wtorek, 1 grudnia 2020

Takie różne wspomnienia - część druga



Gdy w dniach 1-2 sierpnia /wiele lat temu/ leciałam Swissairem do Buenos Aires, samolot mial międzylądowanie w Rio de Janeiro. Pilot  prawdopodobnie długo nie otrzymywał zezwolenia na lądowanie, bo przez dłuższy czas krążył nad miastem.

Zobaczyłam wtedy dokładnie z lotu ptaka to jedno z najpiękniejszych miast świata, słynną Głowę Cukru i pomnik Chrystusa górujący nad miastem /jego projektantem jest Paul Landowski - francuski rzeżbiarz polskiego pochodzenia/. A także słynną plażę Copacabana. 

Gdy samolot był już całkiem nisko zobaczyłam, że na plaży jest mnóstwo ludzi. Zdziwiło mnie to bo dzień dopiero wstawał - była godzina bardzo wczesna. Wyglądało jakby plaża ruszała się. 

Zapytałam siedzącego koło mnie Latynosa czy może wie co tam się dzieje. A on mi odpowiedział: /cytuję dokładnie bo zapisywałam wtedy wszystko z miesięcznej podróży do Ameryki Południowej/ : "To jest nasza hańba, to są bezdomni i nędzarze. Nocują na plaży jak jest ciepło. Teraz jest zima, to jest ich mniej, w lecie są tam setki tysięcy. A nad ranem przychodzą służby porządkowe, wyganiają ich do faveli, sprzątają i dezynfekują plażę. I można ją wtedy podziwiać".

Przestała mi się wtedy podobać plaża Copacabana.

--------------------------------------------------------------------------

Przypomniałam sobie to wszystko gdy dowiedziałam się, że parę miesięcy temu brazylijscy aktywiści ustawili na Copacabanie  100 krzyży na znak symbolicznych grobów ofiar koronawirusa.

A więc ta plaża z bezdomnymi ze slumsów nie byla jeszcze tym najgorszym...

A na to wszystko ciągle patrzy Chrystus...



76 komentarzy:

  1. Wpis bardzo poruszający Stokrotko....

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również poruszyła ta historia. Serdeczności Stokrotko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem co powiedzieć... że wszystko jest po coś, czego nie jesteśmy w stanie teraz pojąć, bo znaczenie wciąż jeszcze pozostaje zakryte? anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie bardzo skrajne obrazy i sytuacje to chyba symbol naszych czasów...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniało mi się jak pięknie opisywałaś widok na Rio w jednej ze swoich książek.

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglada na to, ze to miasto wyglada pieknie z tej wysokosci - jak na zdjeciu....Bo blizej to na pewno hanba. Ten pan mial racje :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Copacabana, taka popularna, prestiżowa, podobnie jak wiele miejsc, nawet plaż na świecie. Słynne Malediwy - jedno z większych wysypisk śmieci, a w sezonie cud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możnaby powiedzieć że nie wszystko złoto co się świeci...

      Usuń
  8. Kiedyś mi się dostało za komentarz zakończony nie moim cytatem: "Panie Boże, widzisz to, i nie pie....niesz?" Ale nie będę się powtarzał, bo to oczywistość.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brazylia to ogólnie biorąc ciekawy kraj. Kraj olbrzymich kontrastów, niesamowitej przyrody a teraz w dobie epidemii ogromnej ilości zgonów- oczywiście największe żniwo jest w fawelach.Będąc w wieku lat "nastu" marzyłam o wyprawie w tamte rejony, a nazwy Brazylia, Kostaryka,Argentyna, Kolumbia wywoływały u mnie niemal gęsią skórkę. Nie mniej nadal lubię literaturę południowo amerykańską, tylko jakoś już mi się nie marzy podróż w tamte rejony. Dla każdego kraju, w którym są slumsy ich obecność jest hańbą. W wielu z nich nawet wdrażane są programy pomocowe, całkiem niezłe, ale jak ktoś smętnie zauważył walka z tym problemem to jak walka z wiatrakami lub....wielowiekową tradycją.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez cały sierpień tamtego roku mieszkałam w Buenos Aires i podchodziłam też pod tamtejsze favele.... Ale szybko stamtąd uciekałam.
      Dziękuję Aniu

      Usuń
  10. Jaguniu, z tego widać, że dla bezdomnych cały świat jest domem. Żeby tylko zachowywali się w nim jak we własnym domu, nie śmiecili, niszczyli, psuli co się da, ale oni uważają, że to nie ich więc mogą robić co im się chce nie ponosząc żadnych konsekwencji. I dlatego są plagą i trudno okazywać im szacunek mimo, że są ludźmi.
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu - problem bezdomnych jest bardzo skomplikowany. Szczególnie w krajach Ameryki Łacińskiej...

      Usuń
  11. Ten obrazek z dawnych lat jest nadal aktualny. I u nas sa bezdomni, a ich obyczaje podobne do reszty nieszczesnikow na ziemi. Czytalam kiedys reportaz o schludnym bezdomnym, ktory codziennie golil sie w dworcowej toalecie. Byl to emerytowany profesor ktorego syn narkoman wyrzucil z domu. Po wielu miesiacach zostal aresztowany i ojciec mogl wrocic do domu. Codziennie zanosil tace kanapek na dworzec dla swych kolegow z tamtego okresu. Szkoda, ze wyrzuceni poza nawias z roznych przyczyn nie zachoeuja elementarnych zasad wspolzycia i stad takie opinie jak wyzej. No i alkohol robi swoje. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Małgosiu - są bezdomni z różnych powodów, więc nie można uogólniać.
      Bardzo Ci dziękuję

      Usuń
    2. Wiele lat temu bylam wolontariuszem na Crisi at Christmas w Londynie. Tylko jeden wieczor i noc. Duze miejsce, za mienione na hostel. Bezdomni tam przez okres swiateczny mieszkaja, dostaja pic i jesc, maja mozliwosc umyc sie porzadnie, dostaja ubrania (moja tesciowa byl czampionem w wybieraniu dla nich ciuchow!!). Kazdy z gosci szanowal to, co dostawal (wieczorem bylam kelnerka, przez reszte czasu ogolnymi rekami do pomocy), nie smiecil, nie brudzil. Czyzby srodowisko wplywalo na to?

      Usuń
    3. Bardzo możliwe że to był powód.
      Serdecznie Ci dziękuję.

      Usuń
  12. Jak wiele od nas nie zależy, gdzie się urodzimy, w jakim kraju, mieście czy na wsi, w jakiej rodzinie. Później też dużo przypadku i szczęścia. Doceńmy to co świat nam dał, bo jeśli siedzimy tu to znaczy ze dał dość dużo. I nie zawsze było to naszą zasługą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Malownicza Copacabana. Ma 4 km długości, kształt półksiężyca.
    Jest piękna. Ale niestety ma swoje
    ciemne strony. Aż trudno uwierzyć, że tam jest tyłu bezdomnych.
    Są przepędzani a potem następuje
    dezynfekcja. Traktuje się ich jak tredowatych. Smutne to..

    OdpowiedzUsuń
  14. W każdym kraju istniej problem bezdomności czasem zawinionej czasem życie napisało scenariusz. W jednych krajach nocleg jest na plaży a gdzieś indziej w kanałach. I tak jak napisała Ismar cieszmy się tym co mamy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że powinniśmy się cieszyć tym co mamy.
      Dziękuję.

      Usuń
  15. Też mamy figurę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie, wyższą od tego w Rio de Janeiro...Nawet nie chce mi się kończyć myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem.... i też nie będę kontynuować tego faktu...

      Usuń
  16. Na całym świecie jest mnóstwo bezdomnych, biednych ludzi :( Bardzo łatwo jest zostać jednym z nich. "Dziwny jest ten świat.... ludzi dobrej woli jest więcej ? ...." Może i świat nie zginie, a ludzie?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na całaym świecie jest wiele biedy i nieszczęścia...

      Usuń
  17. Fawele przestały być już tajemnicą, jeśli kiedykolwiek były. Jestem wielki fanatykiem sportu, gdy jednak patrzę na koszty organizacji imprez typu olimpiada czy mistrzostwa świata w kontekście biedy to robi mi się niedobrze. Brazylia ostatnio zorganizowała dwie tak olbrzymie imprezy. Świat się skomercjalizował i bieda przestała go interesować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Samolot krążył tak długo, bo pilot chciał Ci pokazać miasto! To jest też moje marzenie, może kiedyś... A o pozostałych faktach nie wiedziałam. Chrystus dużo już tam widział, aż cud, że jeszcze chce tam stać!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko - z pewnością ze względu na mnie samolot tak długo podchodził do lądowania :-)))

      Usuń
  19. Stokrotko czytałam dużo o fawelach w Rio de Janeiro. Tam podobno mieszka kilka milionów biedaków. I oglądałam kiedyś film "Miasto Boga" którego akcja dzieje się w faweli.
    Pozdrawiam.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - nie znam faveli w Rio. Przejeżdżałam natomiast w pobliżu faveli koło Buenos Aires. Wrażenie było bardzo, bardzo przykre.

      Usuń
  20. Straszne... A takie piękne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać każde piękno musi mieć swoją ciemną stronę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak najpiękniejsze pałace wybudowane przez niewolników...

      Usuń
  22. Bardzo wymowny wpis Stokrotko. Mało słów atak dużo przekazu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to była tylko sucha relacja.
      Ale ja zawsze Elaju liczę na inteligencję czytających.
      Serdeczności.

      Usuń
  23. Covid-19 sprawił,że aby zniwelować nierówności społeczne na świecie,wielcy tego świata chcą wprowadzić bezwarunkowy dochód gwarantowany.Gwarantowana miesięczna wypłata"za nic"-560 euro.
    Finlandia(przed pandemią) jako pierwsza wprowadziła ten dochód-2 tys osób przez dwa lata-ludzie poczuli się szczęśliwsi,ale coś zawiodło.
    UE też planuje wprowadzić dochód"za nic"...czy się stoi...:)

    "Człowiek planuje,Bóg(Chrystus)się śmieje"

    https://www.youtube.com/watch?PCCz084jlrY

    W Buenos Aires stoi skromna statua zmarłego niedawno Diego Maradony.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryku - nie mogę niestety otworzyć linku jaki mi podałeś.

      A jeśli chodzi o Buenos Aires to poświęciłam temu miastu cały tekst w jednej ze swoich książek.

      Usuń
    2. Przepraszam!!
      https://www.youtube.com/watch?v=PCCz084jlrY

      U nas góry białe,słonecznie,-7*C,trasy zjazdowe naśnieżają.Oj,będzie się działo w weekend:)
      Miłego dnia.

      Usuń
    3. Dziękuję. Wysłuchałam i przeczytałam dokładnie.
      Przesłałam swoim synom.
      :-)

      Usuń
    4. Słyszę widoczne na zdjęciu naśnieżające dmuchawy.
      https://pl-pl.facebook.com/groups/1527248794156573/
      :)

      Usuń
    5. No ale prezydent przecież nie tam się wybiera :-))

      Usuń
  24. Ale znajomości i wspomnienia pozostają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JanToni Ty też jesteś moim znajomym...:-)

      Usuń
    2. Rozpowiem na wszystkie strony,
      Źe ja Stokrotki znajomym.

      Usuń
    3. Będzie mi bardzo miło :-)

      Usuń
  25. Szkoda, ze czlowiek czlowiekowi nie wilkiem, lecz czlowiekiem :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mnie poruszyłaś tym postem. Jedno bym tu tylko zmieniła :
    I to wszystko pod okiem Chrystusa...
    Ludzie stawiają mu pomniki, a żyją jakby go nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak można napisać...
      Dziękuję za wizytę i komentarz.

      Usuń
  27. A cóż Chrystus zawinił ?? Że hańbą są kąpiący się bezdomni, czy że są bezdomni...;o)

    U nas mentalność nie jest lepsza...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrystus nic nie zawinił, tylko ręce rozkłada bezradnie....

      Usuń
  28. Dlaczego "bezradnie" te ręce rozłożył? Nie ma mocy sprawczej, czy Go po prostu nie ma?

    OdpowiedzUsuń
  29. Każdy ma swoją Copacabane. Tylko skala różna. .. :(

    OdpowiedzUsuń
  30. z lotu ptaka, z perspektywy czasu...czy coś się zmieniło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu.... przyszła pandemia i wszędzie zmieniło się na gorsze....

      Usuń
  31. A ja mimo wszystko chętnie bym tę Copacabanę i Rio zobaczyła. Ale powoli tracę nadzieję. I nie tylko przez wirusa (ale to też).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu Kochana - nie można całego świata zobaczyć!!!
      Zapewniam Cię że ja też żałuję :-)))

      Usuń
  32. Przyznam, że nie wiedziałem o tym, że Copacabana jest miejscem schronienia dla bezdomnych. Jestem tym przygnębiony. W chwili obecnej Brazylią rządzi prawicowy prezydent, który raczej nie rozwiąże kwestii bezdomności, natomiast ma sukcesy w wycinaniu puszczy amazońskiej. A tak na marginesie... mam dwoisty stosunek do Brazylijczyków - z jednej strony te pełne przepychu seriale, karnawały, religia piłki nożnej, a z drugiej strony bieda, bezrobocie, bezdomność, przestępczość trudna do opanowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiarenko - od wielu już lata nie ma bezdomnych na Copacabanie.
      Ale jeśli chodzi o samą Brazylię to wcale Ci się nie dziwię że masz mieszane uczucia...

      Usuń
  33. Wszystko ma swoje dwie strony medalu... Cały świat.

    OdpowiedzUsuń

Babcia

  Moje Babcie mieszkały tam gdzie urodzili się moi Rodzice czyli w Rzeszowie. Ja urodziłam się w Warszawie i całe życie tu mieszkam. A do Ba...