sobota, 13 lipca 2019

O kolorach...


Dawno temu pracowałam z dziewczyną, która często powtarzała że jak będzie brała ślub to tylko w czarnej sukni. Pytałam ją czy nie będzie bała się się zapeszenia swojego związku, bo przecież czerń to kolor smutnego końca życia i żałoby. 
I że w naszym kraju przyjęte jest że panna młoda idzie do ślubu kościelnego w bieli, bo biel to kolor czystości, niewinności i nowego początku życia.

Jest tak oczywiście w religii katolickiej i nie jest 
ważna niewinność panny młodej. Przecież dzisiejszych czasach do ślubu w białej sukni idą też dziewczyny w zaawansowanej ciąży. 

Tak samo było też dawniej, tylko te białe suknie były odpowiednio uszyte. I tylko niektórzy goście zastanawiali się czy ta panna młoda ostatnio tak jakoś za bardzo nie utyła. 

Kolor BIAŁY w Indiach i w Chinach jest kolorem żałoby. Chociaż podobno w Chinach panny młode coraz częściej odważają się na białą sukienkę ślubną. Tymczasem ich babcie ubierały się do ślubu w suknie czerwone przeplatane złotymi aplikacjami.

A jeśli chodzi o CZERŃ to trudno sobie wyobrazić oficjalne spotkania bez czerni garniturów czy sukien. Czerń to powaga, oficjalny nastrój ale też i żałoba. W Afryce jest czerń kolorem męskości, dojrzałości i oznaką wieku. 

CZERWONA suknia ślubna symbolizuje w Indiach czystość, piękno i miłość. W Chinach czerwony strój zakłada się na Nowy Rok, wesele ale i … na pogrzeby. Tymczasem w Południowej Afryce podobny ubiór jest oznaką żałoby.

NIEBIESKI to popularny kolor biznesowy. Czar błękitnej koszuli nie zadziała jednak w Korei, Iranie czy w Meksyku gdzie uważa się go za kolor żałoby. Jest to kolor bardzo kobiecy… uwielbiamy przez mężczyzn. Podobno 99,999% mężczyzn uwielbia kolor niebieski. Chociaż jeden z wybitnych profesorów w czasie sesji egzaminacyjnej na UW … oblewał wszystkie studentki, które przyszły na egzamin w niebieskościach…

ZIELEŃ to kolor bardzo niejednoznaczny. Podobno w Chinach ubranie przez mężczyznę zielonego nakrycia głowy powoduje natychmiastowe sklasyfikowanie go jako „rogacza”. Natomiast zielony turban w w Indiach, Afganistanie czy Iranie jest oznaką wysokiej pozycji społecznej bądż religijnej.
W krajach arabskich kolor zielony jest świętym kolorem Mahometa.

Kolor FIOLETOWY jest w Brazylii obok czerni kolorem żałoby. Podobnie jest w Indiach i w Tajlandii. Kobiety ubierające się w fioletowe suknie są tam odbierane jako osoby opłakujące kogoś bliskiego.

Kolor ŻÓŁTY jest w plemionach afrykańskich zarezerwowany dla ludzi bogatych i wpływowych. Była to ulubiona barwa Konfucjusza, przywodząca na myśl obrazy mądrości zapisane w grubych, żółtych księgach. Ta barwa łączy się z pozytywnymi cechami charakteru. Żółć to radość życia i energia do działania.
Więc może poszukam jakiejś żółtej sukienki albo przynajmniej bluzeczki…?

Napiszecie coś o kolorach?
Jakie lubicie najbardziej?
A może macie jakieś wspomnienia związane z kolorami?

62 komentarze:

  1. Kolory - bez nich świat byłby zbyt jednoznaczny. Ja lubię znaczenie kolorów w kwiatach. Czerwony - czyli miłość pełna namiętności. Jednak kiedy do czerwonych kwiatów doda się choć jeden czarny wtedy jest to oznaka nienawiści i zdrady. Biały - szacunek i pokora. Różowy - przyjaźń, ale z zieloną wstążką oznacza zamiar oświadczyn. Zielony - szczęście i nadzieja na powodzenie. Niebieski - stałość i wierność. Żółty - fałsz, wrogość, nienawiść (szkoda bo to moje ulubione kwiaty). Pomarańcz to nadzieje a fiolet - smutek i rozstanie.
    Zależy jeszcze jakie kwiaty się ofiarowuje - bo ich rodzaj też potrafi wiele powiedzieć. :-)
    Moje kolory to:
    żółty - radość nawłociowych pól
    zielony - zapach lasu po deszczu
    błękit - oczy tych, których tu już nie ma
    czerwień i mocny niebieski - maki, chabry i niezapominajki w pszenicy
    pomarańczowa miedź - włosy w słońcu
    brąz i czarny - grudki ziemi rozcierane palcami
    biel - mgłą o poranku nad polem lub łąką
    jasny miodowy brąz - oczy w których można się utopić
    hmmm… dużo tych kolorów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez piękny poetycki komentarz.
      Pięknie Ci za niego dziękuję.
      :-)

      Usuń
  2. -- no i już wiem, skąd u mojego szefa upodobanie do niebieskiego, choć osobiście przyznam, że przesadza ... niebieskie ściany tak na zewnątrz, jak i w środku, gdzie tylko możliwe niebieskie dodatki (oczywiście w różnym odcieniu ), no i te jego błękitne koszule .... a tak w ogóle to zapraszam na maleńki spacer po firmie w której pracuję... same ochy i achy.... https://youtu.be/pSBjlDwNwco
    --- pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliinko dziękuję serdecznie. A do Twojej firmy zajrzę jutro w laptopie.
      :-)

      Usuń
  3. Moje pierwsze skojarzenie po otwarciu tekstu: "O, jak cudnie"! To za sprawą wklejonego obrazka - lubię kolory żywe. Najbardziej niebieski, pomarańczowy, żółty. Od czerni, brązu i fioletu można nabawić się depresji, a jeśli ktoś jest już jej szczęśliwym posiadaczem, to myśli i zamiary samobójcze gwarantowane! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółciutki kolor wszystkich do życia przywroci.
      :-)

      Usuń
  4. Mam problem z kolorami. Czasami trudno mnie przekonać, że czarne to czarne, a białe to białe... Dlatego preferuję kolor przeźroczysty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bojo - wszyscy panowie mają problemy z rozpoznawaniem kolorów.

      Usuń
  5. Kiedyś lubiłam, zwłaszcza w ubiorach, kolor czerwony.
    Dziś wybieram stonowane pastele.
    W grodzie za to gama barw i zapachów, bo kolorowo, to miło i wesoło:)
    Co do śmiesznych sytuacji, to kiedyś przypadkowo miałam na głowie "jajecznicę", taki paskudny kolor wyszedł!chciałam z brązu "przerobić" się na blond, sama w domku. Ech...
    Fryzjerka poprawiła na b. ładny balejaż:)
    Pozdrawiam weekendowo bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morgano - we wszystkich ogrodach jest teraz kolorowo jak w bajce.
      Serdecznosci.

      Usuń
  6. Ja to mam chyba takie dziwne upodobania kolorystyczne, które ostatnio jakoś rzadko występują- najlepiej by ciuszek był różowo-błękitno-jasnozielony, najlepiej w krateczkę, ewentualnie w ciapki. Żadnej żółci, pomarańczy i beżu.
    No tak upodobania to jedno, realia rzecz inna, właśnie piszę to siedząc w t-shircie w wąskie paski czerwone i czarne.
    Zasadniczo powinniśmy się ubierać w takie kolory, które pasują do naszej karnacji, nie bacząc na to co dany kolor oznacza, bo jego znaczenie zależy od kraju w którym żyjemy.
    Nie podobają mi się suknie ślubne, ślub brałam w kostiumie,niemal białym w czarne cieniutkie, nieregularnie przerywane paseczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu i tak jesteś śliczna niezaleznie od tego co masz na sobie.
      :-)

      Usuń
    2. A mnie się wydawało, że Ty masz dobry wzrok. Czyżbyś miała różowe soczewki kontaktowe a ja tego nie zauważyłam???

      Usuń
  7. Taka ciekawostka, poznałam kiedyś, już dawno, młodą kobietę, która tekst pisany widzi w kolorach, każda litera alfabetu ma konkretny kolor. Podobnież jest takich osób więcej na świecie.
    To jest Niemka znajoma mojej koleżanki, nie mam z nią kontaktu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z kolorami to dziwna sprawa. Byłam przekonana, że w domu najlepiej można się czuć w ciepłych kolorach beżu, kawy z mlekiem, delikatnych brązów. Mam na myśli ściany. A to wszystko przełamane na przykład różnymi odcieniami zieleni, bądź innymi kolorami dodatków - czasem bardziej intensywnymi. W zeszłym roku remontowaliśmy jadalnię i pomalowaliśmy ściany na delikatny kolor szary, do tego dość jasne drewniane meble z ciemnobrązowym stołem, zielone rośliny i białe dodatki. Ku zaskoczeniu tam odpoczywa się najlepiej. Zawsze jest jasno, czuje się przezroczystość powietrza. Zaskoczyło mnie, że szarości w końcowym efekcie uczyniły jadalnię najprzytulniejszym pomieszczeniem. A tak długo wahałam się nad tym kolorem :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiscie cos dziwnego ale to dobrze że tak zaryzykowaliscie...
      :-))

      Usuń
  9. Ja jestem dzisiaj bardzo kolorowa:-) Mam na sobie sweterek w różowe, pomarańczowe, żółte i zielone pasy.
    A ulubionym kolorem Ciccino jest... niebieski:-)
    Cudownie kolorowego weekendu, Stokrotko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Po pierwsze – gratuluję tej dziewczynie, bo postawiła na swoim bez oglądania się na resztę.
    Po drugie – Zapeszenie? Weź przestań. ;)

    Ja poszłam do ślubu w kobaltowej sukience koktajlowej. Do wyboru miałam jeszcze czarno-czerwoną, która bardziej mi się podobała, ale źle się w niej czułam. Wymagała przybicia sobie deski do kręgosłupa.

    Moim ulubionym kolorem w garderobie jest czerń. Jest w moich oczach bardzo elegancka, nie tylko w formie małej czarnej, ale zawsze.

    Mój mąż bardzo lubi niebieski. Na jego szczęście to też jeden z moich ulubionych, a on lubi mnie w blue oglądać. ;P
    Wielką przyjemność sprawia mi gapienie się na polne chabry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieknie Ci dziękuję Aniu O za taki szczery komentarz.
      :-)

      Usuń
  11. Uwielbiam kolory. Można się nimi bawić do woli, zestawiać, tonować, eksperymentować.
    Kolor ma duże znaczenie w moim życiu. Zawsze ratuje mnie gdy życie staje się bezbarwne do bólu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmaro przecież Ty jesteś artystką więc wszystko jasne...
      :-)

      Usuń
  12. Zieleń, która mnie otacza robi na mnie największe wrażenie. To kolor natury. Mówią tez, że wycisza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie wszystkie kolory, może oprócz fioletowego, bo mi w nim niedobrze.
    Osobno traktuję czarny- nie lubię, nawet czarnych butów, nie noszę żałoby, nie rozumiem ludzi, którzy świadomie ubierają się cały rok na czarno.
    kolory ubieram zależnie od nastroju i pory roku, ale zauważam także, że zmieniam z wiekiem preferencje, kiedyś lubiłam żółty i brązowy, teraz najmniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniamy się Asiu takze jesli chodzi o lubienie kolorów. ..
      :-)

      Usuń
  14. Na czarnym Slasku .najlepiej wypadaly pastele i zywe kolory.Sama zle sie czuje w jaskrawych, ale nawet upofobania sie przejmuje.Moja mama lubila czerwony- gdy 3 letniego synka zapytalam jaki chce miec kolor w swoim pokoiku padla natychmiastowa odpowiedz: czerwony.Tylko zaslonka byla bialo-czerwona ale z trudem ho przekoonalam.Ku memu zdummieniu dobrze sie czuje w zoltopomaranczowym pokoju/rozbielonym/ ale przyznaje,ze na poczatku bylam zszokowana.Reszta jasna,ale przy moich minorowych nastrojach te kolory mi sluza i przy kolejnym remoncie je powtorzylam.Czlowiek czasem sam siebie zaskakuje.Pomaranczowo pozdrawiam Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu kolor pomaranczowy tez jest śliczny!!!
      Serdecznosci.

      Usuń
  15. Ostatnio zastanawiałam się, czy pociąg do kolorów się dziedziczy? Zawsze kochałam zieleń, czego nie mógł wiedzieć mój mały syn, bo się o tym przecież nie opowiadało a i nie nosiłam jedynie zielonych ubrań :) Jednak kiedy pani w przedszkolu zapytała go o ulubiony kolor, odpowiedział: jaśnozielony. A ostatnio wnuczka przy jakiejś okazji rozmowy o kolorach, też złożyła taką deklarację. Byłam zaskoczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dziedziczeniem to faktycznie wielka niewiadoma...
      Dziękuję Ci Szarabajko.

      Usuń
  16. Swoją drogą - widziałam śluby kościelne w sukniach: różowej, niebieskiej i złotej. Sama miałam żakiet, spódnicę i kapelusz w kolorze kremowym, a dodatki pomarańczowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pięknie wyglądalas :-))

      Usuń
    2. Bo ja wiem? To było tak dawno i tak beznadziejnie, że zdążyłam pozamiatać świadomość.

      Usuń
    3. Ale piękne wspomnienie chyba pozostalo....

      Usuń
    4. O to własnie chodzi, że nie. Małżeństwo było dla mnie taką traumą, że zabiło wszystko. Nawet na zdjęcia ze ślubu nie mogę patrzeć.

      Usuń
    5. To bardzo Ci wspolczuje.

      Usuń
    6. Nie trzeba, zdążyłam się już z tego uwolnić, poucinać ostatnie nitki, posprzątać świadomość i wyczyścić pamięć. Tylko psychika została zrujnowana i kiepsko idzie jej naprawianie.

      Usuń
    7. Będzie lepiej... Z pewnością
      :-)

      Usuń
  17. Widziałam pannę młodą w czarnej sukni (pan młody był.na biało) i w sukni złotej (pan też na biało). Sama w młodości chciałam niebieska, ale mnie zmuszono do założenia białej:) A teraz lubię kolorowo, właściwie nie stronie od żadnego, mam.nawet dwa różowe podkoszulki:)
    Natomiast w domu króluje biel, zawsze lubiłam, nawet jak jeszcze nie było mody na styl skandynawski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę że biel to kolor bardzo elegancki.
      :-)

      Usuń
  18. Wszystko jest kwestią danej tradycji, przyzwyczajeń, obowiązujących przez wieki stereotypów. Ten sam kolor ma rózne znaczenia w zależności od kraju i kultury. I od mody, bo moda to najgorszy tyran, któremu nie wiadomo czemu ludzie poddaja sie z pokorą.
    Miałam w życiu okresy ulubienia jakiejś szczególnej barwy, ale potem mi to mijało i opanowywał mnie następny kolor. Teraz odpowiadają mi najlepiej kolory ziemi i natury, stonowane brązy, beże, zielenie, przytłumione fiolety i rudości. Ale zazwyczaj ubieam to ,co mi akurat wpadnie w ręce, co jest wygodne i odpowiednie na dany dzień czy aurę. Kolor ma w tm najmniejsze znaczenie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Stokrotko!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo- ważne aby nam w jakmś ubraniu było wygodnie, a kolor nie jest najważniejszy. Masz rację.
      Serdeczności

      Usuń
  19. Jaguniu,

    nic nie piszesz o kolorze brązowym! A ja bardzo lubię brąz nie tylko w
    opaleniźnie! Lubię brąz w różnych odcieniach od czekoladowego poprzez
    rudy do złotego beżu. Podobno w mieszkaniu najlepiej mieć meble brązowe
    bo to kolor ciepły i przywołuje barwy naturalne związane z przyrodą -
    jest kolorem ziemi i drzew. A oto co wyczytałam w internecie o kolorze
    brązowym; " Jest często ulubionym kolorem ludzi, którzy są uczciwi,
    niezawodni, praktyczni, pomocni, uporządkowani, solidni, pozbawieni
    wyrafinowania, lubią przywracać porządek i promieniują wewnętrznym
    poczuciem bezpieczeństwa, a uczciwość to ich wielka zaleta, nie udają i
    unikają przesady, dodają otuchy."

    Ale też, że nie mają poczucia humoru! Z tym się akurat nie zgadzam jeśli
    chodzi o mnie. A o powyższych cechach - nawet jeśli nie wszystkie mam to
    jest nad czym popracować!

    Swego czasu, lat temu chyba ze trzydzieści, przywiozłam sobie ze Szwecji
    sweterek - shetland - rudy golf - i beżowe spodnie. W tym zestawie
    chodziłam całą jesień i nie mogłam się z nim rozstać na kilka
    następnych. W zasadzie jesień już za pasem więc może znowu trzeba sobie
    sprawić taki sam...

    Serdecznie Cię pozdrawiam

    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu - myślę że z wiekiem przyzwyczajamy się także do ubrań.
      Serdeczności

      Usuń
  20. Kolory w życiu człowieka są bardzo ważne. Biały kolor w Chinach jest kolorem śmierci, pogrzebu. Zupełnie inaczej niż w Polsce. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze interesowałam się człowiekiem i wpływem jego charakteru na wygląd, budowę, rysy...Z całą odpowiedzialnością odpowiem, że po ubiorze, stylu i kolorze można dokładnie okreslić charakter człowieka. Nie mają tu nawet wpływu ubrania kupowane w sieciówkach. To pewien styl dobierania poszczególnych rzeczy opowiada o nas. Sposób noszenia i chodzenia, podania ręki.itp.KOLORY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To aż boję się pomyśleć jaką masz o mnie opinię:-)))

      Usuń
    2. Całkiem niezłą!!!:)))

      Usuń
    3. No to kamień z serca mi spadł...:-))

      Usuń
  22. Ojej, już i tutaj "ubiera się suknię"?! Wolałabym jednak ubierać SIĘ w sukienkę a nakrycie głowy zakładać niż ubierać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle masz rację Notario. Postaram się zaraz poprawić.
      :-)

      Usuń
  23. Witaj, Stokrotko.

    A ja tylko tyle:

    https://www.youtube.com/watch?v=8fL5mNR8lrw

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To AŻ TYLE Leno!!!
      I bardzo Ci dziękuję za to.
      :-)

      Usuń
  24. Mnie w czerni nie jest dobrze, ale lubię facetów w czerni. Takiemu jednemu Dawidowi bardzo w czerni do twarzy 😉😉😉 Ja lubię zieleń i żółć. Biel jest przepełniona pustką... takie mam wyobrażenie.



    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie niebieskości uwielbiam!!! Najlepiej połączone z bielą. :)
    Jeden z naszych pokoi urządziłam w takiej kolorystyce :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię czyste i chłodne barwy, dobrze czuję się w odcieniach fioletu, różu, granatu i czerwieni. Ta ostatnia nie może jednak być "strażacka". Mój odcień to kolor wina. Kiedyś lubiłam u siebie czerń, niestety zauważyłam, że z biegiem lat przestała mi służyć - dodaje lat i wyrazu smutku na twarzy. Dlatego unikam jej jak mogę. Oczywiście nie w dodatkach typu buty, torebka, pasek. Ot, rozpisałam się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Iwonko za to rozpisanie się...
      :-)

      Usuń

"Neponset" Agnieszki Osieckiej

Kilka lat temu kupiłam tę książkę i odłożyłam ją na półkę pt: "Do przeczytania jak będę miała czas" . Przeczytałam ją dopiero nied...