sobota, 20 lutego 2021

Zaraza


Na zdjęciu wczorajszy widok z okna w kuchni

 Czytam sobie "Kroniki zakopiańskie" Macieja Krupy:

"Cholera rozpoczęła się 1 września 1873 roku. Ustała zupełnie 10 października. Gdyby byli ludzie trochę lepiej na siebie uważali, toby może nikt nie umarł. Był tu z Warszawy Doktor Chałubiński, bardzo znakomity doktor i zacny człowiek.../.../ Podczas epidemii ratował bezinteresownie z największym poświęceniem, nawet mnie samego prawie od śmierci wydobył: zasłużył sobie na wdzięczność. Pomagał mu w leczeniu dr Urbanowicz ze Żmudzi, emigrant /.../"./ /tak pisał w kronice parafialnej taternik i jednocześnie pierwszy proboszcz Zakopanego ks. Józef Stolarczyk/

"Doktor Chałubiński zmienia plany i pozostaje w Zakopanem. Opiekuje się chorymi, dostarcza im na swój koszt lekarstw i żywności, osobiście ich pielęgnuje, objaśnia zasady higieny, uczy, jak się uchronić przed chorobą. Nie jest to łatwe zadanie. Jak napisze w swoich wspomnieniach Wojciech Kossak: "gdy w której chałupie zaszedł wypadek cholery, to zostawiali w niej nieboszczyka lub chorego i zabijali szczelnie drzwi i okna /.../ Ciemnota i rozpacz przeszkadzaly z początku niesieniu jakiejkolwiek pomocy, ale nawet występowały groźnie, gdy znakomity lekarz wziął  się najprzód do przezwyciężania przesądów, a następnie do racjonalnej walki z zarazą. Szło to opornie, ale z wolna medycyna i higiena zaczęły robić swoje, epidemia zaczęła wygasać gwałtownie"./tak pisał Ferdynand Hoesick - redaktor naczelny "Kurjera Warszawskiego/

"Chałubiński jeździ do chorych jednokonnym wózkiem, którym powozi Bronka Rojówna, pomagają mu w tej pracy Wojciech-Gąsienica-Kościelny i doktor Witold Urbanowicz."

"...../.../Ksiądz Stolarczyk po latach tak wspomina na pogrzebie doktora Chałubińskiego: "sam przenosił chorych zarażonych cholerą, sam urządzał im posłania, sam ich mył i przyodziewał, nie szczędząc kosztów i poświęcenia".

Epidemia cholery w Zakopanem wygasła po 40 dniach. Pozostały po niej cmentarzyki choleryczne oznaczone przydrożnymi krzyżami i kapliczkami. Na zdjęciu niżej jeden z takich cmentarzyków.

                                   

Epidemia cholery wybuchała w Polsce wiele razy. Szczególnie w XIX wieku. I nie tylko w Zakopanem, ale także w Warszawie, Kazimierzu Dolnym i wielu innych miejscach naszego kraju.

P.S.1.Do zakażenia cholerą dochodzi na drodze pokarmowej, głównie przez skażoną ludzkimi odchodami wodę. Wodę zanieczyszczać bakteriami zdolni są jedynie ludzie chorzy lub nosiciele. A w XIX wieku jak wiadomo wodę brało się z potoku, a nad potokiem często stała wygódka...

P.S.2. Cholery już dawno w Polsce nie ma..... więc może i TEJ zarazy kiedyś nie będzie.... Tylko kiedy?

68 komentarzy:

  1. Pytanie; "Tylko kiedy?". Odpowiedź, coraz bardziej niewiadoma, jakiś promyk nadziei pojawił się u mnie po przyjęciu drugiej dawki szczepionki, a tu proszę, znowu wzrost zakażeń. Już sama nie wiem, co o tym myśleć.
    Może, to słońce dziś za oknem, sprawi, że choć nastrój się poprawi, bo chwilami, to już nawet umierają nam marzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się coraz smutniej Alinko...
      Przytulam Cię serdecznie...

      Usuń
    2. Pozwolę sobie, jeszcze kilka słów, ot tak...

      zobacz
      umierają nam marzenia
      w cieniu pandemii
      powoli tracą swój blask

      widok
      opisać trudno
      wokół tak smutno
      dziwna zaraza szerzy się

      zachowaj
      choć kilka zdjęć
      w pamięci swej
      trzeba je mieć

      zobacz
      umierają nam marzenia
      choć jeszcze w blasku słońca
      delikatnie iskrzą się

      nie pozwól
      by strach zawładnął tobą
      na przekór
      krzycz głośno
      NIE
      nie poddam się

      Usuń
    3. Najserdeczniej Ci dziękuję Alinko....
      Uśmiechnęłam się...

      Usuń
  2. Jaguniu,
    najgorsze, że jedni wierzą w tą epidemię, że jest, drudzy nie, jedni są zdyscyplinowanie inni za wszelką cenę chcą się bawić, nie przestrzegać wymogów zachowania ostrożności. Będzie się zatem to ciągnąć stąd można by powiedzieć, żeby to cholera wzięła...
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale masz rację Ewuniu...
      Przytulam najserdeczniej :-)

      Usuń
  3. Minister Zdrowia poinformował o pierwszym przypadku południowoafrykańskiej odmiany wirusa w okolicach Suwałk. Więc czarno to widzę, by w tym roku ta zaraza nas opuściła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio czytałam o epidemii ospy czarnej i o tym, jak radziły sobie z tą zarazą we Wrocławiu ówczesne władze. Ja i moje rodzeństwo byliśmy dosyć szybko zaszczepieni przeciwko tej chorobie. Jeździły wtedy specjalne autobusy w których szczepiono.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam doskonale, że we Wrocławiu doskonale poradzono sobie z epidemią ospy czarnej.
      Dziękuję za komentarz.

      Usuń
  5. Kiedyś ludzie byli mniej mobilni i nie przemieszczali się w tak dużych ilościach i szybkim tempie po świecie i chyba łatwiej było wygasić zarazy w ogniskach. A ta przeminie, jak i wszystkie inne, a potem przyjdzie następna, inna bo niestety tak to jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż, epidemia - pandemia. Świetny wpis, bo i me miasto doświadczało w przeszłości epidemii cholery. Ta przeminie, druga chyba przyjdzie. Pozdrawiam Stokrotko. Widok z okna przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W porównaniu z covidem to nawet cholera krótko trwała...
    Lekarza tylko podziwiać za poświęcenie itd. tacy tylko w filmach chyba.

    OdpowiedzUsuń
  8. I teraz jest wiele przykladow oddania, skutecznej opieki. Ludzie sa wspaniali, ale skromni. Zawsze wybryki, w ogole zlo byly ciekawszym tematem. Mysle, ze prof. Simon ma racje-zaraza zostanie z nami w wiekszym lub mniejszym nasileniu, trzeba sie przystosowac. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy innego wyjścia Małgosiu.
      Serdeczności...

      Usuń
  9. "może i TEJ zarazy kiedyś nie będzie.... Tylko kiedy?" - pytanie za miliony :(

    OdpowiedzUsuń
  10. witaj droga Stokrotko . zawsze dawano sobie radę z epidemią , ale tym razem mam obawy , kiedy ta cholerna corona zniknie . a jak zniknie to czy całkowicie. ZDRÓWKA - Dośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Dosiu i dziękuję za komentarz..:-)

      Usuń
  11. Zamiast cholery mamy nie tylko covida, ale i PiS.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogłoby nie być żadnej zarazy, nikomu one nie są potrzebne, a niosą tylko sporą dawkę cierpienia i leków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest pocieszająca wiadomość: za 5 mld (miliardów) lat na pewno TA zaraza wyginie, ponieważ zgaśnie Słońce, wypali się. Co prawda, marne to pocieszenie, bo nas pewnie już wtedy nie będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta zaraza będzie z nami juz na zawsze, tylko prawdopodobnie stanie się czymś w rodzaju grypy. Bo na wyeliminowanie jej nie mamy co liczyć. Antyszczepionkowcy będa ją roznosić na pewno. Na ile szczepionka jest skuteczna - też do końca nie ma badań, zwłaszcza w kontekście mutowania wirusa. A z Afryki idzie nowa zaraza, takiej jakiejś niby-eboli. Choć i tak duża część naukowców twierdzi, że rodzaj ludzki wymrze po prostu na grupę, którąs tam wymutowaną.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może nie tyle pozbędziemy się korony, bo to jednak nie bakteria, ale wirus, ale może będziemy potrafili skutecznie ją leczyć. Zresztą kiedyś pandemie/epidemie trwały stulecia, cóż przy tym jest zaledwie rok?

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - przy takim porównaniu - rok to faktycznie niewiele...

      Usuń
  16. Włączam wiadomości. "Na podwórzu i ulicach trup ściele sie gęsto i nie ma gdzie nowych ukladać. Strach i przerażenie. Wyłaczam wiadomości- wiosna. Od czasu do czasu ktoś poutyskuje na leczenictwo...,że zamiast pizzy , kałasznikowy pacjentom powinni by wyegzekwowac co należne. Nie moge pojąć jednego , jak udało się tak zrobić wodę z mózgu ludziom ,że chodzą w tych szmatach na twarzy nawet jak nikogo niedaleko, nawet jak żadnego zagrożenia. Sporo doktoratów powstanie jak manipulowac ludźmi i jak wyłączyć im myslenie racjonalne w właczyć bezmyślnośc i ufnośc nawet w głupie zarzadzenia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przestałam juz liczyc na to, że TA zaraza nas kiedys opuści.Moze z nami zostac również przez ludzką głupotę.😢
    Od kilku dni choruje synowa, wszyscy są na kwarantannie na 75 metrach kwadratowych, więc pewnie syna i wnuki też to świństwo dopadnie. Strasznie się martwię.
    *Czy pisałam Ci kiedys, że uczyłam potomka dra Chałubińskiego? Fajny był z niego chłopczyk.

    Dobrej niedzieli, Jagódko!❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko - pisałaś o potomku Chałubińskiego i dobrze to zapamiętałam.
      A jeśli chodzi o kwarantannę to wszyscy już na niej byliśmy i prawie wszyscy chorowaliśmy.
      A ja od tygodnia w łóżeczku...
      Trzymaj się dzielnie...

      Usuń
  18. XXI wiek, brak leku... Czy to jest do pojęcia?

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi jak bajka...Jeden Człowiek...;o)

    OdpowiedzUsuń
  20. I jak ja mam się nie denerwowac jak mi się obydwie dziewczyny przeziębiły i kichają i kaszlą a ja nie wiem co mam najpierw robić?

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - zachowaj spokój!!!
      Po drugie, trzecie i czwarte - to samo...:-))

      Usuń
  21. Wirusolodzy twierdzą, że wirus zostanie. Nadzieją jest lekarstwo, nad którym naukowcy pracują. Co do szczepionek..... nic nie wiadomo. Czy to akcja jednorazowa ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A cóż to za złowrogi cień widziany z kuchni? On się powiększa, czy kurczy?

    OdpowiedzUsuń
  23. XVII wiek to okres plag w Hrabstwie Kłodzkim.Walka z zarazą to
    blokady(!)na przejściach w górach,szczególnie na tych w kierunku Wrocławia.Do więzień trafił każdy kto nosił stare,znoszone,brudne i skażone chorobą ubranie.Powstały straże mieszczańskie.Gromadzono zapasy.
    Zabroniono wszelkich procesji.Poprzestano tylko na odprawieniu nabożeństw dziękczynnych i kazań,aby tym gorliwiej napominać ludzi w tych niebezpiecznych czasach.Były tez kwarantanny.
    Była też"tarcza finansowa",z której wypłacano zasiłki,diety dla
    szynkarzy,piekarzy i innym rzemieślnikom oraz urzędnikom.
    W intencji obrony przed zarazą wznoszono świątynie,kapliczki,
    stawiano krzyże,kolumny poświęcone Wszechmocnemu i patronom
    chroniącym przed zarazą.
    Po zarazie przyszła osobliwa plaga myszy.Do Hrabstwa Kłodzkiego wtargnęła niesłychana liczba myszy,które przemieszczały się
    tysiącami i były czerwonego koloru.Zżarły wszystko,na co napotkały.Żerowały w Hrabstwie przez okrągły rok,a ludzie
    nie mogli się od nich opędzić.Dlatego nastał czas drożyzny.
    Myszy ściągnęły też do Hrabstwa chorobę morową.
    Ledwo skończyła się choroba morowa,przyszła powódź.Woda wytrysnęła z hukiem z gór.Światowej sławy przyrodnik,jezuita
    Atanazy sformułował własną teorię na temat podziemnych hydrofilacji tzn.o wypełnionych wodą podziemnych pieczarach,istniejących w połączeniu z wodami mórz.
    Ich zawartość miała wydostawać się w Hrabstwie na powierzchnię
    wskutek uderzeń fal morskich(dzisiaj to cofka w rzekach).
    Na temat powodzi w Hrabstwie Kł.wypowiadało się wielu uczonych,
    tak jak dzisiaj wielu"uczonych"wypowiada się o wirusie Covid-19
    powodując przerażenie wśród ludzi.
    Muzycznego kawałka nie zapodaję,bo mamy"Wielki Spisek 440 Hz".
    Najgroźniejsze jest środkowe"A"na fortepianie(440Hz).
    Podobno Fundacja Rockefellera bierze w tym udział.
    Josef Goebbels też nalegał na dostrojenie wszystkiego na 440Hz.
    Test 440Hz.
    https://www.youtube.com/watchv=LVoVr9UwOQM
    Czy czujesz się bardziej wojownicza?Tak.
    To teraz pomedytuj przy specjalnej,naturalnej muzyce 432Hz...
    poczujesz się zdrowsza.
    https://www.com/watch?v=IU13sdrLQ-M
    Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli byli lepsi lekarze?
    Byłam na Pęksowym Brzyzku na jego grobie. Śpi sobie spokojnie po latach ofiarnej i owocnej pracy!
    A widok z okna masz bajeczny, szczególnie w tej zimowej szacie. Pa, pa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorale bardzo cenili Chałubinskiego a nawet go kochali.
      A widok z okna mam najpiękniejszy jesienią.
      :-)

      Usuń
  25. Ech, przykre, historia lubi się powtarzać...

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj, Stokrotko.

    Mnie najbardziej przeraża, że mimo dostępu do wiedzy ciemnogrodzkie idee wciąż mają się dobrze. Jakby tymi mickiewiczowskimi "wiarą i czuciem" zastąpiono resztki zdrowego rozsądku...

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie to Leno przeraża. ...
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  27. Czasu myślę, że to natura sama zesłała tego wirusa, żeby coś nam przekazać, że jest nas za dużo, że niszczymy przyrodę, jesteśmy samolubami...
    Wirus uwięził całą ludzkość , a tu masz, są idioci, którzy nie wierzą w jego istnienie. Ręce opadają z bezsilności.:(
    Pozdrawiam Cię, Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno to wszystko zrozumieć - prawda Celu?
      Serdeczności dla Ciebie:-)

      Usuń
  28. A i w moim rodzinnym Żychlinie w roku 1852 miała miejsce, że się tak wyrażę, cholera. Tutaj krótka, acz wielce interesująca informacja na ten temat, https://docplayer.pl/7774360-1852-r-cholera-w-zychlinie.html
    Pomiędzy Żychlinem a Dobrzelinem - miejscem mego urodzenia - ustawiono trzy krzyże, które były zwykle stawiane dla upamiętnienia zwalczonej epidemii. I w tym miejscu mam dylemat, bo w mojej świadomości tkwi fakt, iż epidemia cholery miała miejsce także tuż przed lub w czasie trwania I wojny światowej, nie zaś tej z 1852 roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiarenko - wiele rzeczy trudno jest zrozumieć....
      Dziękuję Ci za komentarz.

      Usuń
  29. Stokrotko - coraz bardziej jestem przerażoną tą pandemią!!!!!!!!!!

    Ela

    OdpowiedzUsuń
  30. Hmm a ja się zastanawiam coraz bardziej czy ten wirus to wirus czy grubsza sprawa światowa...

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiem "co jest grane" wirusem i usiłuję nie zepsuć sobie i innym przyszłości. Gorsza zdecydowanie od epidemii wirusa jest epidemia strachu. Twoje słowa o spokoju są najmądrzejszą obroną i ochroną.
    Ciekawe postacie pokazałaś. Zapisały się w historii naszej kultury w tak różny sposób!
    Bądź zdrowa!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo Joasiu że znalazłaś czas żeby do mnie zajrzeć:-)

      Usuń
  32. Konca tej zarazy koronkowej nie widac a my czekamy i ludzimy sie ze szczepionka zaradzi i wygra z zaraza. Arcyciekawe te zapiski z Zakopanego. Duzo zdrowka Kochana

    OdpowiedzUsuń

Deszczowy Łowicz - część pierwsza

" Nikt nie mógł ze mną pojechać, chociaż to była sobota. Każdy zapracowany albo nieobecny, albo chory, albo sceptycznie nastawiony do ...