niedziela, 4 marca 2018

Świątynia renesansu

/Tekst ten od 22 grudnia 2014 roku znajduje sie na portalu pisarze.pl/

„Per Roma soffri, per Napoli piangi, per Venezia sospiri, a Firenze vuoli essere sepolto”. Co można przetłumaczyć: “Za Rzym cierpieć, za Neapolem płakać, za Wenecją wzdychać, we Florencji chciałbym być pochowany”.
Tak miał się wyrazić Stendhal o włoskich renesansowych miastach.
Rzym, Neapol, Wenecja, Florencja. Wszystkie te miasta przepełnione są sztuką i architekturą renesansową. Ale to o Florencji Włosi mówią, że jest świątynią renesansu i artystyczną stolicą Europy. W galeriach i na placach tego miasta widać bogactwo obrazów i rzeźb z okresu najwspanialszego rozkwitu sztuki w Europie.

Prawdę mówiąc zupełnie nie wiem od czego zacząć. Tak bywa, gdy ma się przed oczami wspomnienie piękna. Tak bywa, gdy o jakimś mieście napisano już wszystko. Gdy pisali o nim wybitni ludzie, a chce napisać zwykła turystka czy zjadaczka chleba.
Jednak spróbuję.
Florencja jak wiadomo leży u stóp zboczy toskańsko - emiliańskiego pasma Apeninów na rozległej równinie przeciętej rzeką Arno i otoczonej wzgórzami. Widoku na centrum miasta z Esplanady Michała Anioła, która ciągnie się przez 6 kilometrów wzdłuż południowych obrzeży miasta nie da się zapomnieć. Widok ten jest od wieków uwieczniany przez malarzy i podziwiany i fotografowany przez wszystkich, którzy przyjeżdżają do Świątyni Renesansu. Tam, po drugiej stronie rzeki Arno znajduje się duży taras widokowy, ozdobiony na dodatek kopiami rzeźb Michała Anioła.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Wydaje mi się, że pierwszeństwo należy się świątyni, która jest dziełem wielu artystów. Nie będę jej jednak opisywać, bo każdy kto ją widział i zwiedzał pamięta doskonale jak wygląda i z pewnością nigdy jej widoku nie zapomni. Z kolei tym, którzy we Florencji nie byli mój opis wyda się z pewnością bardzo ubogi. Więc tylko parę słów…

Historia budowy Katedry Santa Maria del Fiore to kilka wieków. Budowę katedry rozpoczęto w 1294 roku pod nadzorem Arnolda di Cambio. Katedra została poświęcona Matce Boskiej Kwietnej, z wyraźnym nawiązaniem do łacińskiej nazwy Florentina, oznaczającej „miasto kwiatów”. Największe wrażenie robi wspaniała kopuła Katedry, która ujawniła geniusz Filippo Bruneleschiego. Do dziś jest to największa na świecie kopuła wzniesiona z cegieł. Jest, a właściwie był to pierwszy sygnał nowej epoki zwanej renesansem.
Tuż obok Katedry znajduje się Dzwonnica, zaprojektowana przez mistrza Giotto i baptysterium, które jest najstarszym budynkiem w mieście.
W baptysterium, które powstało na przełomie IV i V wieku zachwycają słynne drzwi wschodnie, zwane Drzwiami Raju. Wyrzeźbił je Lorenzo Ghilberti, a nazwę tę nadał im Michał Anioł. Wykonane są z brązu i pozłacane. Składają się z 10 kwater obrazujących sceny ze Starego Testamentu w niespotykanej dotąd narracji i technicznej precyzji. Jest to bardzo wierna kopia, bowiem oryginalne Drzwi Raju są przechowywane w Museo dell’Opera del Duomo.
Piazza del Duomo, czyli Plac Katedralny jest religijnym sercem Florencji.
Piazza della Signiora był natomiast kiedyś centrum politycznym. Przy placu stoi Pallazzo Vecchio, od siedmiu wieków siedziba władz miasta. To ratusz, który jest trochę podobny do fortecy a twórcą jego jest prawdopodobnie Arnolf di Cambio, ten sam architekt, który rozpoczął budowę Katedry.

Wewnątrz Pallazzo Vecchio znajduje się przepiękny dziedziniec ozdobiony przez Giorgia Vasariego. Ale jego wygląd też pozostawię wspomnieniom osób, które tam kiedyś były.
Na Piazza della Signiora znajduje się niesamowicie bogata kryta galeria rzeźby czyli Loggia del Lanzi.  Ze wspaniałej procesji rzeźb należy wyróżnić Perseusza dłuta Benvenuto Celliniego. Wybawca Andromedy ukazany jest w momencie, gdy podnosi odciętą głowę Meduzy. Perseusz, którego stopa spoczywa na ciele potwora to klasyczny ideał ucieleśnionej siły.
Przed główną fasadą ratusza stoi kopia Dawida Michała Anioła. Bohater Starego Testamentu jest tu nagim, pięknie zbudowanym młodzieńcem, który na chwilę przed walką mierzy wzrokiem potężniejszego od siebie przeciwnika. Tworząc ten posąg twórca zerwał z tradycją prezentowania Dawida trzymającego w dłoni głowę Goliata. Nie przedstawił bohaterskiego czynu, tylko moment przed walką. Uchwycić ekspresję w klasycznym pięknie ciała, męstwo w spojrzeniu mógł tylko artysta genialny. Takim był Michał Anioł.
Wyrzeźbiony Dawid stał się symbolem męstwa do którego odwoływano się w chwilach trudnych dla Republiki Florenckiej.


Galeria Uffizi uważana jest za najwspanialszą galerię włoską i jedną z najbardziej znanych w świecie. Uffizi to panorama szkół malarstwa florenckiego, reprezentowana przez najwybitniejsze dzieła sztuki, wśród których jest wiele oryginałów. Nie da się opisać dzieł tam umieszczonych, więc nadmienię tylko, że sama budowla powstała na zlecenie Medyceuszów, a jej realizacji podjął się Giorgio Vasari.
---------------------------------------------------------------------------------------------
/Trzy pierwsze zdjęcia zeskanowane z albumu "Złota Księga Florencji" 
Na czwartym autorka blogu w roku 2002 w towarzystwie Davida/

Ciąg dalszy nastąpi...!

48 komentarzy:

  1. Piękna ta kopuła Katedry. Rzeczywiście tak jest jak piszesz Stokrotko robi duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kopuła kopułą, ale piękna jest ta turystka, króra z wdziękiem pozuje do zdjęcia nieomal jak na dalszym planie majestatyczny Dawid. To bardzo interesująca i madra relacja a wraz z zdjęciami robi duże wrażenie. Czekam na ciąg dalszy !

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały tekst Stokrotko.
    Widać, że Florencja zrobiła na Tobie wielkie wrażenie.
    Czekam na ciąg dalszy.
    :-)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam to szczęście, że widziałam zdjęcia z podroży po opisywanych przez Ciebie miejscach mojego brata z żoną, chociaż nie opisywali tak barwnie jak TY.
    Prawdę powiedziawszy marzą mi się podróże, ale w chłodniejszej porze, niż lato...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czwartą książkę powinnaś stworzyć z tekstów opublikowanych na portalu pisarze.
    Żadna korekta nie będzie potrzebna więc i koszty wydania niższe.
    Do dzieła Stokrotko!!!
    :-) :-) :-)
    Marek z dziewczynami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze mi zapewnij kolejkę do tej książki... to już jutro pójdę do wydawnictwa podpisać nową umowę.
      :-) :-) :-)

      Usuń
  6. Przyznaję, że z tercetu Rzym, Neapol, Wenecja, Florencja byłem tylko w Wenecji. Zwiedziłem jedynie północne Włochy: Mediolan, Werona, Bergamo, Brescia, Vicenza, Padwa, Ferrara, na południe niestety dotąd się nie wybrałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florencję naprawdę warto zobaczyć.
      I to nie po to, żeby w niej umrzeć.
      :-)

      Usuń
    2. Stokrotko, jak ja wiem, to powiedzenie dotyczy Neapolu, a nie Florencji (tak nawiasem jedynie).

      Usuń
    3. Zgadza się.
      Ale jak już ktoś chce być we Florencji pochowany, to lepiej żeby w niej umarł /tak nawiasem jedynie :-)/

      Usuń
  7. Na mnie także Florencja zrobiła ogromne wrażenie.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie to tak? Przyćmiewać samego Dawida?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam, marzę, czekam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam to szczęście, że byłam i w Rzymie, i w Wenecji, i we Florencji. W tym ostatnim mieście od razu się zakochałam.
    Niestety, nie byłam we wnętrzu katedry, bo już była zamknięta, ale mam zdjęcie, gdy stoję na jej schodach.
    We Florencji widziałam trzy repliki Dawida, a pod każdą rzeźbą przy ratuszu zrobiono mi zdjęcie.
    Byłam na Moście Złotników, ale niczego nie kupiłam, bo wszystko było zbyt drogie na kieszeń turysty.
    We Florencji kupiłam niedrogą książkę w języku polskim na temat każdego włoskiego miasta i często ją przeglądam.
    Serdecznie pozdrawiam w przerwie skoków narciarskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na część drugą. Będzie i o Moście Złotników i o innych pięknych miejscach.
      :-)

      Usuń
  11. A mówią "zobaczyć Neapol i umrzeć", mam wątpliwości, czy dzisiejszy jest tak zachwycający ;-) W uliczkach Florencji zgubiłam się kiedyś ;-) Z bliska natłok wrażeń oszałamiający. Nie wiem, czy przypadkiem nie we Florencji akurat po raz pierwszy zobaczyłam włoska policję konną.
    Przeniesiesz swoje wpisy z pisarzy tutaj?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będę co pewien czas przenosić, chociaż tam mam swoje miejsce...
      :-)

      Usuń
  12. Miło było sobie to przypomnieć, a byłam tam w 1996 r. O takich cudach nigdy za wiele. Obcując z największymi osiągnięciami ludzkiego talentu, sami stajemy się doskonalsi.
    Pisz dalej, pisz o tym więcej.

    OdpowiedzUsuń
  13. I z przyjemnością pospacerowałam za Tobą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam jeszcze na dalszy ciąg spaceru...
      :-)

      Usuń
  14. "Znam" Florecje tylko z lektury swietnych autorow książek podróżniczych, ale Twoja relacja promienieje zachwytem, wiec czekam na kolejne opisy, pozdrawiam Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet gdybym czytała o Florencji po raz kolejny, zawsze będę sobie wyobrażać coraz inne opisywane miejsce. Staram się wyobrazić sobie tak precyzyjnie i szczegółowo, jakbym chodziła z Tobą i wchłaniała atmosferę charakterystyczną tylko dla Florencji. Pięknie opisujesz, łatwo sobie układać wszystko w wyobraźni, dokładam jeszcze zapachy i temperaturę...Buziole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że wtedy było chłodne lato we Włoszech? Zauważ że ludzie w pobliżu Davida są w kurtkach a ja w żakiecie.
      :-)

      Usuń
  16. Nigdy nie byłam we Włoszech, więc z ogromną przyjemnością pozwiedzałam z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam Cię serdecznie na ciąg dalszy zwiedzania.
      :-)

      Usuń
  17. Piękne wspomnienia...Ich nikt nam nie odbierze:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Florencja to jedno z najcudowniejszych miast na ziemi.
    Chociaż byłam kilkakrotnie to zawsze był straszliwy upał ,miałaś szczęście z tym chłodkiem.
    Pozdrawiam ,czytam Cię zawsze z zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie.
      Nie wiedziałam że mnie czytasz.
      Zapraszam na ciąg dalszy...
      :-)

      Usuń
  19. Miałam okazję być w zeszłym roku znów we Florencji, i znów za krótko (cóż, wycieczka). Bardzo mi się podoba Perseusz, bardziej niż Dawid (ten ma za dużą głowę). Byliśmy w środku w Katedrze. I tam niczego nie ma, gołe mury, szaro. Ale wnętrze ogromne, to fakt. Pozdrawiam Cię serdecznie, może zajrzysz do mnie? mam nowy wpis o Mozarcie .

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj, Stokrotko.

    Jedna z legend głosi, że Florencję wybudowano na wyjątkowo ukwieconej łące i stąd nazwa tego miasta:)
    Mnie natomiast nieodmiennie kojarzy się z pełnymi gorzkiej troski Piekielnymi Pieśniami Dantego:

    "Czekaj, żeś z naszej bezbożnej ojczyzny,
    Wołały duchy, po sukni poznaję!
    Florencjo! Nowy lud i nagłe zyski
    Zbytek i pychę zrodziły takową,
    Że czuć zaczynasz gorzko ich uciski!"
    (Boska Komedia, Piekło, Pieśń XVI Dante Alighieri)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu komentarz na najwyzszym poziomie.
      A o tym, kto podobno założył Florencją i o Dantem będzie już jutro.
      Serdeczności
      :-)

      Usuń
  21. nie byłam w Włoszech,rzeźbę Dawida pamiętam głównie z powieści Irvinga Stone'a "Udręka i ekstaza"
    Poddaję pod rozwagę pomysł z czwartą książką:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już piszę.... a właściwie zbieram teksty, bo już są napisane.
      :-))

      Usuń
  22. temat artystyczny i klimatyczny , natomiast miejsca historyczno bajkowe
    macham wieczorowo - Dośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też macham wieczorowo.
      I dzięki za odwiedziny.

      Usuń
  23. Wszystko zależy od punktu widzenia. Byłem we Florencji tylko raz i zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Iwona bywa we Florencji kilkanaście razy w roku i nienawidzi jej z całego serca. PS. Zapomniałem napisać, że ja byłem na wakacjach, a Ona jeździ tam służbowo :)

    OdpowiedzUsuń

O jeszcze jednej świątyni której nie ma czyli ...... klątwa rabinów

16 maja 1943 roku o godzinie 20.15 na polecenie generała SS Jurgena Stroppa, kierującego likwidacją warszawskiego getta, po zakończeniu ...