sobota, 9 stycznia 2021

Pamiętacie "Mazowsze?



Mam oczywiście na myśli Zespół Pieśni i Tańca "Mazowsze".

Perfekcyjni, piękni, utalentowani, bardzo ambitni - takie komplementy słyszą często artyści zespołu "Mazowsze". Jednak mało kto wie, że strój łowicki może ważyć nawet 14 kg, a koszule są tak wykrochmalone, że aż sztywne przez co potrafią poranić ciało. A na zmianę kostiumu podczas koncertu są niespełna 3 minuty.
To było tak:
W czasie Powstania Warszawskiego Tadeusz Sygietyński wymógł na Mirze Zimińskiej przyrzeczenie, że jeśli przeżyją to założą zespól pieśni i tańca. On - kompozytor i aranżer, ona gwiazda filmowa i artystka kabaretowa.
Na szczęście przeżyli...i zaczęli jeździć i wędrować po wsiach aby znależć prawdziwy folklor.



Zespół "Mazowsze" powstał dekretem powołanym przez Ministerstwo Kultury i Sztuki w dniu 8 listopada 1948 roku.
Najpierw dyrektorem został Tadeusz Sygietyński, a po jego śmierci w 1955 roku funkcję tę objęła Pani Mira Zimińska-Sygietyńska. Ale i ona odeszła i spogląda już z chmur na swoich tancerzy i śpiewaków.
Siedzibą Zespołu jest pałacyk w Otrębusach /zwany Karolinem na cześć żony pierwszego właściciela pałacyku/. Dwanaście lat temu powstał obok niego wspólczesny budynek z salą widowiskową nazwany Matecznikiem. Mieści się w nim także sauna i siłownia.
Tancerze i śpiewacy spędzają w siedzibie Zespołu wiele godzin. Ale - jak twierdzą wszyscy bez wyjątku - są jedną wielką rodziną. Dla dzieci członków zespołu,  które zdążyły się urodzić a nawet tu dorosnąć -  wszyscy jego członkowie są ciociami albo wujkami.
 

To teraz trochę ciekawostek:
1. Na każdy koncert niezależnie od tego czy ma miejsce w kraju czy za granicą zabiera się około tysiąca kostiumów i 20 ton bagażu.
2. Do jednego kufra pakuje się stroje dwóch osób.
3. Każdy bez wyjątku maluje sie sam przed występem.
4. Aby korale nie zrobiły krzywdy w czasie tańca muszą być odpowiednio przyszyte do stroju tancerki.
5.Tancerze przebierają się do dziesięciu razy w ciągu jednego koncertu. Przecież każdy taniec potrzebuje innego stroju.
6. Ubranie kobiecego stroju łowickiego wymaga pomocy innej osoby. Gdy suknia jest na specjalnym stelażu stanowi pewnego rodzaju pancerz. Podobnie jest w przypadku zakładania szerokiego pasa w męskim stroju podhalańskim.
7. Najdroższy jest strój cieszyński z racji ręcznie robionej biżuterii. Wszystko musi być posrebrzane lub pozłacane. Koszt takiego stroju sięga 20 tysięcy zł.
8. Na wyjazdy zagraniczne jeździ od 130 do 140 artystów.
9. W trakcie jednego koncertu Zespół pokazuje folklor 20 regionów z 42 opracowanych.
10. W Zespole pracuje się do 45 roku życia. Zdarzają się jednak osoby 50-letnie.


I jeszcze coś :
W czasie pierwszego wyjazdu zespołu do Chin były jeszcze w tym kraju świeże wspomnienia o Mao-Tse-Tungu. Na koncert większą grupą przybyli polscy marynarze. Po zaśpiewaniu "Furmana" przez Stanisława Jopka marynarze zaczęli krzyczeć: "Jeszcze" i "mało, mało". Wtedy wszyscy Chińczycy wstali i zaczęli skandować na cześć Mao.!!!
-----------------------------------------------------------------
Kiedyś "Mazowsze" było niesamowicie popularne. Stało się przepiękną kulturalną wizytówką Polski.
Po jakimś czasie jego popularność zmalała.
Ale podobno teraz się odradza.
Byliście kiedyś na występie "Mazowsza"?
Ja byłam kilka razy w Sali Kongresowej w Warszawie.  Ale największe wrażenia zrobił na mnie nie występ tylko film z występów Zespołu w Szwajcarii wyświetlony w holu Muzeum Polskiego w Rapperswilu. Akurat weszliśmy do Muzeum i zobaczyliśmy i usłyszeliśmy "W zielonym gaiku ptaszki śpiewają"....Nigdy nie zapomnę swojego zaskoczenia i niesamowitego  wzruszenia...chociaż to było wiele lat temu...

105 komentarzy:

  1. Oglądałam kiedyś dokument o tym zespole, zarówno twórcy, jak i artyści zasłużyli na największy podziw!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można nie znać historii Tego Zespołu choćby ze wspomnień pani Miry Zimińskiej - Sygietyńskiej? "Furmana" usiłowali w "epoce Gierka" zaszufladkować "czynownicy partyjni" jako piosenkę polityczną i "antysocjalistyczną". A ona była (jest?) po prostu mądra.

    https://www.youtube.com/watch?v=CEab_58XY7g

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo młodzi - a tacy na moim blogu też bywają - mogą nie znać.
      :-)

      Usuń
  3. "Mazowsze" oczywiście kojarzę, choć na ich występie nigdy nie byłam. Jak zawsze sporo ciekawostek u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na występie nigdy nie byłam, ale oglądałam i dużo czytałam o samym zespole i jego twórcach. Dla mnie to zawsze była elita artystyczna, bo dostać się do tego zespołu było bardzo trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz rację Elaju - to była i jest elita artystyczna :-)

      Usuń
  5. Bardziej utkwił mi w pamięci występ zespołu "Śląsk" ale i tak dosyć dawno to było. U mnie w mieście od wielu lat działa zespół tańca ludowego, a jest też ludowy zepół dla młodzieży i często oglądam ich występy. Myślę, że tradycja zespołów ludowych w ogóle od pewnego czasu się odradza i bardzo dobrze. Ja do tańca drygu nie mam, ale mój ojciec tańczył w akadmickim zespole tańca i te wszystkie oberki, kujawiaki znał. Pamiętam, że gdy byłam w szkole średniej, próbowałam go za to nauczyć kroków jiva - ubawu było co niemiara, bo stwierdził, że to prawie jak oberek jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne masz wspomnienia Notario :-))
      A ja jestem "dziewczyną z Mazowsza" dlatego ten zespół jest mi bliższy :-))

      Usuń
  6. Bylam na wystepie tego zespolu w miescie Bradford (Anglia),a bylo to bardzo dawno temu (lata 70 te). Czasami ogladam ich na You Tube i mam wrazenie ze zespol jest za malo naglasniany a mlodsze pokolenie na tym traci.
    Ps - wspanialy blog
    Aga T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i dziękuję za komentarz.
      Dziękuję także za dobrą opinię o blogu :-)
      Zapraszam na stałe.

      Usuń
  7. A wiesz Stokrotko że moja Beatka usiłowała kiedyś dostać się do tego zespołu? Niestety, wymagania były bardzo wysokie,
    I do dzisiaj ją ta porażka bardzo boli.
    :-)
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypobrażam sobie jak bardzo to przeżyła.
      Serdeczności dla Was:-)

      Usuń
  8. Tak, pięknie śpiewali i tańczyli Stokrotko. Pozdrawiam po porannych - przedpołudniowych zakupach z maseczką w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne są te stroje. Ale że aż 14 kg jeden waży to bym nie pomyślała. Jak gdzieś w telewizji ich widzę to wszyscy są tacy ładni i uśmiechnięci, zadowoleni. Tworzą ładny obraz i doznania muzyczne. A tu widać, jak wielki wysiłek w to wkładają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez powodu mają w swojej siedzibie także siłownię i saunę.... bo oprócz talentu muszą też mieć bardzo dobrą kondycję :-)

      Usuń
  10. Klik dobry:)
    Byłam dwa razy na występie "Mazowsza". Z przyjemnością przeczytałam te wszystkie ciekawostki.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Raz w życiu widziałam koncert "Mazowsza" i raz "Śląska". Oba w szczecińskim amfiteatrze,oba w latach siedemdziesiątych. Niezapomniane wrażenia!Tym bardziej, że niemał cały repertuar znałam na pamięć i mogłam podśpiewywać razem z chórem. Byłam w siódmym niebie!

    Dobrego dnia, Jagódko!❤🍀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie Halinko:-)
      Ja znam obydwa zespoły, ale wolę "Mazowsze" :-)
      Serdeczności!

      Usuń
  12. pamiętam i o ile się orientuję zespół funkcjonuje do dziś...
    gdy byłem dzieciakiem, a w domu pojawił się pierwszy gramofon, pojawiały się też płyty /to logiczne/ i był także komplet płyt "Mazowsza"...
    pałacyk w Karolinie mijałem nieraz podczas wycieczek do Podkowy Leśnej i okolic /z rodzinnego Milanówka daleko nie miałem/, ale w środku nigdy nie byłem...
    pamiętam też opowieści o koszmarnie trudnych egzaminach, aby się dostać do zespołu i katorżniczych treningach, aby się w nim utrzymać... w tamtych czasach możliwość wyjazdów za granicę była cenniejsza od złota, więc było o co walczyć...
    ciekawostka:
    motyw egzaminów do "Mazowsza" pojawia się w popularnym ongiś serialu "Droga" z W.Gołasem w roli głównej, odcinek 3-ci:
    https://www.cda.pl/video/982122b4
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba też w filmie Żona dla Australijczyka" wystepowało "Mazowsze".
      Oczywiście że Zespół funkcjonuje i nawet się odradza :-)

      Usuń
    2. i też Gołas... ciekawe :)

      Usuń
    3. Właśnie o tym filmie z Gołasem i Czyżewską chcialam wspomnieć ale mnie kolega Blożanin uprzedził😃
      anka

      Usuń
  13. Kojarzę ten zespół, ale nigdy nie byłam na ich koncercie.
    Życzę wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i dziękuję za komentarz :-)

      Usuń
  14. Z mama spiewalam 'Ej, przelecial ptaszek' sluchajac wystepow 'Mazowsza" i wtedy Ireny Wisniewskiej. Na zywo nasz' Slask' wystepowal w chorzowskim parku-kiedyz to bylo! Ale koledy spiewane przez te zespoly to ulubione nagrania. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - zarówno "Mazowsze" jak i "Śląsk" są wspaniali...
      Ale kolędy w wykonaniu "Mazowsza" są piękniejsze :-)

      Usuń
  15. Stokrotko bardzo dawno temu pojechałam do Szczecina specjalnie na występ Mazowsza.
    Byli wspaniali.
    Pięknego weekendu życze.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam tylko zespół Śląsk, też synchroniczny, perfekcyjny i kolorowy. Wolę jednak inny folk, chociażby taki, jaki gra grupa Odpoczno albo Kapela ze Wsi Warszawa. Przez perfekcyjność takie zespoły jak Mazowsze oddalają się od ludowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo "Mazowsze" to był Zespół trochę stylizowany...
      Dziękuję Moniko.

      Usuń
    2. okay, można by nawet rzec "Cepelia", co komplementem artystycznym nie jest, ale wartością jest właśnie profesjonalizm w ich wykonaniu, tego im odmówić nie można...
      p.jzns :)

      Usuń
    3. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Soliści i tancerze z "Mazowsza" to byli/były i nadal są debeściaki :-))

      Usuń
  17. Byłam na występie Mazowsza. A moją sąsiadką była pani, która po odejściu Ireny Santor z Mazowsza śpiewała "Ej przeleciał ptaszek". A pani Mira Zimińska trzymała zespół twardą ręką, tam był prawdziwy zamordyzm.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dzięki temu "zamordyzmowi" "Mazowsze" osiągnęło bardzo wysoki poziom.
      :-)

      Usuń
  18. Pani Stokrotko ja nie znam tego zespołu, ale Rodzice mówią że on jest wspaniały.
    Pozdrawiam Panią serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu obejrzyj sobie krakowiaczka:
      https://www.youtube.com/watch?v=OeQ6jYzt6cM

      Usuń
  19. Byłam i wrażenie było niesamowite...Wtedy "Mazowsze" rywalizowało ze "Śląskiem", więc zaliczyłam oba występy, żeby porównać osobiście...Do dzisiaj nie rozstrzygnęłam...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gordyjeczko - obydwa zespoły są wspaniałe, ale ja wolę "Mazowsze" :-)

      Usuń
  20. Witaj, Stokrotko.

    Chętnie poczytałam, a najprzyjemniejsza wiadomość to ta, że Mazowsze się odradza. Lubię folklor w niemal każdym wydaniu. Za wyjątkiem może country:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to Twoje lubienie folkloru cieszy Leno.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  21. Na "Śląsku" byłam, "Mazowsze" znam tylko z telewizji, filmów, czytałam o Sygietyńskich. Nie przepadam za naszym folklorem, co nie przeszkadza mi lubić i doceniać zespół :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako młoda dziewczyna nie zachwycałam się Mazowszem. Z wiekiem doceniam kunszt, artyzm, klasę zespołu, uwielbiam ich oglądać ale głównie słuchać. Mojej nieżyjącej już przyjaciółki syn jest od 14 lat członkiem chóru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepszy dowód, że zespól nadal istnieje.
      Dziękuję Anusiu :-)

      Usuń
  23. Wiem, ile waży strój łowicki. Wiem, ile elementów ma strój Śląski. Każde z nas miało mocno wypchaną walizkę i choć byliśmy dziećmi, mieliśmy garderobiane, które pomagały nam w błyskawicznej zmianie stroju, upięciu warkoczy itp. Regularnie wpadałam w małą histerię, że nie zdążę :) A ubrana, czy nie wyjść na scenę trzeba było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite Szarabajko!!!!
      Wyrazy najwyższego uznania dla Ciebie!!!
      Cieszę się, że przynajmiej wirtualnie Cię poznałam :-0

      Usuń
    2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzieci%C4%99cy_Zesp%C3%B3%C5%82_Pie%C5%9Bni_i_Ta%C5%84ca_%E2%80%9EMikulczyce%E2%80%9D

      Zwróć uwagę, że minister kultury uplasował nas na III miejscu, po Mazowszu i Śląsku, a przecież byliśmy zespołem dziecięcym.

      Usuń
    3. Raz jeszcze gratuluję :-)

      Usuń
    4. Dziękuję.
      To hektolitry potu. W liceum musiałam zrezygnować, bo omal "artystka" nie zawaliła klasy ;)
      Dzięki Ci Stokrotko za tę notkę.

      Usuń
    5. To ja Ci dziękuję za tak żywą reakcję :-)

      Usuń
  24. Dla mnie Mazowsze to najwspanialszy zespol flokorystyczny na swiecie, ale ogladalam je tylko w telewizji nigdy na zywo, staralam sie dostac na wystepy w Otrebusach, ale nie bylo latwo o bilety, moze nalezaloby sie zainteresowac znowu. BArdzo ciekawe detale zamiescilas w tym wpisie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Grażynko że tak bardzo lubisz "Mazowsze". Do Otrębusów nie masz daleko, więc próbuj dalej...

      Usuń
  25. Zawsze mi sie wydawało, że one sa wszystkie jednakowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były tak samo czesane, malowane i ubierane do konkretnego występu... ale nigdy nie były jednakowe :-)

      Usuń
  26. Byłam na koncercie Mazowsza, który w 2002 roku uświetnił jubileusz 50 lecia działalności naszego Zespołu Pieśni i Tańca Rzeszowiacy z Mielca. Były wtedy również Słowianki ZPiT Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wszystkie piękne i kolorowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością było wielkie przezycie.
      Dziękuję Ci.

      Usuń
  27. Byłam na występie Mazowsza w Sali Kongresowej. Pamietam ich występ prawie ze szczegółami, a minęło prawie 50 lat...porywali widzów! Teraz znam i widujemy się byłą, cudną "Mazowszankę".Jej życie płynęło nierozerwalnie z historią Mazowsza, Własny życiorys ma dopiero gdy przeszła na emeryturę. Uwielbiam gdy nuci pod nosem swoje "kawalki". Stokrotko, prowokujesz powrót do wielu wspomnien, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu - bo mnie się ciągle na wspomnienia zbiera :-)))

      Usuń
  28. Popatrz jak zmieniła się kultura masowa w kontekście tego co promowała władza...dziś na topie Zenek. Brrrrr

    OdpowiedzUsuń
  29. Pamiętam, a jakże! Nawet byłam na jednym z koncertów. To było bardzo dawno temu, w Bydgoszczy- występ plenerowy, w niepełnym składzie i tylko śpiewano! Ale jak!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w Mazowszu zawsze były najlepsze głosy!!! I nadal są :-)

      Usuń
  30. Przeszło rok temu pisałam o siedzibie zespołu "Śląsk" w Koszęcinie i wtedy obiecałaś napisać o Karolinie i "Mazowszu", więc dzięki!
    Na występach "Mazowsza" byłam na stadionie Zawiszy w Bydgoszczy i były tam tłumy. Było super! I to prawda, że folklor odżywa, bo mają wypełnione kalendarze wyjazdami, przeważnie za granicę. Gdy ja byłam w Koszęcinie pakowali się na tournee po Stanach. I to jest fajne, bo trudno o lepszych ambasadorów naszego kraju:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko - lepiej późno niź wcale :-))
      Pamiętałam, pamiętałam... tylko co pewien czas zapominałam :-))

      Usuń
  31. Raz w roku Mazowsze koncertuje w Teatrze Wielkim. Ostatni koncert nie odbył się z powodu pandemii. Kilka lat temu w jednym roku był jubileusz zespołów Śląsk i Mazowsze. Oba koncerty wspaniałe, na obu koncertach były delegacje "konkurencyjnych" zespołów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Ulach serdecznie .... cieszę się że nadal do mnie zaglądasz.
      Dziękuję bardzo :-)

      Usuń
  32. Byłam na występie "Mazowsza w Sali Kongresowej" oraz kilka razy uczestniczyłam w mniejszych imprezach, gdzie zapraszane były kilkuosobowe reprezenecyjne zespoły z "Mazowsza". Bardzo ciekawe te informacje, o niektórych wcześniej nie wiedziałam, a sama miałam zaproszenie na eliminacje do Karolina w wieku 14 lat.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też masz Tereso piękne wspomnienia.
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :-)

      Usuń
  33. Stokrotko, dzisiejsze czasy nie sprzyjają rozwojowi "Mazowsza". To tylko za "komuny" warto było inwestować w ten przecudnie śpiewający i tańczący zespół, który był ambasadorem polskiej kultury narodowej na całym świecie. Za rządów liberalnych "Mazowsze" traktowano po macoszemu, bo to instytucja państwowa, więc niesłuszna i za droga w utrzymaniu; za obecnego reżimu kultura narodowa to zenek i bajer full, też w sumie tańsi i na poziomie przystającym do pisowskich elit. Wprawdzie istnieje obecnie szereg ciekawych zespołów sięgających do źródeł folkloru wiejskiego i miejskiego, jak choćby być może znana ci "Kapela ze Wsi Warszawa", ale żadna firma nie podchodzi tak kompleksowo i artystycznie do rodzimego folkloru jak Mazowsze. A pamiętasz "Żonę dla Australijczyka" z "Mazowszem" albo jeden z odcinków "Drogi" pod tytułem "Ostatnich gryzą psy" (tam w humorystyczny sposób pokazano, że aby dostać się do "Mazowsza", trzeba było sporo się nagimnastykować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu masz rację Kawiarenko.
      Serdecznie Ci dziękuję:-)

      Usuń
  34. słuchałam dziś audycję. O praniu i prasowaniu strojów Mazowsza. O pakowaniu na występy i o najlepszych z nich, m.in. Panu Jopku. Widziałam ich na żywo raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu - na żywo Mazowsze było najwspanialsze :-)

      Usuń
  35. W święta po raz kolejny zaliczyłem "Żonę dla Australijczyka" ... prawdziwa uczta. A więc "uczta się" ministry od kultury, gdzie i jak inwestować.

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj Jadziu w Nowym Roku! Moi starsi chłopcy wychowali sie na płycie Mazowsza, takiej czarnej oczywiście. Znali na pamięć wszystkie utwory z płyty, śpiewali. Więc gdy nadarzyła sie okazja i Mazowsze miało wystąpić w Poznaniu w hali Arena, mąż kupił bilety. I tak je "dokładnie" schował, że nie mógł ich przed występem znaleźć. Taka strata. Już później nie byliśmy na żadnym ich występie ( a na "Śląsku" 3 razy, ale to nie to samo, jednak nie). a bilety znalazły się w czasie przeprowadzki na wieś. Były w podręczniku niemieckiego (wtedy mąż chodził w pracy na zajęcia dla pracowników) po przeszło 15 latach ...
    No i chyba co roku widzę Mazowsze śpiewające kolędy, uczta dla oka, ucha i serca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fajne wspomnienia Haniu...
      Bardzo Ci za nie dziękuję :-)
      A kolędy w wykonaniu Mazowsza są faktycznie przepiękne!!!

      Usuń
  37. Przypomniało mi się coś: Gdy byłem dzieckiem, a potem nastolatkiem, wakacje spędzałem u babci, która miała kilka płyt Mazowsza i Śląska. Mimo, że na co dzień słuchałem całkiem innej muzyki, chętnie sobie odtwarzałem te płyty. Ale to oczywiście nic w porównaniu z wrażeniem, gdy oglądałem ich występy w telewizji (na żywo nie miałem okazji). Do dziś mam dreszcze, gdy widzę i słyszę ich oberka opoczyńskiego. Jeśli zaś chodzi o słuchanie, to wolę wykonania bardziej rdzenne (jak na Festiwalu Kapel Ludowych w Kazimierzu Dolnym), a najbardziej wykonania nowoczesne, z odrobiną wpływu jazzu i psychodelii. I tu polecić mogę Odpoczno, Żywiołaka, Kapelę ze wsi Warszawa, Same suki. Lubię też zabawy z folklorem ściany wschodniej (od żydowskiego po tatarski) Karoliny Cichej. I tak sobie myślę, że trzeba mieć duszę autentycznego antysystemowca, by uprawiać ten gatunek muzyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coż mogę napisać Wolandzie pod tak wspaniałym komentarzem???
      Mogę Ci tylko pięknie za niego podziękować.
      I serdecznie Cię pozdrowić :-)

      Usuń
  38. Ela Karczewska.
    Szczerze mówiąc, myślałam że Mazowsze już nie istnieje.
    Moze i dobrze, że się odradza.
    Kiedyś to była potęga. Pięknie się prezentowali. A i Polskę sławili za granicą. Ale ja myślę że ich czas już minął.. Smutne to niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje Elu, istnieje....
      Ich czas już niestety trochę minął ale nie poddają się...
      Serdecznie Ci dziękuję :-)

      Usuń
  39. Jeden raz widzialam wystep Mazowsza "na zywo". Bylo to w 2007 roku w Chicago. Do dzis wspominamy z mezem ( Amerykanin z krwi i kosci) to wydarzenie z ogromnym sentymentem. JoEL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię JoEL serdecznie na moim blogu.
      I dziękuję za wzruszający komentarz.
      Zapraszam do częstych wizyt u mnie :-)

      Usuń
  40. -- jako dziecko, byłam zafascynowana tą muzyką i kolorami, no i dumna oczywiście, bo to było tak blisko, takie wszystko znajome, wiejskie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie polskie - prawda Alinko???

      Usuń
    2. -- oj tak, prawda, ale dlatego, że takie polskie i nasze mazowieckie, nie przepadałam za zespołem Śląsk, ot, chyba wówczas zrodził się w duszy dziecka rodzimy patriotyzm.

      Usuń
    3. Identycznie było ze mną Alinko:-)

      Usuń
  41. Jaguniu,
    pamiętam co najmniej pół wieku temu jak w radio raz po raz śpiewało "Mazowsze" albo "Śląsk". Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk" im. St. Hadyny powstał później bo złożony został 1 lipca 1953 roku przez Stanisława Hadynę i Elwirę Kamińską z siedzibą w Koszęcinie. Początkowo reprezentował folklor śląski, a potem także inne pieśni i tańce, obecnie znajdują się w repertuarze pieśni i tańce wszystkich regionów, a nawet opery, oratoria i muzyka sakralna. To tyle co wyczytałam w internecie. Natomiast kiedyś oba te zespoły jakby konkurowały ze sobą i każda miała swoją "sztandarową" piosenkę. "Furmana" " Mazowsze" i "Poszła Karolinka do Gogolina" "Śląsk". Piosenki obu zespołów piękne, energetyczne, balsam na duszę . Jak bardzo przydałyby się teraz w radio, ale radio zalewa muzyka Zachodu, angielski bełkot, któremu wtóruje polski. A ja sobie podśpiewuje dzisiaj od rana oprócz Furmana:
    "Poszła Karolinka do Gogolina
    Poszła Karolinka do Gogolina
    A Karliczek za nią
    Jak za piękna panią
    Z flaszeczką wina"...
    I od razu człowiekowi weselej!
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu - i ja to wszystko doskonale pamiętam.
      Ale jako żem "mazowiecka dziewczyna" to zawsze wolałam "Mazowsze".
      Dziękuję Ci serdecznie i życzę pięknej niedzieli .
      :-)

      Usuń
  42. Oczywiście, ze pamietam. Trudno nie pamietać choć przyznam się, ze czasem w radio było go za dużo.
    Byłem na występie, pewnie 50 lat temu -bardzo mi się podobał.
    Mazowsze przypomniało mi się gdy oglądałem film Zimna Wojna - według mnie było to altenatywne podejście do tej samej historii.
    Według mnie T. Sygietyński zrobił lepszy wybór niż bohater filmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie.
      To prawda - wszystko wskazuje na to, że filmie "Zimna wojna" było nawiazanie do "Mazowsza" To był bardzo dobty film.
      Dziękuję Ci bardzo za komentarz.

      Usuń
  43. Mazowsze pamiętam bo często występowało w tv, stroje mają piękne, szkoda, że już nie są tak popularni.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  44. Na występie Mazowsza byłem w Wałbrzychu,Śląska w Katowicach.
    W pamięci utkwił mi występ zespołu ludowego z Korei Północnej,który oglądałem w Katowicach.Występy tancerzy i chóru
    były przerywane walką Koreańczyków z imperializmem zachodnim:)
    A moi sąsiedzi-starsi i młodsi,tańczyli/tańczą...
    https://www.youtube.com/watch?v=arNFmh6brSw
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś z nich dumny Henryku:-)
      Ale film jest u mnie niedostepny...

      Usuń
  45. https://www.youtube.com/watch?v=arNFMH6brSw

    Wielu z nich wyjechało na studia do Warszawy i tam na uczelniach(nie tylko-"Cleo")prowadzili/prowadzą działalność kulturalną.
    :)

    OdpowiedzUsuń

Wiedzieliście o tym?

                              Na 1000 mieszkańców Polski: 1 osoba jest zawodowym strażakiem 1 osoba zarobiła w ostatnim roku ponad milion zł...