niedziela, 12 kwietnia 2020

Rapa Nui czyli Wyspa Wielkanocna


O leżacej na Oceanie Spokojnym i należącej do Chile Wyspie Wielkanocnej wiedzą wszyscy.
Nie wszyscy natomiast wiedzą co i jak napisała o tej wyspie Judith Schalansky w książce "Atlas wysp odległych" /Pięćdziesiąt wysp na których nigdy nie byłam i nie będę/.

Według ww książki Wyspa Wielkanocna ma obszar 163,6 km kwadratowych i zamieszkuje ją 3791 mieszkańców.
Wyspa leży 3690 km od Chile i 4190 km od Tahiti. .
Została odkryta w Niedzielę Wielkanocną 3 kwietnia 1722 roku przez Jocoba Roggeveen.
W dniu 9 września 1888 roku wyspę zaanektowało Chile.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Przepisuję wiernie tekst z książki.

"Nic dziwnego, że Darwin się tutaj nie zatrzymał. Fauna i flora są ubogie, czarodziejski przepych wysp Galapagos jest odległy o kilka tygodni podróży czółnem. Nikt już nie wie jak wysokie były palmy kiedyś gęsto porastające wyspę. Z tych pni wypływał sok, który fermentował w słodkie jak miód wino, a z drewna można było budować tratwy i robić liny służące do transportu posągów.

Te pozbawione szyi potwory z kamienia, istoty o zapadniętych oczach i długich uszach, mieszkają na wybrzeżu, mają zwietrzałą skórę i usta jak u krnąbrnych dzieci. Strażnicy z wulkaniczego tufu, plecy pokrywa im mech, za plecami mają morze. W święta ich białe, koralowe oczy patrzą na palmowe lasy.

Dwanaście plemion zamieszkujących wyspę współzawodniczy ze sobą, buduje coraz więcej olbrzymów, a w nocy po kryjomu wywraca tych, zbudowanych przez innych.

Niszczą własny kraj, ścinają ostatnie drzewa, podcinają gałąż na której siedzą; to początek końca; wkrótce umrą na ospę przywleczoną przez obcych, albo staną się niewolnikami we własnym domu, własnością dzierżawców, którzy zrobią z wyspy wielką owczą farmę. Z 10 tysięcy mieszkańców przezyje 111.

Nie ma palm, które stały kiedyś nad brzegiem morza, a kamienni strażnicy leżą na brzegu morza.

Archeologowie ponownie ustawiają posągi i szukają śladów. 
Kopią w poszukiwaniu nasion, przeczesują góry śmieci, zbierają kości i zwęglone drewno, próbują odcyfrować pomarszczone linijki w języku rongo-rongo i z kamiennych twarzy wyczytać co się stało.

W tym pustym kraju, który powstał z 70 wulkanów nie ma dziś ani jednego drzewa. Jest za to pas startowy tak wielki, że mógłby na nim wylądować prom kosmiczny.

Klasyczny przykład końca świata /który kiedyś niewątpliwie nastąpi/ , łańcucha nieszczęśliwych przypadków doprowadzających do samozniszczenia, leming na Oceanie Spokojnym"

-------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli kogoś z Was zasmucił albo przestraszył ten tekst...... to przypominam, że jest to w dużym stopniu fikcja literacka autorki książki.... która także i na Wyspie Wielkanocnej nie była.
--------------------------------------------------------------------

I jeszcze trzy zdjęcia z wczorajszego spaceru po osiedlu...







                              Spokojnego świętowania Kochani....

76 komentarzy:

  1. Stokrotko, zdrowia i pogody ducha :)

    Pięknie masz na osiedlu. Wiosna w pełni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rapa Nui [Pępek Świata] i rongo-rongo. Dwa znaki zapytania na zarozumiałym czole ssaka zwącego siebie Homo sapiens sapiens...
    Zdrowia i świątecznego zadowolenia...

    https://www.youtube.com/watch?v=v9O80pSI3t8

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie też tam nigdy nie polecę, wystarczą mi zatem opisy np.na Twoim blogu, Stokrotko ☺️
    Tobie też udanego świętowania życzę ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tam nigdy nie będę Lidio.
      Dziękuję Ci :-)

      Usuń
  4. Wszystkiego dobrego, Stokrotko! Coraz piękniejszej wiosny i niegasnacego optymizmu oraz ciekawości świata!:-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele takich zagadek w historii ludzkości.
    Pięknie spacerujesz, my także się staramy, dla zdrowia psychicznego nawet.
    Radości wiosennej, Kochana:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotykojnych i zdrowych (bo to najważniejszew obecnym czasie) świąt Wielkanocnych życzy Krysia

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyspa Wielkanocna na razie nieosiągalna ...dlatego bardziej skupiłam się na Twoich spacerowych fotkach, które koją moje oczy złaknione takich widoków... z okna nie wiele widać. Radości coraz mniej . Zdrowia i spokojnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaskoczył mnie ten pas startowy dla promów kosmicznych. On tam naprawdę jest???
    Życzenia już były kilka razy więc teraz pogody życzymy. Na dzisiejszy i jutrzejszy spacerek :-)

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest. Ale przecież tam nie byłam.
      :-)

      Usuń
    2. Proszę skorzystać z Gogle Earth.Można zmierzyć długość lotniska,policzyć wulkany,zajrzeć w oczy posągom.
      Za towarzysza wędrówki proponuję Yellow Men-nie zapominać o dystansie społecznym!
      Długość pasa startowego dla promów kosmicznych wynosi prawie 5 km.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Henryku - jak to się dzieje ze Ty wszystko wiesz??? :-))

      Usuń
  9. Niech Aleluj bedzie choc zdrowy. Moze byc przejedzony, bo dlaczego nie...

    co do ksiazki i Wyspy Wielk. to wydaje mi sie, ze autorka nie zmyslala, brala zrodla wiarygodne jako podstawe swojej ksiazki. Czytalam ja kilka razy - dostalam ja wlasnie swiezo wydana. No i doszlam do wniosku, ze moja dlugociagnace sie chec zamieszkania na odleglej wyspie jakiejs - prysnela juz w trakcie pierwszego czytania!!

    Ladnie masz tam na dzielni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Ci dziękuję za wartościowy komentarz :-)

      Usuń
  10. Jaguniu,

    jako przeciwwagę tej strasznej Wyspy Wielkanocnej posyłam wiersz
    Ildefonsa Gałczyńskiego o wyspach szczęśliwych. Szczególnie teraz myśl o
    takich wyspach bardzo się przyda!

    Serdecznie, wielkanocnie pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa
    http://wiersze.doktorzy.pl/wyspy.htm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu - te Wyspy Szczęsliwe to przecież nie istnieją.... ale pomarzyć możemy.
      Najserdeczniej Cię przytulam :-)

      Usuń
  11. Jest sporo filmów dokumentalnych, na których można Wyspę Wielkanocną obejrzeć. No fakt, nieco pustawo tam na powierzchni, gorzej,że i pod wodą zaczęło się robić pustawo.
    Miłego, tak "wielkanocnie".

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowych, dobrych Świąt, a po Świętach .... też zdrowia i dobra życzę

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Stokrotko.
    Fajny spacer, ale czy nie ryzykowny, bo nawiedzonych i nadgorliwych policjantów nie brakuje.
    Wyspa Wielkanocna, ma niewiele wspólnego z Wielkanocą.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  14. Sloneczko swieci, smakolyki przygotowane..WESOLYCH SWIAT Stokrotko! Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już teraz wiem, dlaczego tak się nazywa! Nie przestraszyłam się, bo tekst ciekawy i ma wiele z prawdy:)
    Również wspaniałego świętowania wśród optymistycznie budzącej się do życia przyrody:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo została odkryta w Niedzielę Wielkanocną :-)
      Serdeczności Urszulo.

      Usuń
  16. Spokojnych Świąt w tych niespokojnych czasach ! Cierpliwości i wytrwania ! Zdrowia i radości !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pogody ducha, zdrowia i Spokojnych Świąt Wielkanocnych! Oby wszystko jak najszybciej wróciło do normalności.

    OdpowiedzUsuń
  18. Stokrotko, piękna wiosna na Twoim osiedlu. Życzę zdrowia, spokoju i wszystkiego dobrego - na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cześto oglądałam różne programy telewizyjne lu czytałam o tych wyspach, bo te kamienne olbrzymy tam znajdujące się wciąż skrywaja wiele tajemnic. Np. ciekawi mnie, zresztą nie tylko mnie,bo i wielu badaczy i naukowców, w jaki sposób kilka ton „fryzury” udało się zainstalować na głowach kamiennych olbrzymów bez użycia dźwigu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereso - na tej Wyspie jest mnóstwo zagadek...:-)

      Usuń
  20. Tak sobie patrzę, patrzę i widzę, że wyspa swoim kształtem przypomina kapelusz Napoleona :)
    Wiosna nie czeka na ludzi, po prostu się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Mario - to faktycznie jest kapelusz Napoleona :-)

      Usuń
  21. Chyba to Twoje osiedle wyglada bardziej zachęcająco.
    Wesołych i pogodnych.

    OdpowiedzUsuń
  22. Stokrotko - a dzisiaj wnuki zrobią Ci Śmigus-Dyngus?
    Chyba tylko przez komórkę pokaża jak się sami oblewają:-))

    Ela

    OdpowiedzUsuń
  23. Marzeniem mojego męża od lat są Wyspy Galapagos, aby zobaczyć owe olbrzymie żółwie i iguany. To jednak daleka, wyczerpująca i kosztowna podróż (w końcu nie jesteśmy już najmłodsi a zdrowie też szwankuje).
    Teraz możemy tylko pomarzyć o jakiejkolwiek podróży.
    O Wyspach Wielkanocnych oglądałam kilka filmów, jeden z udziałem Cejrowskiego. Owszem moai - słynne posągi robią na zdjęciach czy oglądając na temat wyspy filmach wrażenia, ale i trochę mnie przerażają.
    Dla mnie zarówno Ekwador (stamtąd można popłynąć na Galapagos) czy Chile to nie do końca bezpieczne miejsca turystyczne, chociaż wiem, że sporo osób wybiera te kierunki. (Teraz czas przeszły - wybierało).
    Czasem wolę poczytać o danym miejscu lub zobaczyć interesujący film, ale poczytać ciekawostki u Stokrotki.:)
    Spokojnego radosnego świętowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej Ci dziękuję za taki obszerny komentarz.
      Wszystkiego naj...świąteczniejszego :-)

      Usuń
  24. Podróżuje w necie, dzięki Tobie również na wyspę Wielkanocna 😀 I odkrywam na nowo ścieżki na moim starym osiedlu zachwycając się stokrotkami na trawniku i kwitnącymi krzewami i drzewami. Brakuje mi tylko śpiewu ptaków.
    Serdecznego, zdrowego i spokojne świątecznego czasu i uśmiechu na kolejne dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego co dobre Roksanno.:-)
      Bardzo Ci dziękuję.

      Usuń
  25. "Wiem,że nic nie wiem":)
    U Ciebie wiosna w pełni,a ja w niedzielę jeszcze rzucałem śnieżkami na północnym zboczu Wielkiej Sowy.
    "Zostań w domu",a pod dacze w Górach Sowich zajechało po kilka samochodów-w tym posłowie z Sejmu.Rejestracje z całej Polski.Gdzie policja i Gajowy Marucha?
    Wkurzyłem się i poszedłem na szagę na północne zbocze Wielkiej Sowy.Rośnie/rosło tam moje ulubione drzewo,stary jawor.
    Jakież było moje zdziwienie,gdy dotarłem na miejsce i ujrzałem płaczący pień tegoż drzewa.Cóż,usiadłem obok i policzyłem słoje,naliczyłem ok.160.Były słoje z milimetrowym przyrostem,
    i słoje ponad 5 milimetrów.

    Trudne do odsłuchania...
    https://www.youtube.com/watch?v=1TZCP6OqRlE

    Czy ludzka osobowość jest zawsze taka sama,jak osobowość osoby,
    która powaliła ostatnie drzewo na Wyspie Wielkanocnej?
    Czy nie możemy powstrzymać tego,co nieuniknione?
    Możemy wyciągnąć wnioski z błędów przeszłości i odzyskać jedyny naprawdę zrównoważony styl życia,który będzie miał znacznie większa szansę na nasze przetrwanie,niezależnie od tego,co utrzymają następne pokolenia.

    "Pewnego dnia,jeden człowiek,jedno drzewo-pieprzyć przemysł oleju palmowego.Kiedy zgasną światła po raz ostatni?"

    https://www.youtube.com/watch?v=ErP4BPsRj74
    Pozdrawia z Gór Sowich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku Najmilszy!!!
      Co ja bym zrobiła bez Twoich komentarzy?

      Najserdeczniej Ci dziękuję. A angielski film o drzewie przepiękny :-)

      Usuń
  26. Przypominasz, że jest to w dużym stopniu fikcja literacka autorki książki, a więc mówię "sprawdzam", jak to jest w rzeczywistości z tymi drzewami. I rzeczywiście tam nie ma ani jednego drzewa, jak dla mnie smutno i dziwnie trochę tak bez drzew, za to z olbrzymimi rzeźbami. W każdym razi ta historia wygląda na prawdziwą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz oczywiście rację Bożeno. Na Wyspie Wielkanocnej nie ma drzew.
      Ale chodziło mi nie tylko o drzewa, ale o historie tej Wyspy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  27. Witaj, Stokrotko.

    Inwencja twórcza autorki rzeczywiście niezwykła:) Choć zarówno Moai jak i Tukuturi działają na wyobraźnię.

    Mokrego Dyngusa, Stokrotko:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leno - i właśnie przez tę inwencję twórczą autorki tak bardzo lubię tę ksiązkę.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  28. Kolejny przykład na "pomyślunek" człowieka...;o)

    Ja w ramach świętowania robię w chałupie szklarnię...;o)

    OdpowiedzUsuń
  29. Radosnego świętowania życzę

    OdpowiedzUsuń
  30. no to wolę krajobraz Twojego osiedla.Na Wyspy Wielkanocne też pewnie nie pojadę:))

    OdpowiedzUsuń
  31. Parę godzin temu byłem na Wyspie Wielkanocnej ... oczywiście z wujkiem Google.
    Pozdrawiam Stokrotko

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne zdjęcia, Stokrotko. I drzewa, których na Rapa Nui brak.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Taka Mama to musiała urodzić Geografa i Podróżnika :) :) Zainteresowanie światem macie widać w genach :)
    Pozdrawiam jeszcze świątecznie...
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  34. Szanujmy bardziej drzewa bo będą kolejne Wyspy Wielkanocne na mapie świata...

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak to dobrze że to tylko fikcja, na pewno pięknie tam jest. Twoje zdjęcia również. Uściski z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - na Wyspie Wielkanocnej nie ma jednak drzew.
      Serdeczności :-)

      Usuń

Pamiętacie wędrujących Cyganów???

A właściwie to nie Cyganów tylko Romów. Bo poprawna nazwa to Romowie. W Środkowej Europie tych ubogich przybyszy z Indii nazywano wedle włas...