niedziela, 29 listopada 2020

To już pewnie nie jest aktualne....

 ....ale poczytać można.

1. Pracownicy Airbnb /f-ma internetowa do rezerwacji noclegów/ otrzymują co roku wakacyjny dodatek w wysokości 2000 dolarów.

2. Apple, Uber, Alphabet, Yahoo i Microsoft pokrywają część kosztów ponoszonych przez pracowników, którzy decydują się zamrozić swój materiał genetyczny do reprodukcji.

3. Pracownikom kalifornijskiego oddzialu Amazona pozwala się na przychodzenie do pracy ze zwierzętami.

4. Facebook, Twitter, Dropbox, Linkedin, Airbnb i Google oferują bezpłatne posiłki i przekąski w pracy.

5. NASA, Samsung, Google i Huffington Post pozwalają na regenerujące drzemki w pracy podczas przerw.

6. Facebook wprowadził płatny program urlopu żałobnego do 20 dni gdy umrze ktoś najbliższy i 10 dni gdy odejdzie ktoś z dalszej rodziny.

7. Firma komputerowa  Square zapewnia pracownikom akupunkturę i masaże w miejscu pracy.

8. Firma technologiczna Genentech oferuje zatrudnionym usługi fryzjerskie w miejscu pracy.

9. Estee Lauder oprócz 20 tygodniowego urlopu rodzicielskiego, dotuje proces adopcji dziecka przez pracownika kwotą 10 000 dolarów.

10.VMware oferuje 2 dni urlopu z powodu śmierci zwierzęcia.

11. F-my takie jak Mparticle, BrewDog i Nina Hale wprowadziły urlop nad opiekę nad zwierzętami domowymi.

12. Microsoft, Shake Shack, Basecamp, Uniqlo i Wildbit eksperymentowaly z krótszym czterdodniowym tygodniem pracy.

13. Pracownicy Adobe w Utah mają do dyspozycji kryte boisko do koszykówki i ścianę skałkową.

14. Pracownicy Facebooka z Doliny Krzemowej mogą liczyć na premię w wysokości 4000 dolarów z powodu stania się rodzicem.

15. Firmy - IBM, Goldman Sachs i Starbucks oferują partycypację w kosztach operacji zmiany płci pracowników.

-----------------------------------------------------------------

Są to dane z Peryskop-Angora z dnia 07.06.2020 r. Mogą więc już być nieaktualne w sytuacji gdy ludzie na całym świecie są raczej zwalniani niż przyjmowani do pracy. Mogą jednak dotyczyć pracowników zatrudnionych do pracy zdalnej i dla osób będących na kwarantannie.

A może słyszeliście o jakichś nowych, aktualnych zachętach do pracy ???

-----------------------------------------------------------------

A zdjęcia ze spaceru po moim osiedlu w dniu 26 listopada 2020 roku.

Widzicie na ostatnim zdjęciu w środku jakiegoś duszka albo potworka???

78 komentarzy:

  1. Ja wierzę, że tak było a może jest. Znam przypadek, chcąc zachecic pracownika do wykorzystania urlopu niewykorzystanego w tym roku dają mu dodatkowe 2 dni urlopu płatnego. Zaskakujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście w międzynarodowej korporacji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis Stokrotko. Zastanawiający ! Moja bohaterka pracowała w korporacji. Ślę pozdrowienia po porannym spacerze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam widzę bardzo sfatygowanego misia :-))

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... do którego już nikt się nie przytula... :-))

      Usuń
  5. No widzę- zdegenerowanego kota;). Tu też w kilku miejscach można do pracy przyjść ze swoim psem i to nawet sporym gabarytowo.Gdy byliśmy w Niemczech ze swoim jamniorkiem to do każdej, nawet najbardziej wytwornej restauracji mógł wejść razem z nami. A kiedyś mieliśmy wielką radochę w Monachium gdy świętowaliśmy sukces naukowy mojej córy w najlepszej monachijskiej restauracji, bo dwa stoliki od nas pod stolikiem urzędował psiak śliczny i zabawny i szalenie grzeczny- aż się zastanawialiśmy czy aby za chwilę nie odezwie się ludzkim głosem dziękując kelnerowi za dwie miseczki- jedną z wodą, drugą z jakimiś przysmaczkami.
    A z tych różnych gratyfikacji to najbardziej mi się podoba ta z powodu adopcji dziecka.
    Buziam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - teraz dba się bardziej o psy niż o ludzi...

      Usuń
    2. Tu w jednakowym stopniu się dba. Usługi weterynaryjne piekielnie drogie, więc jak już ktoś ma psa to o niego dba. I, jak na razie, nie mogę narzekać na dbanie o ludzi.

      Usuń
    3. To cieszę się Aniu że jest Ci tam dobrze.

      Usuń
  6. Mały Marsjanin na zdjęciu jest widoczny rzeczywiście. Powiem, że to fajne profity dla pracowników, u nas też by się co niektóre przydały, zwłaszcza te dotyczące urlopu. U nas w niektórych firmach są świetne pakiety opieki lekarskiej za nieduże pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  7. W Gliwicach, gdzie mieszkam moj Dino ma swoja kawiarenke, ktorej w trakcie spaceru nigdy nie ominie. Jest tam mile widziany, dostaje miseczke z woda i zawsze jakies ciasteczko. Na koszt firmy :) Jest tutaj wiecej takich lokali przyjaznych zwierzetom. Przed wieloma stoja miseczki z woda. To bardzo mily zwyczaj. Na zdjeciu widze pieska zakletego w drzewie. Chyba czeka na odczarowanie :)
    Sle wiele serdecznosci Tobie Stokrotko i pieskowi <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alenko - w stolicy też jest coraz więcej takich kawiarenek. Przed nimi znajduje się zawsze miseczka z wodą...
      Serdeczności dla Ciebie.:-)

      Usuń
  8. Oj widzę, widzę 🌝 Sympatycznego, przestraszonego duszka🌝 Stokrotko, podobałoby mi się przechodzenie do pracy że zwierzakami i urlop na opiekę nad nimi. Kiedy dzieci dorosły to byłoby jak znalazł 😃 Buziaki🐕 anka

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie potwor tylko kotek. Zwierzaki moga pojsc z bliskimi do lokalu/przed epidemia/sa czestowane nie tylko woda, a juz 50 lat temu kolezanka mogla przyjsc z psiakiem do pracy, bo przgarniety ze schroniska tragicznie przezywal rozstanie. A nie bylo to biuro tylko szkola z 2000 chlopcow. Najbardziej mnie rozczulily punkty 3 i 10,to ustalili pelni zrozumienia szefowie, pozdrawiam Malgosis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - bo wiele zależy od tego czy człowiek jest człowiekiem czy tylko jakimś bezdusznym i bez serca stworem...

      Usuń
  10. I pomyśleć, że ja marzyłam o wolnej przerwie i jakimś cichym kącie do pracy po pracy w miejscu pracy.😉

    Widzę przerażone "coś". Natura bywa niesamowita.

    Uściski niedzielne, Jagusiu!❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Halinko że jak się zatrzymałam żeby zrobić temu czemuś przerażonemu zdjęcie to dwie panie też podeszły i zaczęły się przypatrywać co tam takiego dziwnego jest...
      Serdeczności.:-)

      Usuń
  11. Zobaczyłem jakiegoś wytartego i przerażonego kota. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dziwią mnie takie udogodnienia w wielu firmach, gdy poznałam socjal w firmie mojego syna, to smutno mi się zrobiło, bo ja wszystko w pracy kupiłam sobie sama, nawet herbatę...
    Na ostatniej fotce to jakaś mumia chyba?

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie w biurze kawa i herbata i woda mineralna za darmo. Przynajmniej narazie.
    Mnie się bardzo podoba pierwsze zdjęcie.
    A na to ostatnie to boję się nawet patrzeć :-)))
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - na tym ostatnim to może jakiś mini-czarownik siedzi...:-))

      Usuń
  14. mój brat kiedyś zabierał psiaka do pracy, aczkolwiek nie co dzień, tylko tak bardziej awaryjnie, szef nie miał nic przeciwko temu, ale z zastrzeżeniem, że jak wjedzie jakaś nagła inspekcja, to w razie jakiejś kary będzie strącone z pensji...
    tak swoją drogą, to nie wiem, co na ten temat mówią przepisy BHP, Sanepidu, czy jakieś tam inne /pomijam prace ze zwierzakami, bo to osobna bajka/...
    za to ja w jednej firmie też miałem masaże na koszt firmy, jakoś tak raz w tygodniu przychodził gość ze składanym łóżkiem i ganialiśmy do niego na szybkie sesje masażowe...
    za to w innej firmie w czasach najlepszego prosperity mieliśmy fundowany pakiet podstawowy do LUXMED-u, bilety do kina i wjazd na paintball raz na jakiś czas... pamiętam też najbardziej wypasioną wigilię firmową: na dużej hali grał Sweet Noise i panienki fikały na rurkach do taktu...
    w systemie 4 dni x 10 godzin też kiedyś pracowałem...
    z tymi drzemkami nie rozumiem, bo skoro mam przerwę, to kogo obchodzi, co podczas niej robię?... za to kontrolerzy lotów na lotniskach faktycznie mają dłuższe, wręcz obowiązkowe przerwy na relaks czy ew. drzemki, jest specjalne pomieszczenie na to...
    stworka chyba widzę, kojarzy mi się z jakąś dawną radziecką bajką, animowaną kukiełkowo...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to cały przegląd udogodnień i rozpusty w pracy nam tu zafundowałeś :-)))

      Usuń
  15. Pamietam Czasy w Stanach, choć w tym zestawieniu są nie tylko firmy amerykańskie, kiedy firmy płaciły ubezpieczenie dla pracownika, oferowały plany emerytalne i wiele innych benefitów. Dziś to już odległa historia. Osobiście wolałbym powrót do tych świadczeń niż kryte boisko do koszykówki.

    OdpowiedzUsuń
  16. -- fajne te zdjęcia ze spaceru, wiesz, chyba zaczynam się cieszyć, że kobiety w kraju jeszcze mogą na spacer wychodzić, bo nikt nie wie, co przyniesie JUTRO....
    - serdeczności..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że to Ty Alinko???

      Usuń
    2. Tak, to oczywiście ja, wczoraj napisałam dwa komentarze i oba uleciały, gdzieś hen, więc pozostał ten anonimowy, być może dlatego, że korzystam z innego laptopa.

      Usuń
  17. Można? Można. A u nas medycy od kowida nawet podwyżki nie dostaną.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja pracuję w korporacji. W wielu firmach jest wiele udogodnień, ale z takich co mają dla mnie znaczenie: mam abonament telefoniczny od firmy (drugi mam swój), laptop od firmy w domu (drugi mam swój), dostęp za darmo do prywatnej służby zdrowia teraz i na emeryturze, możliwość pracy w godzinach jakie mi pasują, ciągiem osiem godzin albo cztery godz rano, cztery wieczorem lub po południu. W biurze kuchnie, prysznice, masażery elektryczne. Niby nic specjalnego, ale niektórzy nie mają od pracodawcy nic poza pensją nic w ogóle, czasem nawet szatni nie mają. Firma stawia żarełko na wigilię, ciasto na różne okazje oraz małe przyjęcie dla pracujących w sylwestra:) A, i jeszcze dopłacają mi do trzeciego filaru emerytalnego, już od kilku lat. Za urodzenie dziecka (co mi nie grozi:) płacą 3000 pln, za śmierć rodzica tyle samo. Za drobną opłatą firma kupiła mi polisę na życie na 100 000 pln. Rodzicom, co mają dzieci w żłobku płacą 1000 pln opłaty za tenże żłobek rocznie.
    Tylko rzadko dają podwyżki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szok po prostu!!!!!
      Dziękuję za te wszystkie informacje.

      Usuń
  19. Aż mam ochotę złożyć wypowiedzenie i zatrudnić się w tych wszystkich miejscach pracy jednocześnie. Sama nie wiem czy fajniejsze są masaże czy możliwość przychodzenia do pracy z psem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i dziękuję za fajny komentarz.

      Usuń
  20. Ja widzę pieska :) We Wrocławiu - moja synowa może do pracy zabierać swojego psa i kiedy trzeba to go sobie wyprowadzać na sikupę. Warunek jest taki, że psiak nie może przeszkadzać innym pracownikom np. szczekaniem. U syna w pracy mają darmowe kateringi w postaci zupy i czegoś tam jeszcze (nie dopytałam dokładnie), kanapę do relaksu, przerwy na poczytanie książki czy ewentualnej drzemki. Pakiety do przeróżnych lekarzy specjalistów, godziny pracy takie, jakie im pasuje czyli 8 godzin ale sami decydują od której i do której. Jest tam jeszcze trochę fajnych rzeczy, ale teraz nie pamiętam. I serdeczności oczywiście przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te informacje brzmią dla mnie tak niesamowicie, jak z filmu science fiction. Kiedy tak w Polsce? Zdjęcia za to realistyczne, a na ostatnim jest Miś Coralgol! Pamiętasz?

    OdpowiedzUsuń
  22. zdjęcia bardzo dobrze zsynchronizowane z treścią.Wiesz,to co widzę, to moja sprawa, ale zdjęcie pękniętej kory powinno się oglądać po 23.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Czesiu???
      Ale generalnie podobają Ci się zdjęcia?

      Usuń
  23. Potworka widziałam i to nie tylko na Twoim zdjęciu ;) Dobrego ducha w zakładzie pracy nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam dostac pińcet na nowy sprzet😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! To weź się dziecko wreszcie do roboty i przestań olewać swoich uczniów.!!!!!
      No i koniecznie idź pod MENiSW żeby podziękować panu ministrowi... To naprawdę bardzo światły człowiek :-)

      Usuń
    2. Wyjatkowo światły. Podziekowac pojdr tylko wpierw musze wymyslec jakis wierszyk oddajacy mija wdziecznosc;)

      Usuń
    3. Jacek Żakowski zapytał: "Jak to się stało że człowiek tak ograniczony dostał nie tylko maturę ale też magisterium, doktorat i habilitację"?

      Usuń
  25. U nas jest taka firma jak rząd, która dostaje z pieniędzy podatników co i rusz nowe "bryki", jakaś firma transportowa, która podstawiała niemal pod miejsce pracy samoloty dla pani premierki Szydło i pana marszałka Kuchcińskiego, Poczcie Polskiej rekompensuje się straty za niezorganizowanie wyborów... kontynuować?
    A tak na serio.... na takie luksusy mogą sobie pozwolić bardzo bogate firmy, ale jak się dobrze przypatrzyć tym udogodnieniom, to wychodzi na to, że taka firma Amazon tam u siebie w Ameryce dba o zwierzątka pracowników, a gdzie indziej, np. w Polsce pracownicy traktowani są jak niewolnicy. Osobiście znam jedną potężną firmę z branży mięsnej, która oferuje pracownikom tzw. imprezy okolicznościowo-integrujące zamiast np. bonów czy premii po to, aby całą organizację imprez puścić sobie w koszty. Oczywiście te bony czy premie księgowość też umieściłaby w kosztach, ale byłyby też zyski, albowiem nigdy nie ma tak, że 100% pracowników przychodzi na takie imprezy, a oprócz tego nie ma to jak uszczęśliwianie ludzi na siłę, co z taką estymą czyni nasz rząd :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiarenko - to wszystko jest niestety prawdziwe i bardzo smutne...
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  26. To wszystko raczej PR-owe rozwiązania, zapewne z wielu z nich niewiele osób korzysta, prócz przekąsek od których wszyscy grubną. Jedynie pożyteczny jest punkt 5. Siedząc za biurkiem o pewnej porze dnia nie mogłem się powstrzymać od drzemki. Pięć minut, kawa i zdrów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to że drzemka w pracy to fajna sprawa :-))

      Usuń
  27. Witaj Stokrotko.
    Kto czyta, ten nie błądzi. Co kraj, to oczyczaj.
    Ten stworek przypomina mi takie Coś z książki dla starszych dzieci "Pięcioro dzieci i Coś"
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj, Stokrotko.

    Może i nieaktualne, ale zawsze miło poczytać o tych, co mają lepiej:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ela Karczewska.
    Dzięki za te ciekawostki Stokrotko.
    Ja osobiście optowalabym za masażem
    w pracy.
    A to stworzonko budzi moją ciekawość. Wygląda na psiaczka z dużymi uszkami.
    Pozdrówki. 😊❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - najpierw masaż a potem drzemka!!!!

      Dzięki za wizytę:-)

      Usuń
  30. Jak się ma do tego wszystkiego moja praca pod rządami sióstr zakonnych? Wolę nie wiedzieć , na szczęście to już przeszłość

    OdpowiedzUsuń
  31. A mnie się przypomniało, jak jako młode dziewczę chodziłam do szkoły budowlanej, miałam praktyki na budowach i w okresie zimowym pracownicy dostawali zupy regeneracyjne z wkładką mięsną, o ;)
    Było to w zgrzebnych czasach socjalizmu i w czasach tych obowiązywał kodeks pracowniczy, który gwarantował określone świadczenia. I to w czasach socjalizmu wszedł w życie Kodeks Ucznia. Nie gloryfikuje tamtego ustroju, ale każdy ustrój ma jakieś plusy, a tamten miał jeszcze powszechne kolonie dla dzieci pracowników, gdyby nie to świadczenie, wakacje spędzałabym w domu, albo co najwyżej u rodziny na wsi. Bardzo dużo zakładów miało wtedy swoją bazę wypoczynkową, dofinansowywaną przez zakład.
    I jeszcze jedno wspomnienie, niezwykle fajne, po skończeniu tej budowlanki pracowałam w biurze planowania przestrzennego. Biuro to raz w roku organizowało wycieczki tak zwane szkoleniowe. Załapałam się na jedną z tych wycieczek. W ramach delegacji pracownicy projektowi i techniczni przez tydzień włóczyli się autokarem przez południe Polski. Do dzisiaj tą wycieczkę pamiętam a minęło już 40 lat.

    Strachora też widzę, bidny trochę taki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fajne wspomnienia Mario :-))
      No i strachora zobaczylas !!!

      Usuń
  32. Było szyść tun wungla,trzynostka,sklyp z towarami na"G"i duuużo piwa na corocznej Karczmie Piwnej.Nie już nic.Została tylko pylica i tradycja Karczmy Piwnej...w tym roku nie:(
    https://www.youtube.com/watch?v=q7lOdC3qQac

    Na zdjęciu widzę misia Colargola po Karczmie Piwnej:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku żebyś wiedział z jakim utęsknieniem czekałam na Twój komentarz:-))

      Usuń

Babcia

  Moje Babcie mieszkały tam gdzie urodzili się moi Rodzice czyli w Rzeszowie. Ja urodziłam się w Warszawie i całe życie tu mieszkam. A do Ba...