Widzicie te małe białe kwiatuszki na tle iglaka?
Dzisiaj tylko 3 zdjęcia z naszej działki...
Na więcej nie mam siły...chociaż wczoraj w nocy przez 5 do 10 minut padał deszcz. No i upału już nie ma ... tylko 21 stopni C..
A jak jest u Was?
Wczoraj z wielką przyjemnością wysłuchałam jednego z koncertów Fryderyka Chopina na Open'erze.
Grał ze wspaniałą orkiestrą niezwykle dobry pianista Yehuda Prokopowicz.



W Chełmie da się żyć. Zelżało bardzo znacznie.
OdpowiedzUsuńTo dobrze :-)
UsuńTrochę zazdroszczę działki. Ja w murach też odczuwam lekkie zelżenie upału po burzy jaka przeszła nad Warszawą, ale odpoczynek na łonie natury, to jest coś. Pozdrawiam, życząc udanego dalszego urlopowania.
OdpowiedzUsuńNa tej naszej działce wspaniałe się odpoczywa.:-)
UsuńU nas dziś bardzo wieje, trochę się ochłodziło. Widziałam kobitkę w kurtce! Kupiłam kwiatki na balkon, ale już nie pamiętam, jak się nazywają.😀
OdpowiedzUsuńHalinko z pewnością te nieznane kwiatki pięknie Ci będą kwitły:-)
UsuńMają ładny kolor - ni to fiolet, ni to magenta. Kształtem podobne są do wrzosu. Cieszą oko.😘
UsuńKwiatki chociaż najskromniejsze zawsze cieszą oko...
UsuńU nas wietrznie bardzo, słabe gałęzie spadają.
OdpowiedzUsuńJukki bardziej zaawansowane w tutejszych ogrodach, a ten trzeci, to chyba hortensja...
Dziękuję Asiu :-)
UsuńWidzimy białe kwiatuszki, delikatne.
OdpowiedzUsuńMalutkie i delikatne :-)
UsuńDziś się ochłodziło, trochę popadało. Odżyłam, ale jeszcze nie całkiem....
OdpowiedzUsuńDo komputera przez kilka dni nawet się nie zbliżałam. Czytnik też leżał nie otwarty.
Kwiatuszki prześliczne.
Parę dni ma być chłodnych a potem znowu upał przyjdzie :-)
UsuńNo pięknie Stokrotko. Te małe białe kwiatuszki urocze. U mnie chłodno. Z powodzeniem można kurtkę założyć. Do tego wiatr.....
OdpowiedzUsuńU mnie też chlodno Teresko :-)
UsuńA u mnie tej chwili "aż" 17 stopni, podobno wzrośnie do 20, a na razie to słońce walczy z chmurami., a ja walczę z bólem odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Na razie jest remis, biorę antybólowce i czekam na omówienie wyniku rtg. który robiłam w czwartek. Wynik już jest, ale tu nie dają do ręki, tylko jest przekazany do lekarza rodzinnego i w poniedziałek mam się u "rodzinnej" pokazać, o czym nie powiadomiono.
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie na działeczce, ale działka ma to do siebie, że zawsze na niej sporo pracy.
Aniu ja też mam problemy z kręgosłupem...
UsuńA na działce to dużo pracy było tylko w dwóch pierwszych latach. A teraz to tylko podlewanie no i pielęgnacja trawnika i drzew.
Dobrze, ze choć trochę się ochłodziło, a podobno i jakieś opady w nadchodzącym tygodniu są możliwe.. a to i ostatni tydzień w pracy, czas troszeczkę odpocząć, podobno bycie emerytem jest ok...🙃
OdpowiedzUsuńAlinko na emeryturze tez jest co robić :-)
UsuńPogoda szaleje. Dziś rano w kurtce wychodziłam po zakupy.
OdpowiedzUsuńJa też ciepłej się ubrałam:-)
UsuńStokrotko a u mnie już drugi dzień leje jak z cebra.
OdpowiedzUsuńEla
Elu ...to roślinki mają dobrze :-)
UsuńJa w te duże upały miałam zaplanowaną wycieczkę w okolice Tarnowa. Bałam się jej, ale dałam radę i jestem z siebie dumna. Teraz można odetchnąć. Na trzecim zdjęciu masz hortensję bukietową, jeden z jej gatunków. A koncertu Ci nie zazdroszczę, bo zazdrosna nie jestem, ale też chętnie bym go wysłuchała:)))
OdpowiedzUsuńUrszulko dziękuję za informację odnośnie hortensji...
UsuńA koncert słuchałam w telewizji:-)
Ok, dzięki za informacje:)))
UsuńBardzo proszę.
UsuńUpał przetrwałam pod drzewami parku w Muzeum w Gołotczyźnie. Wystawy miało nie być ale zaistniała w salach Muzeum w dworku A. Bąkowskiej. Poplenerowa wystawa będzie wisiała 2 tygodnie.(zapraszam)! Twoje tyciusienkie białe kwiatki to pewnie rozsiewające się same poprzez wiatr roślinki o nieznanej mi nazwie ale już też zwróciłam uwagę na nie. Wzruszające. Dzisiaj ogarniałam dom który wyglądał jakby burza szalała bo tylko wpadałam zmieniałam rzeczy, szukałam innych i biegłam dalej. Kwiatki też stęskniły się za mną podobnie jak pies i kot. Dzisiaj jeszcze miałam 4 godz lekcji na których zawsze powstają ekstra obrazy, Teraz czas na relaks. Koniecznie zdrowiej wśród Twoich wzruszających roślinek!JR
OdpowiedzUsuńJoasiu bardzo chciałabym wybrać się do Gołotczyzny...
Usuń5-10 minut deszczu, to nawet nie jest kropla w morzu potrzeb... U mnie bardzo sucho, chłodniej. Dziś bez deszczu, choć był zapowiadany...
OdpowiedzUsuńTo życzę deszczu...
UsuńOddycham teraz z ulgą...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam letnim powiewem wiatru
Nawet za chłodno się zrobiło...
UsuńSerdeczności Ismeno
To prawda że te upały były męczące. Ale teraz trochę za zimno.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Podobno upały znowu nadciągają :-)
UsuńDały mi popalić upały do tego stopnia, że włączyłam wiatraczek. Na szczęscie zachowałam chłód w mieszkaniu. A teraz - cieszę się chłodniejszymi dniami. U mnie nie padało zbyt obficie. Tylko raz była porządna ulewa. Czasem zachwycają nas ,,rzeczy,, nieoczywiste . Oby jak najczęściej.. :-) Zdrówka życzę.
OdpowiedzUsuńDziękuję za życzenia zdrowia.
UsuńI pozdrawiam serdecznie
U mnie też deszczowo i dość chłodno, najwyżej 18 stopni... Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńAle idzie ciepło znowu...
Usuń
OdpowiedzUsuńU mnie właśnie burza. Grad padał. :)
Grad to nie jest dobry w lecie!!!
UsuńNajdziwniej było, jak po upałach pojawił się chłodny wiaterek. Nadal gorąco od rozgrzanego miejskiego betony, a jednak łatwiej żyć. Dzisiaj przyjemnie w lasku, ale w mieście zimno, bo beton się zdążył ostudzić. (Mareczek)
OdpowiedzUsuńZa wcześnie się ten beton ostudza :-)
UsuńCześć Stokrotko kochana🌻 Hortensja taka sama jak moja, urocza. Zdrowia Ci życzę.
OdpowiedzUsuńWitaj Anko! Cieszę się że mnie odwiedziłaś:-)
UsuńJaguniu, myślę o Tobie często, nawet oglądając niedźwiedzie buszujące w Tatrach 😀 Mam nadzieję, że ogarnęłam rzeczywistość na tyle, by zacząć regularnie odwiedzać zaprzyjaźnione blogi. Przytulam kochana ♥️
UsuńAnko a czy Ty pamiętasz że miałyśmy się spotkać w Łazienkach Królewskich?
UsuńJaguniu, wysłałam Ci nawet nr telefonu, żebyś się odezwałą jak będziesz mogła. Pewnie do spamu poszedł. Ale to już dawno było. Teraz jestem uziemiona 😢
UsuńNie doszło niestety.
UsuńTrzymaj się dzielnie Anko :-)
Dobrze, że pogoda w końcu dała odetchnąć. Zazdroszczę tak wspaniałego koncertu z muzyką Chopina. Pozdrawiam i życzę odpoczynku!
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci Rodzinko Puszkowa :-)
UsuńUrszulka podała nazwę rośliny. Upały się skończyły . Nie wiem co gorsze upały czy deszcz? U mnie leje codziennie.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Codziennie padający deszcz to wielka beznadzieja!!!
UsuńWłaśnie ten kontrast po deszczu i upale dobrze oddaje, jak od razu inaczej człowiek czuje ogród i dom. U mnie po burzy też szybciej widać, gdzie jest przeciąg i czy wilgoć nie siada w przewodach wentylacyjnych. Takie drobne białe kwiatki zwykle najlepiej wychodzą na tle ciemnej zieleni — a przy dłuższej wilgoci warto też zerknąć, czy w kominie nie ma zacieku. Z mojego doświadczenia po takich zmianach pogody najwięcej mówi właśnie zapach i ciąg w mieszkaniu.
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie na moim blogu I bardzo dziękuję za interesujący komentarz.
Usuń