuń
    5. W nic trolla nie wciągam. Poza tym nie jest pani pewna...

      Usuń
  2. Poznań :)
    A za jamnikami jakoś nigdy nie przepadałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozdrawiam Stokrotko . 16 minut zakupów, Stokrotkę jednak dziś ominąłem. Chleb mały krojony i atrament do pióra wiecznego. Moja Świętej Pamięci Babcia miała mieszańca jamnika - był amatorem duszenia kur ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skituś to taki częściowo jamnnik. Wygląda jak taki wyrośnięty jamniczek 🐕 I sierść ma jamniczą 😀 bo posokowiec to taka krzyżówka czegoś z czymś co wygląda jak duuuży jamnik😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko - ten Twój Skituś to faktycznie blisko jamnika stał :-))

      Usuń
  5. Na Paradzie Jamników nie byłem, ale za to zdarzało mi się jamnikowym stylem pokonywać przestrzeń dzielącą mnie od łóżka...
    Te wiersze to nie w moim mieście. W moim mieście na murach publikują tylko autorzy nieznani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiem Bojo że tak bardziej podstępem do łózeczka wchodzisz???

      Usuń
  6. O jamniki, to cgyba mądre zwierzę. Ja miałam kiedyś tylko kundelka, czarnego z białym krawacikiem, miłego .pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamniki są mądre, ale podobno trochę złośliwe...

      Usuń
  7. Nie jestem miłośniczką jamników, nie jestem zwolenniczką tej parady...;o)
    A Poznaniowi gratuluję pomysłu, każdy krok do krzewienia poezji jest dobry...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty jesteś miłośniczką tylko swojego Luckiego :-))

      Usuń
  8. A ja "znam" tylko Puzona Waldorffa! Nigdy nie dam sie namowic do sluchania audiobookow, papuer to bliskosc i wspolodczuwanie, a juz czerpany to piekno. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - i ja pamiętam Puzona pana Waldorffa.:-)

      Usuń
  9. Nie miałam jamnika, ale marsz jamników super sprawa.
    W Grębocinie byłam, papier czerpany robiłam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Też myślę, że to super musi wyglądać :-)
      2. Byłam pewna że tam byłaś :-))

      Usuń
  10. Odpowiedź już jest,oczywiście że Poznań. Jamniki to wielce charakterne pieski, indywidualiści nie z tej ziemi! Żyłam z takim pod jednym dachem 16,5 roku i po jego odejściu już nie chciałam żadnego psa- bo przecież żaden by mojemu Flikowi nie dorównał. Tak sobie myślę, że gdyby dziś dziecku wcisnąć w rękę pióro ze stalówką typu "redis" czułoby się tak jakby pisało gęsim piórem.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Pamiętam jak Joasi i mnie opowiadałaś o Fliku...
      2. Masz rację z tym piórem ze stalówką :-))

      Usuń
  11. Nie widziałam nigdy parady jamników i bardzo żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie Ewo... ale ja też nie widziałam...

      Usuń
  12. Czy w korowodzie mogą uczestniczyć jamniki mieszane? Mam kolegę, dumnego właściciela trzech jamniczych dziewczynek, ale zdaje się, że tylko wyglądają na jamniczki, bo w ich żyłach płynie mieszana krew. Nie zmienia to faktu, iż kocha je nad życie i zdarzało mu się o 3-ciej nad ranem startować z domu dla ratowania jednej z nich. Myślę, że parada, do tego w królewskim Krakowie, bardzo by mu przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się Wolandzie, że potrzebne są rodowody i inne tego rodzaju ważne papiery :-))
      Ale najlepiej zapytać u żródła czyli w Radzie Miasta Krakowa...

      Usuń
    2. Pani Stokrotko- wystarczy że właścieciel jest przekonany iż jego pies to jamnik. To Kraków przecież .

      Usuń
    3. Chyba jednak tak nie jest...

      Usuń
    4. Myśli Pani ,że i do Krakowa dotarło o czym śpiewali panowie dwaj w pewnej piosence ? Smutne by to było bardzo . PS Czy rodowodowym psom robi sie konkurs na najdłuższego co ma miejsce w Krakowie ?.

      Usuń
    5. Dwa razy nie wiem.
      Ale troll z pewnością wie.

      Usuń
    6. Trolica. Będzie poprawnie politycznie.

      Usuń
    7. Może być trolica, chociaż nie wiem dlaczego "poprawnie politycznie".

      Usuń

    8. Wie Pani. Wie Pani doskonale . Jest Pani mądrzejsza ode mnie a skoro ja wiem, Pani się tylko droczy. Miłego wieczoru Pani Stokrotko niech się Pani darzy.

      Usuń
  13. U wnuków 13 lat był jamnik. Kochany przez całą rodzinkę, inteligentny pies. Niestety, kiepskiego zdrowia, przez ostatnie lata w ciągłym leczeniu, głównie serduszko. Odszedł w maju, leży w naszym ogrodzie obok naszej Kamy. W domu była rozpacz po stracie Ronusia. Za parę dni kupili
    młodego szczeniaczka, jamnika oczywiście. Ponieważ syn z synową już sami mieszkają, młody szczeniaczek Tobi robi z nimi co chce i jest dla swoich opiekunów wielką radością i miłością. Także dla wnuków, gdy wpadną do rodziców. Tak więc rozumiem miłosników jamników, one są naprawdę cudowne /nasza Lara nie-jamniczka zresztą także ��
    Anula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anusiu - Lara - nie jamniczka jest chyba najwspanialsza :-))

      Usuń
  14. Nie miałam pojęcia, że istnieje Parada Jamników. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawno temu, w moim mieście, w którym mieszkałam przed Nadjeziornym punktem, byłam świadkiem niewielkiego festynu, w którym brały udział jamniki! Mej Szwagierki też! To było coś!!! :-))))
    Serdecznie pozdrwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie Fuscilko że to był piękny widok :-))

      Usuń
  16. Fajnie musi wyglądać taka parada jamników.
    Ale ja słyszałam że jamniki są złośliwe.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyobraź sobie że parę lat temu wstrzeliliśmy się przypadkowo w taką paradę Jamników. To było coś niesamowitego bo te jamniory wszystkie jednocześnie ujadały :-)))
    Żałowałem że wtedy nie policzyłem ile metrów tych psów szło!!!!
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo na jamnika mówi się "ten z metra" :-))

      Usuń
  18. Jamnika nie miałem,sąsiedzi mieli.Jeden taki jamnik,już w podeszłym wieku,powłóczył nogami(kręgosłup),ale gdy tylko ujrzał nadchodzącą suczkę(jamnik)sąsiada,pędził do niej jak
    młody szczeniak,gdy odchodziła,choroba powracała.

    Na"proteście"jamników nie byłem.

    PROTEST JAMNIKÓW
    W imieniu Jamników-braci krzywonogiej,
    Wnoszę do"Przekroju"dziś ten protest srogi:
    Redakcjo"Przekroju"!Powiedz z jakiej racji
    Zaliczasz jamniki do skrajnej reakcji?

    Dlaczego Bęc-Walski zawsze jest z jamnikiem,
    A nie z jakiejś innej rasy osobnikiem?
    My protestujemy!Jamnik krótkonogi
    Absolutnie nie jest Demokracji wrogiem!

    On jęczał w kagańcu,on cierpiał na smyczy,
    On był u Bęc-Walskich zawsze buntowniczy,
    Jamnik zawsze walczył-na sposób jamniczy:
    Ściągał im ze stołu mięso i słodycze.

    On im wartościowe bezcześcił dywany!
    Jamnik-to pies wolny!Nie wie co to pany!
    Jamnik długo skomlał u panów w niewoli...
    Dość!Zdjąć go z obrazka!Taka krzywda boli!

    Niechaj się Redakcja z tym protestem liczy.
    Kłaniamy się pięknie.Pieski ród jamniczy.
    /Pełnomocnik Jamników:Ryszard Stępek/

    Do pierwszej klasy Szkoły Podstawowej chodziłem z rysikiem
    i tabliczką.Dzisiaj pióra wieczne ze złotymi stalówkami można
    zobaczyć u uczniów...szmaciarza też pamiętam-zbierał szmaty
    z których produkowano papier.
    Wirtualna wycieczka po muzeum papiernictwa w Dusznikach.
    https://muzeumpapiernictwa.pl/wirtualna-wycieczka/

    Nie na temat.
    Jakość środowiska naturalnego,zabudowa miasta,atrakcje
    i infrastruktura miasta.
    Warszawa 69(bezpieczeństwo!!)
    https://www.bestcities.org/rankings/worlds-best-cities/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku Najmilszy!!!
      Z własnej, nieprzymuszonej woli po raz kolejny wyznaję Ci wielką miłość w podziękowaniu za Twoje komentarze !!!!
      A teraz zabieram się do dokładnego przeczytania podanych przez Ciebie linków :-))

      Usuń
  19. Pani Stokrotko czy Pani wie o tym że ja mam malutkiego jamniczka?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Kasiu?????
      To fajnie!!!!!
      Pogłaskaj go ode mnie proszę:-)

      Usuń
  20. O jamnikach wiedziałem. Uwielbiam wszystkie psy ogólnie, chociaż mam bzika na punkcie jednego szczególnego Shih Tzu - i się tego nie wstydzę :D

    Muzeum Piśmiennictwa i Druku wydaje się bardzo interesujące.

    Na zagadkę niestety odpowiedzi nie znam, ale ten wiersz o porcelanie jest mi znajomy, owszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celcie Miły!!!
      Zajrzyj proszę jutro bo będzie rozwiązanie zagadki.
      :-)

      Usuń
  21. Moja kuzynka miała jamnika. Rozkoszny psiak, ale lepiej nie mieć ogródka, bo po kwiatkach.
    Jamniki niestety lubią kopać i robią to namiętnie.
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam że jamniki lubią okropnie rozrabiać.... I nikogo nie słuchają...

      Usuń
  22. To musi być niezwykle radosne wydarzenie - ta parada jamników. Mieliśmy jamnika. To był piesek kupiony na prośbę mojej córki, gdy była jeszcze mała. Straszny psotnik był z niego. Nie mogliśmy go zabierać do ogrodu, bo wszędzie kopał dziury. Nie mieliśmy już na to siły. W domu głośno szczekał, gdy tylko coś stuknęło za drzwiami lub gdy ktoś przechodził. Nawet ugryzł kiedyś koleżankę córki i miał też ochotę na listonosza.
    Przeczytałam w komentarzu p. Henryka wiersz o proteście jamników - bardzo zabawny ! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, szczególnie za opowieść o własnym jamniku.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  23. O poetyckich muralach nic nie wiedziałem - cóż Poznań o parę ładnych wiorstw ode mnie, o Grębocinie też nie wiedziałem, choć, zdaje się, jest to bliżej mnie teraz, natomiast jamniki lubię - to takie dłuuuuuuuuuugie pieski, prawda???

    OdpowiedzUsuń
  24. W rodzinie jamnik jest i na paradzie krakowskiej już występował.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przez mój "bajeczny ogród" przewinęło się 17 psów, ale nie było między nimi jamnika ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz ...tyle psów miałeś?

      Usuń
    2. W jednym czasie było ich 3-5, w większości to były bezdomne "znajdki" przygarnięte a potem przekazane "dobrym ludziom". Niestety jeden "ludź" dobry nie był i pies mu uciekł. A tutaj zdjęcia:
      http://foto-anzai.blogspot.com/2017/09/zaczarowany-ogrod-czesc-3-psy-dachowce.html#comment-form

      Usuń
    3. Pędzę obejrzeć.
      Dziękuję :-)

      Usuń
  26. Mój o-mało-co-jamnik już od dwudziestu lat hasa po łąkach psiego raju, a mnie jeszcze tęsknota nie minęła. Był cudnym, mądrym psem. Przyjacielem. Może dlatego nigdy więcej nie zdecydowałam się na innego psa, bo jednego przyjaciela nie da się zastąpić drugim.😪
    Parada jamników to fajna impreza, ale ubieranie psiaków w różne stroje uważam za zły pomysł. Ale to ja. Widać jestem w mniejszości.

    Fantastyczny pomysł z wierszami na ścianach budynków! Nie wiem, gdzie ktoś wpadł na ten pomysł, ale jest on godzien rozpropagowania.
    🌹🌹🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętasz może Halinko że ja też miałam swoją Lassie....I nigdy jej nie zastąpię innym psem...
      Zajrzyj jutro proszę bo będzie rozwiązanie...
      :-)

      Usuń
    2. Codziennie sprawdzam, czy napisałaś coś nowego.❤

      Usuń
  27. Parad i przebrań psich nie lubię, bo psom się to na pewno nie podoba! Ale oczywiście nikt ich nie pyta o zdanie!
    Warsztaty z czerpanym papierem kiedyś miałam, ale w pięknym Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju. Polecam, mam nawet wpis na ten temat:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko podaj mi linka do tego wpisu.A może go czytałam ale zapomniałam???:-)

      Usuń
    2. Podsyłam ten link: https://kieruneknadzis.blogspot.com/2020/02/niezwyke-atrakcje-ziemi-kodzkiej.html. Miłej lektury!

      Usuń
  28. Generalnie ubierania psów ani nie lubię, ani w ogóle nie rozumiem. Z okazji parady może i jeszcze jestem w stanie to zrozumieć ale tak czy siak tym jamnikom nie zazdroszczę :).
    Lubię wszystkie psiaki, z wyjątkiem ras agresywnych, zatem jaminiki też. Sama nie mam ale jedna z koleżanek ma. A wiesz, że w Hiszpanii na jamniki mówi się perro salchicha, pies-kiełbaska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam o tym.,ale to fajna nazwa.
      Dziękuję za wizytę I pozdrawiam :-)

      Usuń
  29. Witaj, Stokrotko.

    Bardzo lubię rysować patyczkami:) Nie tylko takim maczanymi w farbie, ale też czystym, przesuwanymi po niezamalowanej powierzchni zamalowanej kartki:)
    Jamniki spotykam u rodziny i znajomych, sama jestem "posiadaczką" uroczego Rudzielca Multiracial Canis:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę to Ty też "psiara" jesteś
      Gratuluję :-)

      Usuń

Wystawa "W podróży" w Polskich Atenach albo Nowej Aleksandrii - część pierwsza

                                Rezydencja Czartoryskich w Puławach Była to kiedyś niewielka osada handlowo-rybacka. Leżała na miejscu prze...