piątek, 19 sierpnia 2022

Zdjęcia dla pań a także dla panów

Parę dni temu byłam w Muzeum m.st. Warszawy  na wystawie pt: "Grażyna Hase"

"Grażyna Hase /rocznik 1939/ to modelka, projektantka mody, właścicielka galerii sztuki, warszawianka, która współtworzy życie artystyczne i towarzyskie stolicy. Ubiory, projektowane przez nią od 1967 roku traktowane były jako materializacja peerelowskiej "małej stabilizacji" i sławionych propagandą "sukcesów" Edwarda Gierka, a w latach 80tych w czasie kryzysu ekonomicznego postrzegano je jako "powiew luksusu". Kolekcje Grażyny Hase z lat 90tych dokumentują inwencję projektantki, kreujacej własną markę w obliczu raczkującego polskiego kapitalizmu" /urywek z informacji podanej na wystawie/

Pokaże Wam zdjęcia które tam zrobiłam. Myślę że słowa nie są już potrzebne.




1,

2,

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11,

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.


19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

Uff. Wystarczy. Nie wiem jak Wam, ale mnie podobają się wszystkie ubranka. 
A zauwazyliście znane aktorki i modelki???

82 komentarze:

  1. Pamiętam doskonale i rozpoznałam twarze. Gdy byłam piękna i młoda jeździłam do Warszawy do Domów Centrum, gdzie pani Hase miała swoje stoisko i wracałam dumna z nabycia ciuszków z najnowszej kolekcji. Teraz moda i stroje już mnie tak nie fascynują...ale obejrzałam z przyjemnością:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu...bo to były piękne sukienki ...prawda?

      Usuń
    2. Nie tylko, to był powiew świeżości po czasach braku wszystkiego...i ogólnej szarzyzny!
      jotka

      Usuń
  2. Jaguniu,
    łezka się w oku kręci! Teraz sztampa, wszystko na jedno kopyto -leginsy, t-shirt, adidasy i plecaczek - od lat wczesnego dzieciństwa po dojrzałą starość! A celebrytki wydziwiają takie stroje na ścianki, że aż żal serce ściska!
    Podobno nie szata zdobi człowieka - jak mówi przysłowie- ale też potrafi go dowartościować albo zdegradować...
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ewuniu.... będę musiała kiedyś przyjść na Starowke w jakiejś szałowej kiecce a nie w spodniach t-shircie i z plecaczkiem na ramieniu 😀

      Usuń
    2. Ale Ty przecież przychodzisz w takiej bardzo ładnej w kwiatki, bodajże z dzianiny, sukience, a ponieważ jesteś bardzo zgrabna więc z przyjemnością / i zazdrością!!!!/ zawsze na Ciebie patrzę...
      Miłego dnia!
      Ewa z Bajkowa

      Usuń
    3. Ewuniu zgrabna to ja byłam bardzo dawno temu..... I to tez nie za bardzo:-))

      Usuń
  3. Miło się wspomina bo to moja młodość, lata studenckie. Widziałam wtedy kolekcję w Domach Centrum a teraz troszkę żal. Byliśmy młodzi, był czas na ładne ciuszki a byliśmy przeważnie słabo ubrani. Teraz też by się chciało ale niekoniecznie nam się podoba sklepowy asortyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ciuszki były bardzo atrakcyjne ...prawda? A teraz takich chyba nie ma....

      Usuń
  4. Fajnie obejrzeć zdjęcia. Osobiście pamiętam jedną wyprawę do Warszawy do Domów Centrum ( w celach zakupowych). Do Hofflandu. Nabyłam 1 rzecz ( dwuczęściowy kostium do opalania). Cóż wybredna byłam, i taka pozostałam. Zdj. nr. 20. zdaje się być wg. mnie ponadczasowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację zdjęcie nr 20 jest wyjątkowe....
      Dziękuję za wizyty na moim blogu.

      Usuń
  5. O matko i córko! Normalnie miałam taki kożuch. A te sukienusie z 10. zdjęcia, pamiętam ze sklepowych wystaw. Te i niektóre inne, nieosiągalne, ale popatrzeć było przyjemnie. Piękna Małgosia Niemen i nieodżałowana Ela Dmoch. Zafundowałaś nam wspomnień czar. Łezka poleciała... Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zauważyłaś Irenę Jarocką i Anne Seniuk???

      Usuń
    2. Oj tak! Ale wrażenie jako modelka zawsze robiła na mnie Małgorzata Niemen, a jako piosenkarka i śliczna kobieta, Elżbieta Dmoch (nie wiedziałam, że była modelką). Pzdr...

      Usuń
    3. Pani Grażyna Hase projektowała i projektuje też stroje do filmów i na występy sceniczne...

      Usuń
  6. O masz! Jak to się stało że moje dziewczyny jeszcze tej wystawy nie widzialy? A może już kilka razy ja oglądały,????
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna że widziały... szczególnie Beatka 😀

      Usuń
  7. Nie wiem jakbym się jako muzealnik znalazł w takim muzeum... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako muzealnik w Muzeum Historii Warszawy czułbyś się znakomicie bo jest to placówka o najwyższym poziomie.
      A czasami organizuje wystawy czasowe lzejszego typu....takie jak ta o modzie...

      Usuń
  8. jak dobrze pamiętam, to dla panów też był jakiś odprysk z tego projektu, sam kiedyś miałem takie spodnie z Juniora uszyte z dość sztywnego płótna, bo chodziło o to, żeby głośno łopotało i panienki zwracały na to uwagę...
    ...
    no pewnie, że się pamięta te buźki, choć niekoniecznie wszystkie nazwiska, ale Eli Dmoch nie sposób zapomnieć... dla mnie może raczej Pani Eli z uwagi na różnicę wieku, ale to jest bez znaczenia...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nosiłyśmy kiedyś takie ubrania ....prawda Gabrysiu?

      Usuń
  10. Ale piękne ubranka...:-))
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  11. "Powróćmy jak za dawnych lat..." wprawdzie nie w okres międzywojnia, lecz w czasy młodości, wypraw do Domów Centrum na Wschodnią Ścianę, w kolejki (kilka godzin stałam) do Hofflandu, żeby coś kupić, np. jasne dżinsy, komplet safari albo bananową spódnicę... 🌼🌼🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko - to były czasy i przeżycia... I pozostały wspomnienia :-))

      Usuń
    2. Wspomnienia z młodości... docenia się teraz to, co było wtedy. Wtedy zawsze mi się coś w sobie nie podobało, a teraz wiem, że młodość jest piękna, zawsze....🌼🌼🌼

      Usuń
    3. Nawet jak się kiedyś było za grubym albo miało za mały biust...:-))

      Usuń
  12. Bardzo fajna wystawa :)
    Tak, zauważyłam. Wtedy wiele gwiazd nosiło jej stroje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zwykłe dziewczyny też nosiły jak im się udało kupić :-))

      Usuń
  13. Pamiętam te stroje, niektóre z tych modeli było trudno kupić, ale z Domów Centrum nieraz udalo mi się wyjśc z wymarzonym ciuszkiem Grażyny Hase. Pozdrawiam, Stokrotko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Tereso na długiej nieobecności na moim blogu.
      Dziękuję bardzo za odwiedziny i pozdrawiam :-)

      Usuń
  14. Rzeczywiście powiew luksusu w tych mało ciekawych czasach! Też mi się podobają. Ciekawa wystawa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy obchodzilam wszystkie sale i przyglądałam się dokładnie wszystkim kreacjom. Było ich bardzo dużo....to co pokazałam to niewielka część...

      Usuń
  15. Wspaniała projektantka i piękna kobieta. Tym postem wzbudziłaś Stokrotko przyjemną nostalgię za czasami PRL-u, a właściwie za moją młodością :) Pozdrawiam wraz z ulewnym deszczem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To także moja młodość Polu.
      Serdeczności upalne 😀

      Usuń
  16. Fantastyczny powrót do lat młodości! Pamiętam jak oczekiwało się na łamach pism kobiecych relacji z pokazów mody!
    Styl i piękne modelki! Ech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuscillo a wiesz ile razy ja oglądałam te sukienki na wystawie????.Nie można mnie było z tych sal wypędzić:-))

      Usuń
  17. W sklepach było szaro-buro-i nijako, a w kobiecej prasie kolorowo-piórkowo...;o) Na mnie te porywy modowe wrażenia nie robiły, bo preferowałam koszulę flanelową i dżinsy, ale Mamciaśka uwielbiała podglądać i "przetwarzać"...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dlatego dzięki Mamie zawsze fajnie wyglądałaś:-)

      Usuń
  18. Grażyna Hase i Barbara Hoff, dwie kobiety i ich twórczość byla marzeniem każdej z nas...byłam szczęściarą i kilka ciuszków zanabyłam...i uważam je do dziś za przepiękne, zawiozłam do Wenezueli. kiedy tam wyemigrowałam...podobały sie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna Grażynko że w Wenezueli te ciuszki się podobały:-)

      Usuń
  19. Podobają mi się te kreacje, niektóre nawet bardziej, co nie oznacza że bym w nich chodziła, albowiem przez całe życie preferowałam styl sportowy. A w czasach mej młodości nie projektowano takich rzeczy dla kobiet, a jeśli już to rzadko, dlatego to ubierałam się na wyprzedażach w...Niemczech, jeździłam tam do moje serdecznej koleżanki.
    W związku z pokazaną przez ciebie wystawą Stokrotko, taka refleksja.
    Kreowanie co sezon innej mody, zwiększa podaż na ciuchy, bardzo często wykonane z podłych materiałów. Po sezonie idą w odstawkę bo przecież modne jest już co innego, zalegają potem na wysypiskach. Wymyśla się sposoby na pozbycie się tej zbędnej odzieży, nie biorąc jednak pod uwagę zmiany podejścia do ubrania. Czyli w ładnych, dobrych gatunkowo strojach, chodzić co najmniej przez kilka sezonów, a to przecież nic nowego, tak przecież dawniej było i należałoby do tego powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario - ja mam podobną refleksję. I uważam, że duża przesadą i rozrzutnością jest ciągła produkcja nowej, modnej odzieży... bo ta już niemodna jest wyrzucana. Ostatnio nawet pokazywano zdjęcia z wyrzuconą odzieżą gdzieś tam na pustyni...

      Usuń
  20. Niektóre kreacje prezentują się bardzo ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale mile wspomnienia. Odwiedzajac kolezanke w Warszawie tez stalam w kolejce do stoiska w Domach Centrum. To nie byly ciuszki na jeden sezon, cieszyly dlugo Malgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dodatek były bardzo dobrej jakości i z bawełny albo płótna.
      Serdeczności Małgosiu.

      Usuń
  22. Pamiętam te ciuszki. Widywałam je na wystawach sklepowych i na... koleżankach. Choć u nas raczej królowały modele z Dany. Obiektywnie uważałam je za fajne, ale
    nigdy ich nie nosiłam, bo jestem z tych, co to portki, sweter, flanelowa koszula (czasem po tatusiu) i własnoręcznie stworzona torba.
    Uściski!🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak bardziej sportowo i praktycznie się ubierałam Halinko.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  23. -- do wszystkiego trzeba dorosnąć, kiedyś były tylko marzenia o dżinsach i koszuli, teraz chyba jestem odrobinkę bardziej odważna modowo, no ale czasu nie da się oszukać... a odrobinka luksusu , zawsze poprawi nastrój kobiecie ...
    - serdeczności przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  24. Oh to były czasy, ciuch z kolekcji Grażyny Hasse to było coś. Z przyjemnością obejrzałam wspomnienia na zdjęciach( chyba taki zwrot jest dobrze sformułowany po polsku).

    OdpowiedzUsuń
  25. Pani Stokrotko bardzo mi się podoba sukienka ze zdjęcia 23.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie byłam szczególnie modna. Wspomniane kreatorki i ich ubrania oczywiście pamiętam i cenię. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiały pięknie projektować ....
      Pozdrawiam Iwonko.

      Usuń
  27. Jaka podróż przez historię mody! Wspaniała wystawa!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś wypadało wpaść do domów centrum i zakupić cos u pani Hoff w Hofflandzie. Nie pamiętam stoisk pani Hase, więc pójdę na wystawę.
    Twarze ze zdjęć świetnie znam.:))

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo, bardzo, bardzo chciałabym odwiedzić tę wystawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystawa będzie otwarta do 11 września więc może jeszcze zdążysz...

      Usuń
  30. Mnie tam wystarczą dżinsy i tiszert, ale ja jestem facet! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajna wystawa. Wśród modelek widzę m.in. panią A. Seniuk i Irenę Jarocką.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakże cudownie normalna była ta moda...! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na dodatek pełna wdzięku....

      Usuń
    2. 19.
      "Teraz modelki z nadętą buzią chodzą po wybiegu jedna za drugą.Jak gęsięta.Coś noszą,ktoś im gra.Pokazują ubrania,o których nic nie wiedzą,przed pierwszym rzędem celebrytek i celebrytów,którzy też nic o nich nie wiedzą...Gdzie im do mody?W czasach Mody Polskiej modelkami były młode,ale jednak świadome siebie kobiety.Dziewczyny te studiowały,pracowały,były żonami znanych panów:mecenasów,przedsiębiorców,artystów,ludzi z towarzystwa."-Jerzy Antkowiak "Antkowiak.Niegrzeczny chłopiec polskiej mody".
      :)

      Usuń
    3. Zgadzam się z Tobą Henryku...

      Usuń
  33. Pamiętam oglądałam, ale nie kupowałam, ponieważ w tym czasie kupowałam żurnale Burda z wykrojami i sama sobie wszystko szyłam. Zawsze byłam "niewymiarowa" i gotowce na mnie nie pasowały. anabell

    OdpowiedzUsuń

W grodzie kozła skaczącego na winorośl

Na zamku lubelskim przez 130 lat, mimo zmieniających się władz i systemów, mieściło się więzienie, w którym straciły życie tysiące Polaków...