niedziela, 24 lutego 2019

Wybrzeże klifowe w Maroku nad Oceanem Atlantyckim...

Około 10 km na północ od Sidi Infi w miejscowości Lezgir znajdują się 2 naturalnie ukształtowane kamienne łuki wychodzące w morze. Łuki, miejscami dochodzące do 60 m zostały ukształtowane przez pływy oceanu.













 Zdjęcia w dniu 7 lutego 2019 zrobił geograf, podróżnik i belfer.w jednej osobie...który mały globus-piłeczkę wozi zawsze ze sobą...

80 komentarzy:

  1. I kolory skał równie ciekawe, w ogóle wszystko tam godne uwagi, fajnie ma ten Twój geograf, a dzięki Tobie wędrujemy razem z nim:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - takie ma zainteresowania podróżnicze...
      :-)

      Usuń
  2. Piękne widoki!
    A co to za stwór rozłożył się na plaży na drugim zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Sam tytuł obiecujący a zdjęcia świetne :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anusiu. Fotograf ucieszy się jak to przeczyta.
      :-)

      Usuń
  4. -- ach ta moja wyobraźnia... już widzę siebie na tych zdjęciach ... no co?... marzenia zawsze są piękne ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko - ja też sobie teraz spaceruję i przechodzę pod tymi łukami.
      :-))

      Usuń
  5. ... widoki zachwycają, ale Pan geograf-podróżnik też zachwyca ... czuje piękno ... prawda MAMUNIU ? ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Jędrusiu że to poczucie piękna ma trochę swoje i trochę odziedziczone...
      :-)

      Usuń
    2. Piękno ziemi...
      dir.icm.edu.pl/Sztuka_i_piekno/23
      ***

      Usuń
  6. Wspaniałe, monumentalne wręcz widoki. Aż czuć powiew morskiej bryzy i słoną wilgoć na twarzy.
    Pozdrawiam serdecznie, Stokrotko!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo - serdecznie Ci dziękuję za piękny komentarz.
      :-)

      Usuń
  7. Fajny pomysł z tym globusem-piłeczką!

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz mogę tylko pomarzyć o takiej wyprawie. Świeże powietrze, szum morza...Rzeczywistość jest jednak inna.
    Śnij zatem wiosenny wiatr i krokusy na zielonej górskiej polanie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie to zdjęcie z tym ptaszyskiem zafascynowało.

    Stokrotko - pięknej niedzieli Ci życzę.

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie - prawda???
      Muszę sprawdzić co to za ptak.
      :-)

      Usuń
    2. Orłosępy i ścierwniki"malują się"nacierając szyję i klatkę piersiową czerwonym błotem?Tak się dzieje na Wyspach Kanaryjskich.Może mają też oko na Maroko:)
      ***

      Usuń
    3. Któż to wie Henryku???
      :-))

      Usuń
  10. Piękne te czerwone skały. Zdjęcia jakby z Marsa, kocham takie klimaty!
    Oj szkoda, że ostrość na ptaszka się nie złapała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za zdjęcia,
    bo w takiej formie mogę
    oglądać te oryginalne skały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też frajda JanToni, bo przecież ich na własne oczy nigdy nie zobaczę.
      :-)

      Usuń
    2. Ja to już nie mam żadnej szansy.

      Usuń
    3. Nigdy nie mów nigdy JanToni...

      Usuń
    4. W moim wieku
      już nigdy.

      Usuń
    5. Życzę Ci dużo zdrowia :-)

      Usuń
  12. TAkie klify sa piekne, widzialam podobne na Malcie, marokanskie pejzaze coraz bardziej mnie neca...Twoj Syn wybraal sobie bardzo swietna pasje. gdzybym byla mlodsza tez bym poszalala...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowite zdjęcia i super widoczki :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dobrze zwiedzac piekne zakatki swiata z Toba i synkiem, zdjecia fascynujace Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała Małgosiu ile mnie to jego zwiedzanie nerwów kosztuje...
      :-)

      Usuń
  15. Jeszcze jeden dowód na niesamowitość przyrody

    OdpowiedzUsuń
  16. To drzewo na tle tych niebieskości jest niesamowite, wygląda tak jakby za chwilę miało poderwać się do lotu.
    Drugie zdjęcie ma zaś niezwykły nastrój, jest w nim spokój, ale na krawędzi niepokoju, a paralotnia wygląda jak monstrualny krokodyl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Mario jeśli chodzi o to drzewo. W pierwszym momencie myślałam, że ono jest sztuczne. Ale tam niżej też chyba są inne drzewa.
      I zgadzam się teżże ta paralotnia to taki krokodyl-gigant...

      Usuń
  17. przecudne to pierwsze zdjecie , az odezwala sie we mnie tesknota za podroza, a ona dopiero bedzie we wrzesniu :( ...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę szerokiej drogi.
      I dziękuję za odwiedziny.
      :-)

      Usuń
  18. Takie łuki są też na południu Anglii i też zachwycają turystów.
    Nie wiedziałam, że w Maroku też są klify, ale człowiek uczy się przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widziesz Anno - a ja nie wiedziałam że takie łuki są też w Anglii...
      :-)

      Usuń
  19. Z klifów Rugii przywiozłem biało-czarne kamienie.
    Warszawiak,który zbiera"kamienie",teraz zgromadził wszystkie
    w muzeum...w Nowej Rudzie.
    www.redbor.pl/muzeum/0_historia_muzeum.htm

    Ostatnie zdjęcie przypomniało mi,co powiedział Carl Sagan o naszej Ziemi.
    http://www.youtube.com/watch?v=E118gyMUrLU

    James Lovelock powiedział,że Ziemia to pojedyncza żywa istota,
    którą nazwał Gają.Żywe istoty regulują skład atmosfery,nie tylko dzisiaj,lecz w ciągu całej historii życia na Ziemi-
    dosłownie przez miliardy lat.
    Okazuje się,że atmosfera Ziemi sięga poza Księżyc!
    ***

    OdpowiedzUsuń
  20. Wybrzeża klifowe, szczególnie te porośnięte roślinnością i drzewami, są zawsze wdzięcznym tematem zdjęciowym. Tak mi się teraz przypomniało to nasze Rozewie, które od paru tygodni ma zamiar się obsunąć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wybrzeża klifowe, szczególnie te porośnięte roślinnością i drzewami, są zawsze wdzięcznym tematem zdjęciowym. Tak mi się teraz przypomniało to nasze Rozewie, które od paru tygodni ma zamiar się obsunąć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Sceneria jakby stworzona dla filmu o piratach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaki odpoczynek... chcialabym tam się na chwile katapultować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakiś czas temu (we wrześniu 2016 r) w Legzira runął taki skalny łuk uważany za najpiękniejszy i najbardziej znany w Maroku... Natura tworzy, natura niszczy. A ja zastanawiam się czy był to jeden z tych dwóch czy jakiś trzeci. Ot, takie rozmyślania geografki;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SUPER!!!!
      Wczoraj Młodsz gdy zobaczył że mu podwędziłam zdjęcia powiedział: "A wiesz że jest teraz tylko jeden łuk bo drugi runął do oceanu...??? Ciekaw jestem czy ktos o tym napisze..."'No i napisała GEOGRAFKA!!!!!! :-))

      Usuń
  25. Witaj, Stokrotko.

    Śliczności i wielkości:)
    Z przyjemnością pooglądałam i dziękuję za "podróż sentymentalną":)

    Pozdrawiam:)



    OdpowiedzUsuń
  26. I w takie tereny można pojechać, a nie tylko Mazury i Mazury... :) Pozdrawiam miło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Zbyszku.
      Okropnie dawno Cię o mnie nie było.
      :-)

      Usuń
  27. co to takiego tam na drugiej fotce?... czerw pustyni, znaczy taki model pozostały po kręceniu "Diuny"?...
    a nieee... to tylko spadochron...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale piękne miejsce, która kiedyś na pewno zwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze Ci tego życzę.
      Dziękuję za wizytę.
      :-)

      Usuń
  29. Piękne cudowne zdjęcia.
    Nie można oderwać oczu od tych zdjęć.
    Pozdrawiam.
    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowności!!! Uwielbiam takie miejsca.
    Piękne zdjęcia!!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  31. to prawda...stałam tam na podobnym klifie za plecami piaski A przed oczami ogrom oceanu i wiatr we włosach i ta przestrzeń _ wszystko sie zgadza. Maroko ma i ocean i duże góry więc ma dużo :) asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeślii tam byłaś to sama wiesz najlepiej.
      Serdeczności Asiu.

      Usuń
  32. Łuki to pestka, ale ptaszysko! Chyba bałabym się podejść bliżej! A to drzewo nad brzegiem, czy nie jest równie niesamowite jak to ptaszysko? Zawsze zachwycają mnie ptaki drapieżne - budzą zachwyt i respekt. Wczoraj widziałam przez szpitalne okno jakiegoś drapieżnego ptaka, który złapał "komin powietrzny" i krążąc, nie poruszając skrzydłami, wzlatywał w górę.Byłam zdumiona, ale nie rozpoznałam co to za ptak. Gdyby to była Hiszpania stawiałabym na sępa.
    Ta paralotnia wygląda jak szczątki jakiegoś morskiego stwora. Takich łuków wychodzących w morze jest na świecie nawet sporo- to wielce dekoracyjne, tyle tylko, że po jakimś czasie morze je pokonuje.Na szczęście proces szybki nie jest.
    Pojechałabym nad jakieś ciepłe morze i pomoczyła stare gnaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie Aniu pojedź nad jakieś ciepłe morze.
      I ja też achwycam się tym zdjęciem z ptakiem /ścierwnik/, z drzewem i z paralotnią-stworem.
      :-))

      Usuń
  33. Zachwyt bezgraniczny nad pięknem pokazanym zdjeciami. Tak się wpatruję, że nie było czasu na pisanie komentarza.. Szacunek dla Geografa za wyjatkowe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz pojęcier że geograf na weekend pojechał w Tatry? Dwie noce w podróży po to, zeby wejść na Gąsienicową a drugiego dnia na Czerwonego Wierchy.
      :-)

      Usuń

Jak to jest z tymi pieseczkami?

Parę dni temu przed sklepem mięsnym na osiedlu zauważyłam dwa pieseczki. Nie mogłam ich nie sfotografować.                                  ...