piątek, 12 czerwca 2020

Najstarszy w Polsce miejski ogród publiczny


To Ogród Saski w Warszawie. 27 maja 1727 roku król August II Mocny udostępnił Ogród zwykłym mieszkańcom Warszawy. Był to ogród przypałacowy przy Pałacu Saskim. Został założony na przełomie XVII i XVIII wieku. 
Do Ogrodu można wchodzić z wielu stron i prosto z ulic, nie jest bowiem ogrodzony.
Ja wchodzę do niego przeważnie od strony Pałacu Błękitnego, który od pewnego czasu jest w remoncie. Sfotografowałam ważną umieszczoną na nim tablicę na ścianie od strony Placu Bankowego.


Tu bowiem urodził się wybitny mąż stanu książę Adam Jerzy Czartoryski. Mogłabym napisać o nim wiele, wspomnę tylko, że był wielkim patriotą, jednym z przywódców Wielkiej Emigracji, stojącym na czele stronnictwa Hotelu Lambert w Paryżu. To tam skupiało się życie kulturalne Polski na czele z Adamem Mickiewiczem i Fryderykiem Chopinem.








 W Ogrodzie Saskim niektóre drzewa mają około 250 lat. Z niektórych pozostały już tylko stare pnie.

Na niewielkim wzniesieniu stoi Wodozbiór zbudowany wg.projektu Henryka Marconiego w kształcie rotundy, wzorowany na świątyni Westy w Tivoli. 
W głównej Alei znajduje się płyta upamiętniająca powitanie wojsk polskich przez Józefa Piłsudskiego w 1921 /po zniszczeniach wojennych ponownie odsłonięta w roku 1995/.

W Alei Głównej Ogrodu stoi 21 alegorycznych rzeźb muz i cnót dłuta Jana Jerzego Plerscha. Są to rzeźby barokowe. Po upadku Rzeczypospolitej wiele z nich zostało przewiezionych do Petersburga. A było ich 90. Potem te, które zostały ucierpiały w czasie krwawych walk Powstania Warszawskiego. Po wojnie je zrekonstruowano.
Te powyżej są mi bliskie bo przedstawiają rzeźbiarstwo i malarstwo.
Są tam także rzeźby przedstawiające historię i geografię. Jest także 250-letnia rzeźba przedstawiającej Prawdę, która 10 lat temu i rozsypała się na kawałki na skutek uderzenia w nią ciężarówką przez nieuważnego pracownika sprzątającego ogród. Została oczywiście zrekonstruowana...

Jest jeszcze w Ogrodzie Saskim pomnik Marii Konopnickiej. Na cokole wyryto napis "Marii Konopnickiej - dzieci". Bo to dzieci z jednej ze szkół były inicjatorami wzniesienia tego pomnika. I to dzieci zebrały na ten pomnik ok.600 tysięcy złotych.
Monument został wykonany przez Stanisława Kulona ze sjenitu.
Ale to nie wszystko z najstarszego ogrodu w Polsce do którego mogli przychodzić zwykli ludzie. W czasie niemieckiej okupacji - w dniu 4 maja 1942 roku Ogród Saski /tak jak i wszystkie warszawskie parki/został zamknięty dla ludności polskiej. 
Jest  też w Ogrodzie Saskim pięknie podświetlana fontanna. I romantyczny staw.
I jest na końcu Głównej Alei Grób Nieznanego Żołnierza.
Ale to już zupełnie inna historia.

/wszystkie zdjęcia można powiększyć/

80 komentarzy:

  1. Stokrotko - przeczytałam w biegu to znaczy w autobusie i w komórce :-))

    To następnym razem zabierzesz mnie do Ogrodu Saskiego???
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w końcu w autobusie jesteś czy w komórce? :-))
      Pewnie że zabiorę! Ale najpierw musisz przyjechać!:-))

      Usuń
  2. Nasz nie tak stary, bo prawie 150 lat, ale w czasie wojny też był tylko dla Niemców...
    Rzeźby oraz inne atrakcje to ciekawy dodatek do zieleni:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak o ogrodach, to i parkach. Zapraszam do Parku w Jakubowie, w Olsztynie. Zdjęcie winietowe mojego blogu zostało tam zrobione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że byłam w Twoim mieście? I poświęciłam Olsztynowi cały rozdział w książce "Mój kraj nad Wisłą".

      Usuń
  4. A my już po śniadanku i pędzimy zaraz do Korzeniowego :-))

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się wyjazd do Warszawy z rodziną. Mam nadzieję, że jak sytuacja się uspokoi będziemy mogli się tam wybrać :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie na moim blogu.
      I zapraszam na zawsze :-)

      Usuń
  6. Dzięki za przypomnienie. Pozdrawiam Stokrotko. :) .

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Stokrotko zawsze Pani pisze pięknie o Warszawie.
    Bardzo mi się podoba to zdjęcie na którym są stare kasztanowce.
    Pozdrawiam Panią serdecznie.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - bo Warszawa to moja wielka miłośc.
      I mnie się to zdjęcie podoba.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  8. Piękne miejsce z piękną historią. I ja miałam zaszczyt tam być:-)
    Miłego weekendu, Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z pewnością Ci się ten Ogród podobał - prawda Amasjo?
      :-)

      Usuń
  9. Stokrotko, dziękuję za spacer po Saskim Ogrodzie.
    Przypomniała mi się piosenka...W Saskim Ogrodzie koło fontanny....itd
    Życzę dobrego weekendu :) i Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W Saskim Ogrodzie koło fontanny jakiś się frajer przysiadł do panny... " nie wiadomo kto napisał tę piosenkę, ale śpiewał ją słynny Warszawiak Stanisław Grzesiuk.
      :-)

      Usuń
    2. Jeszcze znam inną wersję "W Saskim Ogrodzie przy wodotrysku Pan policmajster dostał po pysku..." :-)anka

      Usuń
    3. Jeszcze fajniejsza ta wersja :-)))

      Usuń
  10. A pamiętasz czasy gdy Ogród Saski był dość niemiłym a wieczorem zupełnie niemiłym i niebezpiecznym miejscem? Dobrze, że się zmienił w miejsce miłe, zadbane, "wizytówkowe".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam Aniu... Dla mnie Ogród Saski zawsze był jednym z salonów Warszawy...

      Usuń
  11. Dobrze, że na Twoich spacerach nie muszę się ruszać z kanapy...Właśnie wróciłam z lasu...;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Urokliwe zdjecia.W liceum w ramach akcji spolecznej sadzilysmy pierwsze drzewa w Parku Kultury ,a teraz to przepiekna oaza zieleni,pozdrawiam Malgosia.
    ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu - sama się dziwię, że te zdjęcia takie ładne, bo przecież zwykłą komórką zrobione.
      :-)

      Usuń
  13. Bardzo ładnie. Pierwszy raz słyszę w ogóle o tym ogrodzie, ale ma ciekawą historię. Te pomniki znanych osób to dla mnie zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie na moim blogu.... i jeśli Ci się spodobało to zapraszam na zawsze :-)

      Usuń
  14. Bardzo to wszystko interesujące. Za każdym razem uświadamiasz mi jak mało wiem o stolicy mojego kraju. Dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moją ksiązkę o Warszawie zostawiłeś w domu rodzinnym czy zabrałeś do Ekwadoru??? :-)

      Usuń
    2. Zabrałem ze sobą. Czeka jednak na swoją kolej. Napewno się doczeka. 😃

      Usuń
    3. Cieszę się, bo podobno nie jest zła :-)

      Usuń
  15. Napisałam, że czasami bywam w Ogrodzie Saskim. I że główna aleja z muzami bardzo mi się podoba. Chyba znów się tam wybiorę.
    Narozrabialam trochę, ale nie mogę się skupić bo jest tu trochę dzieci. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu!
      To może następnym razem spotkamy się przy którejś rzeźbie w Ogrodzie Saskim???

      Usuń
    2. Oczywiście. Z przyjemnością. 🤗

      Usuń
    3. To znowu jesteśmy umówione :-)

      Usuń
  16. Tam jeszcze nie byłam! Ale to wielka sprawa chodzić tymi samymi drogami, którymi chadzali wielcy tego świata:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Urszulko - my sobie wcale nie zdajemy sprawy że często chodzimy takimi właśnie drogami.
      Serdeczności.

      Usuń
  17. Spacerowałam tam kilkukrotnie. Jak ta epidemia sobie pójdzie to pojadę do Warszawy odwiedzić stare kąty i tam tez zajrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako rodowita Warszawianka serdecznie Cię do Stolicy zapraszam :-)

      Usuń
  18. Do Warszawy mam daleko. Ale - jako żem Krakowiak z pochodzenia - nie wykluczam ponownej podróży. Gdzieś w dzieciństwie byłem, ale pamiętam to przez mgłę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie trzeba mówić nigdy.
      Jest więc nadzieja :-)

      Usuń
  19. Nigdy tam nie byłam, ale chętnie bym zajrzała, gdybym miała okazję - Uwielbiam takie ogrody z historią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło.
      Witam Cię serdecznie na moim blogu :-) I zapraszam na zawsze.

      Usuń
  20. Dziękuję za przepiękną wycieczkę po Ogrodzie Saskim. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie Parrafrazo :-)

      Usuń
  21. Poranny spacer sobie zrobiłam! Po parku, którego piękno pokazałaś !
    Dziękuję!
    Serdeczności!🙂

    OdpowiedzUsuń
  22. No i jeszcze trzeba dopisać, że w Ogrodzie Saskim niejaka Zielonapirania pierwszy raz spotkała się na randce z Miłością Swojego Życia;)) hi hi:)

    Podziwiam Twoja miłość do stolicy;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przed maturą uczyłyśmy się z koleżanką do późna i już po ciemku szłyśmy przez Ogród Saski. Nagle coś się poruszyło i zobaczyłyśmy w ciemnościach białe zęby i świecące oczy! Przestraszyłyśmy się okrutnie, a to był tylko czarnoskory student. Dodam, że rasistką nie jestem, tylko mi się przypomniała sytuacja, bo bardzo była śmieszna :-) anka

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem, wiem, że to piękne miejsce. Wiele razy spacerowałam, odpoczywałam tam. Nieopodal przez wiele lat mieszkał mój teść /wcześniej na Mokotowie/. Pięknie opowiadasz o Ogrodzie i nie tylko :)
    Teraz próba pozostawienia komentarza /znowu problemy//

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam Twoją wiedzę o stolicy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - nie ma co podziwiać - jestem byłą przewodniczką po stolicy...
      :-)

      Usuń
  26. Twoja wiedza Stokrotko nie przestanie mnie zadziwiać, podobnie jak sposób, w jaki ją nam przekazujesz :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - serdecznie Ci dziękuję za wizytę na moim blogu i za miłe słowa...
      Pozdrawiam również.
      :-)

      Usuń
  27. Mam nadzieję, że znów będzie można tam zawitać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Już od dłuższego czasu wszystkie parki są otwarte. A ja te zdjęcia robiłam tydzień temu :-)

      Usuń
  28. Lubię te Twoje opowieści o Warszawie. Właściwie to poznaję ją Twoimi oczami i sercem...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi radość sprawiłaś Roksanno.
      Bardzo Ci dziękuję

      Usuń
  29. Ostatnio, po naszym spotkaniu jesienią, spacerowałam sobie właśnie po Ogrodzie Saski, wśród złotych liści. Pięknie było!

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana
    Tak bardzo dawno nie byłam w Stolicy, że wstyd!
    Taki spacer po ogrodzie, to sama przyjemność, bo piękno i historia
    🧡🌺
    Serdeczności zostawiam z samego wczesnego poranka 💛🌻😀☕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się juz obudzilam i serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  31. Oh nie wiedziałam, ten ogród jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wybierz się do niego na spacer, to sama wszystko zobaczysz na własne oczy :-)

      Usuń
  32. Lubię takie miejsca. ;) A może jednak przedstawisz więcej faktów o Czartoryskim? Albo o jakiejś kobiecie z tego rodu?

    OdpowiedzUsuń
  33. Najbardziej mi się podobają te rzeźby. Chętnie więcej przeczytam o tym Jegomosciu Czartoryskim. Wspaniały park, przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może napiszę jeszczde więcej o Ogrodzie Saskim :-)

      Usuń
  34. Tak sobie myślę, że będę musiała odwiedzić ten ogród. Dawno nie byłam, nie miałam czasu, zapracowana, a do tego skupiona na takich https://www.stiga.pl/ produktach do ogrodu. W zasadzie mam nadzieję, że uda mi się coś zorganizować jeszcze w tym roku. Na pewno byłoby fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam do częstych wizyt na moim blogu.

      Usuń

Deszczowy Łowicz - część pierwsza

" Nikt nie mógł ze mną pojechać, chociaż to była sobota. Każdy zapracowany albo nieobecny, albo chory, albo sceptycznie nastawiony do ...