czwartek, 6 maja 2021

Pandemia dla bogaczy

To, że w czasie wojen czy różnych kataklizmów dziejowych bogaci bogacą się najbardziej to jasne jak słońce. Tak samo jasne jak to, że najbardziej cierpią najbiedniejsi.

O bogacących się multimilionerach z całego świata już kiedyś pisałam.

A teraz chciałabym napisać parę słów o naszych rodzimych multimilionerach. Ale może mniej o ich bogaceniu się a więcej o wydawaniu pieniędzy.

Każdy przeciętny Polak ma jakieś mieszkanie lub domek. Niektórzy mają też domki czy też działki na wsi. Na przykład autorka tego bloga jest razem ze swoją rodziną posiadaczką domku drewnianego o powierzchni 34 mkw stojącego na 400-metrowej działce należącej do RODOS czyli Rodzinnych Ogródków Działkowych.

Mówi się, że zwariować można na każdej powierzchni - zarówno na 50 metrach kwadratowych mieszkania w bloku jak i w olbrzymiej willi. Z tym, że bogaci w czasie pandemii zmieniają te wille jak rękawiczki, bo mają ich kilka albo i kilkanaście - i to nie tylko w kraju ale i za granicą. Ale żeby przemieszczać się z jednej willi do drugiej wypada mieć nowy samochód. I to nie byle jaki - najlepiej marki Premium. Można też nabyć luksusowy samolot aby polecieć na Malediwy, Kubę, Dominikanę, do Kenii czy Meksyku.

A na Zanzibarze tygodniowy pobyt w luksusowym hotelu kosztuje zaledwie 6-7 tysięcy od osoby. Dlaczego więc nie polecieć?

Bogaci kupują dużo złota. W roku 2020 Polacy kupili dwa razy więcej złota niż w poprzenich latach, chociaż zdrożało o 30%.

Wśród prawie 77 tysięcy aut z wyższej półki kupionych w zeszłym roku było kilkaset Bentleyów, Ferrari, Aston Martinów, Lamborgini czy Maserati, które kosztują przynajmniej milion złotych. Rekordowy skok sprzedaży /prawie 70 %/ miała elektryczna Tesla. Cały czas mam na myśli nasz kraj. 

Wzrosły zakupy luksusowych domów i mieszkań. Najzamożniejsi Polacy podnoszą sobie status i komfort życia i kupują przepiękne apartamenty.

Rekordową cenę 7,7 mln zł zapłacono niedawno za lokal o powierzchni ponad 270  mkw położony o krok od bramy Łazienek Królewskich.... Wyobrażacie sobie jak się wkurzyłam???? Bo jako osoba, która urodziła się i mieszkała całe dzieciństwo tuż obok tego Parku - planowałam ten zakup - i ktoś mnie bezczelnie ubiegł!!!!!😉

------------------------------------------------------------------

/P.S. Powyższy tekst powstał na bazie informacji zawartych w jednym z artykułów znajdujących się w Newsweek Polska nr 16/2021./ 

A teraz przyznajcie się na co wydaliście swoje miliony w czasie pandemii?😀

118 komentarzy:

  1. To chyba dopiero początek wzrostu cen nieruchomości, bo wszyscy developerzy zakładają ze wszystko przed nami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszne, bo wychodzi na to że już żadnej willi ani apartamentu sobie nie kupię :-))

      Usuń
  2. Czemu nic nie powiedziałaś? Z pięć milionów na ten apartament koło Łazienek moglibyśmy Ci pożyczyć!!!!
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak mieliście 5 milionów to mogliście śmiało zarezerwować. Ja bym Wam te 2,7 miliona dorzuciła...:-)))

      Usuń
  3. Nie dalej, jak wczoraj czytałam na ten temat artykuł...
    P.S. Największą wartością, jest to, co nosimy w sobie...
    Pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydałem na nowy laptop i książki. By było śmieszniej - sprzedałem dom 100 metrów kwadratowych i kupiłem kawalerkę 34 metry kwadratowe. Z samochodu chyba też zrezygnuję na rzecz luksusów komunikacji miejskiej. Mam dwa samoloty, modele z II wojny światowej, ale ich już nawet z pudła nie wyjmuję. Hangarują w piwnicy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszyłeś mnie swoją szczerością.:-)
      Ale tych dwóch samolotów i tak Ci zazdroszczę :-))

      Usuń
    2. Ha ha ha, wczoraj oglądałam "Matki, żony i kochanki" z 1995 roku - małżeństwo biznesmenów straciło samochód i wybrało się gdzieś tam autobusem. Biedni ludzie oczywiście wsiedli do takiego, który jechał w odwrotnym kierunku. Nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać :)

      Usuń
    3. Bo oni normalnego życia nie znali...

      Usuń
  5. Przy którym wejściu do Łazienek sprzątnęli Ci APARTAMENT? Powinnaś była się tak długo nie zastanawiać tylko brać póki był.A Ty pewnie wybrzydzałaś, że parkiet niezbyt ładnie ułożony i ma ogrzewanie podłogowe;)
    Ja mam same oszczędności z okazji lockdownu -oszczędzam na berlińskiej komunikacji i wydaję tylko na jedzenie, po które wychodzę z domu raz na tydzień.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od strony ul. Podchorążych!!!! Skandal po prostu:-)))

      Usuń
    2. Stokrotko, jaki skandal? ;) :))) Co tam apartament przy bramie. Pałac jeszcze przecież nie sprzedany. Więc?

      Usuń
    3. Dodam jeszcze, że nie chciałabyś chyba mieszkać przy bramie, jak dozorca bramowy. :)))

      Usuń
    4. To mówisz żeby sobie pałac po Królu Stasiu kupić??? :-)))

      Usuń
    5. No pewnie że apartament tuż przy bramie to nie to samo co pałac :-)))

      Usuń
    6. Z kupnem pałacu Króla Stasia trzeba się spieszyć, bo w każdej chwili może zostać "zobajtkowany". ;) :)

      Usuń
  6. Klik dobry:)
    Ja czekam, aż będzie można sobie kupić rakietę do przemieszczania się. Byle odrzutowcem do swoich posiadłości na całym świecie, nie będę latać. ;) :)))

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnie bym kupił teleporter, zawszeć to by było mobilniej, ale w sklepach są tylko telefony, telewizory, jakieś inne telecośtam, ale tego akurat nie ma... na pocieszenie jest tylko ewentualnie porter, nawet kilka różnych gatunków, ale on z kolei za bardzo nie pomaga w tej mobilności...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastąpienie teleportera porterem nie jest takie złe:-))
      Jak nie się ma co się chce to się lubi co się ma :-))) - tak przerobiłam pewne powiedzonko :-)))

      Usuń
    2. chciałoby się rzec, że najlepszy jest transporter portera (porteru?)... niestety nie mogę, jako że kiedyś /takie spore kiedyś/ miałem sesję z takim transporterem i choć trans był niczego sobie, to następny dzień... ujuj... to naprawdę bolało... więc powiem jedynie, że od portera lepsze dwa, ale trzy już stanowczo nie...
      jest taka piosenka "upić się warto", do polemiki zresztą, ale widać, że autor nigdy się nie upił konkretnie porterem, bo gdyby tak było, to nigdy by tej piosenki nie napisał :)

      Usuń
    3. Jak tak mówisz to pewnie dobrze wiesz :-))

      Usuń
  8. Można dostać zawrotu głowy, ale powiem szczerze, ze najbardziej sobie cenię teraz zdrowie i święty spokój!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak mi teraz przyszło do głowy, że te dawne bogacze to we szlafmycach musieli sypiać i firankami obwieszać łoża swe coby nie zamarznąć we własnej sypialnej komnacie. Biedaczek zaś przytulił się do, żywej a nie piecowej, kozuchy co to z nią w tej samej jedynej izbie mieszkał i cieplusio mu było ;) Teraz możliwości grzewczych jest znacznie więcej, jednakoż porządne dogrzanie zamkowej albo pałacowej komnaty to jednak duże wyzwanie, a ja ciepłolubna jestem :) No ale ale, właściwie to ja też bogacz jestem, 100 metrów kwadratowych kwaterunkowego mieszkania i to na dodatek w zabytkowej kamienicy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie Mario że czynsz w takiej zabytkowej kamienicy to jest wysoki...

      Usuń
    2. Czynsz Stokrotko mały nie jest, ale nie zależy od tego czy kamienica jest zabytkowa, tylko od wielkości lokalu, powyżej 80 metrów kwadratowych płaci się nadmetraż. No cóż powinnam poszukać mniejszego lokalu, ale ten położony jest w bardzo dobrym punkcie miasta, no i przyzwyczajona do niego jestem.

      Usuń
    3. Doskonale Cię rozumiem Mario :-)

      Usuń
    4. Na studiach wynajmowało się pokoje w kamienicach u starszych pań, które dzięki temu nie musiały płacić właśnie nadmetrażu. Myślałam, że to odeszło w przeszłość razem z PRL-em... a tu nie.

      Usuń
  10. Grożą trzycyfrową inflacją,trzeba pozbywać się gotówki.
    Sprzątnęli mi sprzed nosa kolejną willę-Villa Conrad,w której przed laty bawiłem się na weselach,Sylwestrach.Urzędnicy i "konserwator zabytków"patrzyli przez lata jak zabytek dryfuje ku ruinie,nic nie zrobili.
    klodzko24.eu/nowa-ruda-willa-konrad-zyska-nowe-zycie

    Mieliśmy w Nowej Rudzie miliardera-Octave Klaba,założyciel OVHcloud,największego europejskiego dostawcy chmury.Wyjeżdżając
    z Polski,dorobek całego życia państwo Klaba zmieścili w bagażniku
    samochodu.Dziś spółka generuje przychody przekraczające pół miliarda euro rocznie.W rozwój spółki Octave planuje zainwestować
    w ciągu pięciu lat od 2021 r.między 4 a nawet 7 mld euro.
    Octave to pasjonat muzyki.Gra w zespole.Lubi mocne hard-rockowe dźwięki.Uwielbia grać na gitarze i komponować.
    Jest wizjonerem.W wywiadach podkreśla,że jest przede wszystkim Polakiem,a potem Europejczykiem.To w Polsce zdobył umiejętności
    i spryt,jak zrobić coś z niczego.
    "Mam to we krwi.Dzięki tym cechom powstało OVH"-powiedział .
    Octave Klaba jest jedną z osób,która wniosła największy wkład w rozwój francuskiej gospodarki.Czy Octawian wróci do Nowej Rudy?
    Wrócił Marek Dyduch,poseł SLD.Mówi,że będzie przywracał...normalność.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję najserdeczniej za te wszystkie informacje :-)

      Usuń
    2. Pat Buchanan pyta-"Where Did All Those"Capitalist Pigs"Go?"
      https://buchanan.org/blog/

      Na najnowszą Teslę hakerzy przeprowadzili atak.
      Są w stanie otworzyć drzwi,bagażnik,zmienić pozycję
      siedzeń,tryb kierowania jak i przyśpieszenia.
      Zapnij pasy-prawdziwa zabawa dopiero nadejdzie.

      Usuń
    3. A wiesz Henryku że ja okropnie boję się szybkiej jazdy?!!!!

      Usuń
  11. Ja zaszalałam...nabyłam papużkę i wreszcie kupiłam kawę w kapsułkach. Nie szlajam się po kawiarniach, więc w domu mogę się poczuć jak w...Raz się żyje. :)
    katasta227

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak naprawdę, to nie kręcą mnie miliony jakie otrzymuję w ramach stypendium z ZUS. Moje zakupy ograniczają się do zaspokojenia codziennych potrzeb żywnościowych, higienicznych. Czynię je tuż po otwarciu Carrefoura raz w tygodniu. Staram się nie zarazić się zarazą i to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I czynisz bardzo mądrze Podróżniczko.
      Pozdrawiam pięknie.

      Usuń
  13. Nie mam nic przeciwko nabyciu pieknego palacu byle parterowego, bo chodzenie po 37 metrach juz jest klopotliwe. Ale od czego wyobraznia. Marzenia to jedyny sposob na oswojenie codziennosci. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - w wyobraźni i w marzeniach to sobie możemy po pałacach chodzić.
      Ale najważniejsze jest zdrowie :-)

      Usuń
  14. Na razie na pandemii zarabiamy, wydatków mniej, bo "kultura" pozamykana była, wydawanie to się dopiero zacznie... ale nie, kupiłam dzisiaj coś: ręcznie szyte skórzane buty... na prezent, bo nie mój rozmiar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że nie Twój rozmiar, bo takie ręcznie szyte buciki są pewnie bardzo wygodne...

      Usuń
  15. Apartamentu nie żałuj. Najbliższa Biedronka dopiero na Bartyckiej, więc niewygodnie byłoby nosić, przez kładkę nad Wisłostradą, siatki z zakupami. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. No cóż. Niezwykła ciekawostka. Człowiek kombinuje, ja wydaję na e -booki i mleko ;) Pozdrawiam Stokrotko. Cóż, samochodu nie mogę prowadzić, rower też wykluczony, ale książki nic nie zastąpi. E - booki, mleko, kawy bezkofeinowe. Serdeczności. A wakacje? Sam nie wiem. Odkurzam wiedzę, by wystartować z korepetycjami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jardianie - życzę Ci wszystkiego najlepszego :-)

      Usuń
  17. Ja swoje miliony jak zwykle przeznaczam na waciki. Gdyż tylko na to mi starczają.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na lekarstwa, leczenie, nieustające wizyty u specjalistów oraz rehabilitację.
    A miliony topnieją....
    Pozdrawiam Cię Stokrotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej Cię przytulam Basiu i życzę powrotu do zdrowia.
      :-)

      Usuń
  19. Prawdziwi bogacze to np. ruscy bojarowie, tacy jak Abramowicz:

    https://www.youtube.com/watch?v=WDna5w6vN0A

    Może nie wszystkim nam starczy wyobraźni, aby zrozumieć, że np. jacht Abramowicza wartości 4,8 mld. dol. to równowartość ... ponad 1800 samochodów np. marki Maserati. Nieco "biedniejszymi" wydają się być dyktatorzy totalitarnych systemów państwowych (Putin, szejkowie arabscy). I dopiero za nimi tacy średnio bogaci właściciele Amazona, czy Microsoftu.
    Ja nadal jeżdżę samochodem wartości ok. 1200 zł., ale do pracy używam smartfona z termowizją za 28 tys. zł. To dlatego wielu majątków nie da się wycenić "na oko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawe że prawdziwe bogactwo jest nie do wyobrażenia dla zwykłego człowieka...

      Usuń
  20. Nie mogę pisać komentarza, bo pękam ze śmiechu! Syn dziwnie mi się przygląda, bo rechoczę do komputera. Ale tekst zmajstrowałaś prześmieszny! Moich emeryckich milionów pilnuje bank, bo mam ich tyle, że nadal nie wiem w co zainwestować!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz duży problem Urszulko :-))

      Usuń
    2. Gdybym miała miliony, to miałabym problem!!! Tak jest lepiej. Tak myślę!

      Usuń
  21. To co napisałaś, jest niewątpliwym znakiem, że weszłaś do najdłuższej rzeki świata, o której można by bajońskie historie opowiadać. Możemy oczywiście powiedzieć, że i tak zdrowie najważniejsze, zdrowie i te maseczki od Szumowskiego, ale tak naprawdę, to świat jest głupio urządzony... czy to niewolnictwo, czy dyktatura, czy kapitalizm - wszędzie (co ciekawe, bo ponoć zapanowała nam demokracja, a za socjalizmu jej nie było) mniejszość posiada większość bogactw na naszym globie. Idąc równolegle do podniesionego przez Ciebie tematu, polecam tekst pani profesor Marii Szyszkowskiej pod wiele mówiącym tytułem "Człowiek jako istota aspołeczna". Jest coś w nim na rzeczy...

    https://przegladdziennikarski.pl/czlowiek-jako-istota-aspoleczna/?fbclid=IwAR0KSxps8ZtZKhVRqMFtYudkZqPF2t4KUxQT0UcUNR18-a_XkfNTnClEIUk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie nie do mnie został skierowany ten ciekawy link, ale pozwolę sobie wtrącić kilka zdań. W świecie fauny, a więc i naszym ludzkim, wpisane były jasne kryteria hierarchizujące pozycję zwierząt. I tak: mysz uciekała przed kotem, kot przed psem, pies przed tygrysem, tygrys przed słoniem itd., itp., ... Tak było do czasu aż człowiek zszedł z drzewa trzymając w ręku zaostrzony kij, czym zmienił dotychczasowe w.wym. relacje. I wtedy, już w naszym ludzkim świecie, zamiast kija pojawiło się: bogactwo, znajomości, koalicje polityczne, itp. Wydaje mi się, że gdyby nagle gatunek ludzki pozbawić wszystkiego, nawet tej umiejętności zaostrzenia kija, to wtedy na powrót byśmy się stali istotami społecznymi. Ale może się mylę ... ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Cieszę się, że ktoś napisał za mnie to co myślę.
      katasta227( w temacie).

      Usuń
    3. @ kawiarenka
      Dzięki wielkie za link.

      Usuń
    4. Witaj Kawiarenko!
      Dziękuję za link do wspaniałego artykułu prof Marii Szyszkowskiej. Pani profesor, którą bardzo cenię i szanuję /mam nawet dwie jej ksiązki z dedykacjami które zdobyłam w czasie spotkań z Nią/ ma oczywiście rację.

      Usuń
    5. Witaj Andrzeju /Anzai/ - dziękuję za zabranie głosu.
      Pewnie masz rację. Tylko jak miałoby się to stać. ???
      Bo przecież "obdarowanie" każdego człowieka aktualnym wirusem nic nie zmieniło. Można nawet powiedzieć że sytuacja uległa pogorszeniu...

      Usuń
    6. Do Katasta 227 - dziękuję

      Usuń
    7. Do w temacie - dziękuję w imieniu Kawiarenki.

      Usuń
    8. No to mamy elitę bogaczy na widelcu( komentarze). A każdy w swoim rodzaju... :)
      Dzisiejszy post był na bogato. hi,hi Jak to w poście bywa.
      Dziękuję Stokrotko, fajny początek dnia.
      katasta227

      Usuń
    9. Idylla maleńka taka:
      Wróbel połyka robaka,
      Wróbla kot dusi niecnota,
      Pies chętnie rozdziera kota,
      Psa wilk z lubością pożera,
      Wilka zadławia pantera.
      Panterę lew rwie na ćwierci,
      Lwa - człowiek; a sam, po śmierci
      Staje się łupem robaka.
      Idylla maleńka taka.

      Usuń
    10. Jeśli wolno mi jeszcze cokolwiek dorzucić do tematu i jego okolic, to uważam, że niewiele zmienił się człowiek od pradawnych czasów. Tak samo jak onegdaj zabija, nienawidzi i bogaci się kosztem innych, tyle że formy osiągania tych życiowych "sukcesów" się nie zmieniły. Małą dla mnie pociechą jest to, że, aby trzymać się rodzimego podwórka, na naszych ziemiach nie powstają dziś nowe obozy koncentracyjne, ale za to metody poniżania ludzi stały się bardziej wysublimowane, a przemocy fizycznej towarzyszy wielowątkowa przemoc psychiczna. Czy jest szansa, aby stan ten zmienić? Niewielka, bo trzeba by, aby ludzkość... wielkie słowo ... zmieniła swoje priorytety. Moje życiowe doświadczenie nauczyło mnie tego, że nie jest to możliwe - w dalszym ciągu poziom naszego życia zależał będzie od ilości nagromadzonych dóbr materialnych, z którymi kapitalna większość... nazwijmy ich bogaczami... nie będzie chciała się rozstać, a ci, którzy chcieliby, posiadają zbyt mało...

      Usuń
    11. Katasta 227 - miło mi
      Zapraszam do częstszych wizyt na moim blogu .
      :-)

      Usuń
    12. Mareczku - dziękuję za przypomnienie ślicznego wierszyka :-)

      Usuń
    13. Kawiarenko - i znowu masz rację.
      Serdeczności :-)

      Usuń
    14. Dziękuję bardzo. Odwiedzam już od dawna, tyle że mało komentuję.

      Usuń
    15. @ Mareczek
      No i wyjaśniło się, dlaczego niektórzy zalewają robaka! Ze strachu przed śmiercią ;)

      Usuń
    16. @ w temacie - na to wygląda :-)

      Usuń
    17. @Stokrotka 7 maja 2021 07:13
      Pytasz: Jak to miałoby się stać??? Nie wiem, ale pamiętam, że w czasach PRL zdarzały się przypadki, że nieuczciwi dorabiali się korzystając z t.zw. "pleców". Jednak znacząca większość dorabiała się uczciwą pracą, podnosząc swoje kwalifikacje i wydajność . W efekcie nawet zwykły robociarz w t.zw. "Złotej Epoce Gierka" mógł sobie kupić samochód, jeżeli nie pił, nie palił i skrajnie patrząc, emulował "normy stachanowskie". 😉😁
      Dzisiaj jest odwrotnie, mamy garstkę ludzi uczciwych, ale z tego powodu "odstawionych na bok", i prawdziwe masy upatrujące okazji, aby "ukraść pierwszy milion". Oczywiście ten "pierwszy ukradziony milion" to także np.: sprytne ominięcie kolejek szczepionkowych. I tego szybko nie naprawimy, bo dotyczy nas wszystkich. 😒

      Usuń
    18. @Andrzej Rawicz
      To wychodzi na to, że dzisiaj jest dużo gorzej....

      Usuń
    19. Prawdę Andrzej prawi...

      Usuń
  22. Człowiek nie pożyłby długo bez stworzonej przez siebie i dla siebie infrastruktury. Nawet na wyprawę do lasu zabiera z sobą wiele gadżetów, a rozpalenia ogniska (w miejscu do tego przystosowanym - oczywiście) bez zapałek/zapalniczki niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziane z Jakubowa - ale może człowiek zacząłby wtedy więcej myśleć o innych a nie tylko o sobie???

      Usuń
  23. Szkoda Stokrotko że nie udało Ci się tego apartamentu koło Łazienek kupić :-)))
    Miałabyś blisko do swojego ukochanego parku.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - ja też bardzo żałuję :-)))
      Jak wiesz przy Łazienkach mieszkałam do 29 roku życia. A i teraz bardzo często tam chodzę.

      Usuń
  24. Czyli życie... bogacze się bogacą, biedni biednieją... A ja nieroztropna za remont balkonu się zabieram. Tarasu znaczy się... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzisiejszych czasach balkon czy taras to wielki majątek :-)

      Usuń
  25. Znalazłem dowód wpłaty podatku wyrównawczego na kwotę 4.700.000 zł. I otóż chciałbym w czasach pandemii też podatek w tej wysokości zapłacić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóz stoi na przeszkodzie ??? :-))

      Usuń
    2. Wysokość, a raczej niskość dochodów... Urząd skarbowy się politował i tyle nie wymierzył...

      Usuń
  26. To przykre co piszesz, ale tak jest a podejrzewam, że przez tą całą pandemię jeszcze bedzie gorzej...do tego zabiorą nam wolność w każdym mozliwym aspekcie..nie jestem fanką teorii spiskowych ale czytam obserwuję i analizuję..aby nie zwariować staram się robiś to co kocham , pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i dziękuję za komentarz :-)

      Usuń
  27. Jaguniu,
    kto ma dużo jest szczęśliwy, ale kto nie ma nic może spać spokojnie.
    Ale ile by pałaców i złota w worku nie miał tak samo jak ten cichutki, biedniutki do bram nieba pójdzie tylko w jednym odzieniu, a spadkobiercy bogacza zaczną się zabijać o spadek i znienawidzą się...
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ewuniu.
      Serdecznie Ci dziękuję za komentarz :-)

      Usuń
  28. Ja bym się też odniosła Stokrotko - w sensie dostępu do służby zdrowia , bo jakoś tak się porobiło, że w pandemii leczenie - też tylko dla bogaczy. Kogo stać - ten idzie prywatnie, dwie ulice dalej do tego samego lekarza specjalisty, a kogo nie - ten czyta kartkę na drzwiach - wizyty planowe odwołane i wraca do domu. Takie było pierwsze moje skojarzenie - gdy przeczytałam tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Gabrysiu...'A najgorsze jak trzeba pożyczyc forsę żeby się leczyć przywatnie bo nie ma innej mozliwości...

      Usuń
  29. A kto bogatemu zabroni?
    To jest przykre, że garstka ludzi nie chce się podzielić swoim bogactwem, a widzisz, "biedni dostają prezenty od prezesa i może dlatego nie brak mu pochlebców?"
    Przez ostatni rok nie kupiłam nic dla siebie, pieniądze wydaję tylko na rośliny, no i tak, zeby mieć co jeść.
    Ale że Ci wykupili Twój z urodzenia przysługujący apartament to naprawdę świństwo.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celu D - ten apartament mi nie przysługiwał- ja tylko zartowałam.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  30. Swoje miliony trzymam w pończosze (a właściwie w skarpecie takiej malutkiej, po wnuczku jak miał trzy miesiące;)))
    Ale ostatnio się szarpnęłam i wydałam nieco na ogórki. Kupiłam i zakisiła trzy wielkie słoje - dla córki, dla syna i dla nas;))).
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł Wilmo :-))
      Wspaniały komentarz - dziękuję Ci bardzo ...

      Usuń
  31. Miałaś absolutne prtawo aby nie zaakceptować zakupu przez kogoś tam Twojego apartamentu �� Tacy są ludzie, ech.....
    Co do bogactwa - tyle było tych zakupów, że nie mogę ich wymienić z braku pamięci. A co tam, ważne, aby być zdrowym i szczęśliwym, nawet jak pamięć zawodzi. Buziaczki Jagódko sle ��Anula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anusiu - to nie był mój apartament!!!! Żartowałam przecież.
      Mieszkałam dawno temu tuż koło Łazienek w bardzo malutkim 1-pokojowym mieszkanku...
      Serdeczności :-)

      Usuń
  32. Bardzo dobry tekst. Pokazuje drugą stronę medalu 😉
    Pół żartem pół serio o obecnej rzeczywistości.
    Nic, tylko kupować ziemię i różne środki transportu, aby się nie nudzić 😄
    Pod warunkiem, że mamy zakopany skarb...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... i pamiętamy w którym miejscu go zakopaliśmy :-))

      Usuń
    2. A no tak, byłbym zapomniał 😅

      Usuń
    3. Niedopuszczalne jest zapominanie o takich rzeczach :-))

      Usuń
  33. Kurczę, no powiem Ci że tak patrzę do portfela, patrzę na konto bankowe, do skarpety i ani widu, ani słychu po 6 cyfrowej kwocie, więc nie wiem jak to jest, że Polacy niby tacy bogaci nakupowali mieszkan i samochodów, a u mnie nic, ani u moich znajomych. Chociaż przyznaję, że bardzo wielu ludzi teraz w okolicach moich stawia sobie domy od podstaw.

    OdpowiedzUsuń
  34. Stokrotko a co by to bylo gdyby tak zalozyc stowarzyszenie uczciwych, szlachetnych i normalnych ( nie bogatych) ludzi?- nie zadnych prawych,sprawiedliwych,religijnych i milionerow.
    Moze by sie duzo ludzi niewidzialnych zapisalo, a wtedy kto wie.....
    Aga T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo dobra myśl. :-)

      Usuń
    2. Trafne określenie "niewidzialni ludzie", ci po ciemnej stronie Mocy strasznie głośno krzyczą i mają parcie na szkło, "niewidzialni" nie... Tylko kto miałby kwalifikować czy się do stowarzyszenia nadają...

      Usuń
  35. Ja jeszcze nic nie wydałam.
    Czekam na lepszą koniunkturę.
    😊😊

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapewne można, tylko po co.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Wóz Drzymały, słupski niedźwiadek i pływające wyspy - z cyklu "Polska Nieznana"

                                                   Wóz Drzymały W 1905 roku Michał Drzymała /1857-1937/ kupił 15 morgową działkę z zabudowan...