piątek, 6 stycznia 2023

Najstarszy polski uniwersytet, Skałka i Piwnica - czyli "Kraków wszystkim znany" - część pierwsza

Nie wyobrażam sobie aby ktoś z Was - Polaków nie był w Krakowie. Przecież nawet pierwsze wycieczki szkolne od wielu wielu lat udają sie do Krakowa. Więc tylko dla przypomnienia kilka znanych obiektów:                                    

                                       Uniwersytet Jagielloński

                             


Historia uczelni sięga 1364 r. kiedy to król Kazimierz Wielki uzyskał zgodę papieża na założenie w Krakowie uczelni. Na początku były trzy wydziały: prawa, medycyny i nauk wyzwolonych. W 1400 roku dzięki staranion Królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły zaczął działać wydział teologiczny. W Krakowie studiowali między innymi Mikołaj Rej, Andrzej Frycz-Modrzewski i Jan Kochanowski. Kiedy jednak miasto zaczęło przeżywać trudności związane z wojnami i pogarszającą się sytuacją gospodarczą, również dla uczelni nastały gorsze lata. Tak było do czasu reformy przeprowadzonej w 2 połowie XVIII w przez Hugo Kołłątaja - wizytatora z ramienia Komisji Edukacji Narodowej. Wtedy powstały: obserwatorium astronomiczne, ogród botaniczny, kliniki i pierwsze laboratoria. Na studia do Krakowa przyjeżdżała młodzież ze wszystkich trzech zaborów, gdyż tylko tutaj wykłady prowadzone były w języku polskim. Po odzyskaniu niepodległości rola uczelni nie malała. A w czasie II wojny światowej uczelnia działała w konspiracji.
Uniwersytety Jagielloński ukończyli najwybitniejsi Polacy - poczynając od Mikołaja Kopernika, poprzez króla Jana III Sobieskiego, Jana Długosza, Stanisława Wyspiańskiego a kończąc na Wisławie Szymborskiej. 

Skałka czyli Cmentarz Wielkich Polaków

                             

Znajdująca się pod Kościołem na Skałce jednonawowa krypta, częsciowo wykuta w skale ukończona została w 1792 roku. Przebudowana z myślą o pomieszczeniu Grobów Zasłużonych w latach 1876-1880 nakryta została kolepkowym sklepieniem, z głębokimi niszami pod przęsłami naw bocznych. 400 lat po śmierci złożono w niej prochy Jana Długosza. Spoczywają tu wybitni pisarze, poeci, malarze, kompozytorzy: Teofil Lenartowicz, Wincenty Pol, Adam Asnyk, Józef Ignacy Kraszewski, Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, Karol Szymanowski, Czesław Miłosz...                                   

                                         Piwnica pod Baranami


Założony w 1956 roku przez Piotra Skrzyneckiego w trzech połączonych pałacach na Rynku Głównym kabaret "Piwnica pod Baranami" miał być tylko żartem artystycznym trwającym przez tydzień. Absurdalne i często groteskowe poczucie humoru bardzo przypadło do gustu widzom. Rosnące zainteresowanie grupą krakowską kłóciło się z założeniami programowymi władz PRL-u, które choć traktowały kabaret z przymrużeniem oka - jako fanaberię i miejsce spotkań rozentuzjazmowanej cyganerii ... to wynajdywały dziesiątki sposobów aby utrudnić jego występy.
Najsłynniejsi artyści i twórcy"Piwnicy pod Baranami" to oprócz założyciela Ewa Demarczyk, Czesław Miłosz,Sławomir Mrożek, Mieczysław Święcicki, Anna Szałapak, Halina Wyrodek, Leszek Długosz ...




"Piwnica pod Baranami" doczekała się swojego pomnika. Jest on dziełem Bronisława Chromego z roku 2000. Upamiętnia środowisko tego kabaretu. Najważniejszym elementem pomnika są głowy 51 artystów i "piwnicznych" osób z nią związanych. Taka forma ma nawiązywać do Głów Wawelskich.

--------------------------------------------------------------------------------------A teraz pytanie.
Co rozumiecie przez słowo POLSKOŚĆ?
Kto ma ochotę odpowiedzieć? 
Zapraszam... 
 
Ale przedtem napiszę, że moja POLSKOŚĆ to nie tylko polskie pochodzenie i mieszkanie cały czas w Kraju nad Wisłą, ale też ciągłe używanie i umiłowanie języka polskiego /chociaż znam też inne języki/, zainteresowanie historią, przyrodą, literaturą, kulturą, zabytkami i wydarzeniami w Polsce. A także - mimo wszystko - obiektywne i surowe spojrzenie na to co działo się i co się w Polsce dzieje.                                

76 komentarzy:

  1. właśnie się wybieram na dniach w ramach dość regularnych tripów, a to miejsce po UJ-tem (fot.2) przemierzam wtedy w różne strony nawet po parę razy dziennie...
    ...
    "polskość" jest dla mnie słowem mocno intuicyjnym w swym znaczeniu, tak coś w stylu: wiem, co oznacza, ale nie powiem, bo co bym nie powiedział, to zniekształcę jego sens...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę pięknych spacerów po Krakowie .... no i żałuję że jednak nie napisałeś o swojej polskości....

      Usuń
  2. Ostatnio rozmawialiśmy z mężem o wycieczce do Krakowa. Dawno już tam nie byliśmy. Bardzo ciekawy opus Stokrotko. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w ub.roku w Krakowie ale tylko parę godzin w drodze powrotnej z Tatr....

      Usuń
  3. Mam podobną definicję polskości co Ty Stokrotko. W Krakowie bywam regularnie :-) . Pozdrawiam serdecznie, czytam Wiktora Wernera "Wprowadzenie do historii". Miłego długiego weekendu :-) .

    OdpowiedzUsuń
  4. A skąd Ty wiesz ze my na ten weekend do Krakowa pojechaliśmy:-)))????
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz będzie troszkę inaczej...;o)
    Polskość jest wtedy, kiedy pewna Pozytywnie Zakręcona Blogerka strasznie się przejmuje jednym kliknięciem...;o)
    Buziole !!
    A Krakowa nie kochać to grzech...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko jednym.... kiedyś 3 komentarze niechcący skasowalam :-)))

      Usuń
  6. Nie można nie pokochać Krakowa:-)
    Polskość właściwe rozumiem tak samo!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wiesz po drugiej stronie rzeki mam Niemców.
    I chociaż czasami mam dość to cieszę się że urodziłam się i mieszkam po tej stronie rzeki.
    A Kraków to ...Kraków...chociaż okropnie byl kiedyś zadymiony.
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu teraz chyba jest lepsze powietrze w Krakowie...
      😀

      Usuń
  8. Stokrotko, wspaniały post, piękny historyczny zapis ♥ :)
    ..uwielbiam Kraków, jako młoda dziewczyna mieszkałam tam kilka miesięcy.. z całym szacunkiem ja potrafię sobie wyobrazić, że ktoś nie był w Krakowie, bo mógł nie mieć takiej możliwości z różnych przyczyn..
    Polskość rozumiem tak jak Ty Stokrotko.. piękne zdjęcia :)

    - pozdrawiam Cie najserdeczniej ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak AnSo .... Nie każdy ma Kraków w swoim zasięgu i zainteresowaniu.
      Dziękuję Ci.

      Usuń
  9. W Krakowie byłam kilka razy, ale ciągle za mało. Za każdym razem, gdy już wyjeżdżam z tego miasta to czuję ogromny niedosyt...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza wycieczka szkolna byla do Krakowa! Jednak Slazacy wybierajac miejsce studiow omijali Krakow-winny byl charakter Krakusow. Jestem jak Kutz powiedzial Slazaczka, ktora wybrala polskosc, ale prawda jest gorzka:ani krolowie, ani rxady nie chcialy Slaska, samii powstaniami to wywalczyli. Na pierwszym roku ciagle slyszalam:dlaczego Pani nie jest na germanistyce, takie stereotypy. A Slazacy sa po prostu Slazakami, moja mama byla pierwszym pokoleniem, ktore chodzilo do polskiej szkoly i do konca zycia deklamowala fragmenty 'Pana Tadeusza'. Polskosc, jak napisalas, to obiektywne spojrzenie krytyczne i pelne milosci. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Małgosiu....
      Wiesz... chyba kiedyś napiszę o Ślązakach...

      Usuń
    2. Naprawdę czujesz się kompetentna? Pamiętaj, że o żywych ludziach będziesz pisać, nie o zabytkach.

      Usuń
    3. Przecież nigdzie nie napisałam że czuję się kompetentna.
      Ale ostatnio.przeczytalam książkę pt; "Kajs"....

      Usuń
    4. OK, rozumiem :) Już się wystraszyłam, że chcesz pisać ogólnie o Ślązakach. To jest nierealne, nie tylko zresztą do tej grupy społecznej, ale i każdej innej. O Śląsku owszem, ludzie jednak są bardziej zróżnicowani, niż historia miejsca, z którego się wywodzą.
      Ciekawa jestem Twoich refleksji po lekturze Rokity.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    5. Dziękuję Szarabajko 😀

      Usuń
  11. W Krakowie bylam, podziwiałam, prawie zakochałam się w tym urokliwym mieście. A polskość oznacza dla mnie przede wszystkim (zaznaczam, że nie tylko, a przede wszystkim) umiłowanie i dbałość o nasz ojczysty język, zarówno w mowie jak i w piśmie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  12. W Krakowie oczywiście byłam nie raz, również na wycieczkach szkolnych i ciągle miałabym po co wracać. Sporo ludzi też się tam wybiera na studia, co zresztą nie dziwi. :) Bo już jeśli chodzi o Warszawę, to tak jakoś wyszło, że gdyby nie konieczność wyrabiania zagranicznej wizy i kilka przesiadek na lotnisko, to nie byłabym nigdy - wybieram się na krótką czysto turystyczną wycieczkę i wybrać się nie mogę. :) Ale nie jestem w tym sama: w mojej wcześniejszej firmie szef oddziału, Włoch, kiedyś jechał do Warszawy z koleżanką i to on ją po tym mieście oprowadzał. :D
    Polskość rozumiem jako pochodzenie, miejsce zamieszkania, osadzenie w kulturze, znajomość historii, teraźniejszości, geografii, używanie języka - w zasadzie podobnie do Ciebie. Tylko spojrzenia obiektywnego ani surowego już bym w to nie mieszała, dla mnie to zupełnie inna kategoria. Chociaż... jeśli chodzi o pochwały, to najwięcej się takich nasłuchałam od Latynosów (którzy wiedzę na temat kraju mogą mieć wybiórczą, ale też inne spojrzenie). :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cytując wybitnego polityka " Polskość to nienormalność "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze że na moim blogu nie bywają politycy....

      Usuń
  14. Z przyjemnością przeczytałam i sobie to wszystko przypomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w szkole nikt nie organizował wycieczek do Krakowa 😀 pierwszy raz pojechałam w wieku 23 lat. Prywatnie. Na szkole nie było co liczyć 🙈.
    Niestety Kraków mnie nie podbił, ale jeszcze chce go odwiedzić, dam szanse.

    Co do polskości , nie wiem. W moim przypadku to chyba przywiązanie do ziemi tutaj. Mogę być w innym pięknym kraju, ale gdy tylko mijam magiczną granice, czuje się u siebie. Czy to jest polskość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko Najmilsza.....oczywiście że to jest polskość. I ja się wzruszam jak wjeżdżam do Polski.
      Serdeczności...

      Usuń
  16. Kraków, jako że po sąsiedzku, oczywiście znam i lubię.

    Co do definiowania polskości, byłabym bardzo ostrożna. Bo co zrobisz z tymi, którzy jej nie spełniają? Jakakolwiek by była. Odmówisz im bycia Polakiem? Albo odmierzysz centymetrem lub na wadze w jakim stopniu polskość im przysługuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież ja niczego nikomu nie narzucam ani nawet nie sugeruję
      Piszę tylko o mojej polskości...

      Usuń
    2. Oczywiście, że niczego nie narzucasz. I nie tylko o Twoje kryteria mi idzie. Tak jak napisałam każda definicja polskości kogoś wyklucza, dlatego to bardzo ryzykowny zabieg.

      Usuń
  17. Szymborska studiow nie ukonczyla.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele razy byłem flaunerem w Krakowie,gdzie towarzyszyła mi moja flaneuse:)
    "Wiem ja dobrze,skąd pochodzę!Szukałem tam,gdzie wiatr najostrzej wieje,i nauczyłem się,gdzie nikt nie mieszka,mieszkać(góry).Ja sam jestem Polakiem,właściwe nazwisko moje brzmi"Nicki",co mnie niezmiernie cieszy,bo"Nicki"po polsku znaczy"nihilista","duch wiecznego przeczenia".Jestem jeszcze na tyle Polakiem,by za jednego Chopina oddać całą resztę muzyki.W dźwiękach muzyki szopenowskiej zaklęta jest cała duchowość polska,ta sama,z której zrodziła się wielka poezja.Posiadam po moich polsko-szlacheckich przodkach dużo instynktów rasowych w sobie,kto wie,może nawet-liberum veto!"F.Nicki herbu Radwan(F.Nietzsche)
    Życzę dużo flaunerowania w 2023 roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle Henryku Twój komentarz na najwyższym poziomie.
      Serdeczne dzięki!!!!

      Usuń
  19. Byłem w Krakowie tylko kilka razy, ale były to pobyty pamiętne do dziś.
    Nie odwiedziłem jednak Piwnicy pod Baranami, zadowoliłem się zdjęciem na ławeczce w Piotrem Skrzyneckim.
    Słowo Pols-kość - mówi samo za siebie - przyspiesza puls, daje w kość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja sobie zrobiłam zdjęcie z Piotrem Skrzyneckim.
      Dziękuję Ci Lechu...

      Usuń
  20. Swego czasu w Akademii Krakowskiej wykładał również Uczony Mąż Bojan. Mało kto o tym wie...
    Dla mnie polskość to nienachalnie propolskie myślenie po polsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bojo rozumiem że ten Uczony Maz Bojan to Twój prapraprpradziadek 😀

      Usuń
  21. W Krakowie byłam raz w czasie studiów. Zwiedzaliśmy niewiele, bo głównym zadaniem było poznanie Biblioteki UJ. Moim marzeniem uciekających lat, jest pojechać jeszcze raz do Krakowa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Iwonko.
      Serdecznie Ci dziękuję za komentarz.

      Usuń
  22. O polskości nie ma sensu mówić, polskość się realizuje w życiu poprzez decyzje:
    Von Neumann w imieniu profesora Norberta Wienera pokazał czek z wpisaną jedynką:
    - Może pan dopisać tyle zer, ile uzna za stosowne - powiedział do Stefana Banacha. Ten odpowiedział:
    - To za mała suma, żeby opuścić Polskę... za mała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiadano mi o tym jak byłam kiedyś we Lwowie tuż koło kawiarni Szkockiej....
      Niesamowicie to wzruszające....

      Usuń
  23. Stokrotko, znam Kraków mało, za mało. Ale wkrótce mam nadzieję to zmienić. Co do polskości każdy ma swoją
    definicję i nie zgadzam się, że one kogoś wykluczają. Pytałaś co to słowo znaczy dla nas, więc mamy prawo do własnych, często odmiennych znaczeń. Dla mnie to życie Tu, Teraz i Zawsze. I to ostatnie słowo jest najważniejsze. Uściski, Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej Ci dziękuję Iwonko za ten piękny komentarz
      :-)

      Usuń
    2. Pozdrawiam serdecznie 👍

      Usuń
    3. To Ty mnie pozdrawiasz Iwonko?

      Usuń
  24. Witaj coraz dłuższym dniem Stokrotko
    W liceum przed maturą po raz pierwszy pojechałam do Krakowa z wycieczką szkolną.
    Moja definicja polskości? Zrobiłaś już to za mnie Stokrotko.
    Pozdrawiam wiarą w lepsze jutro

    OdpowiedzUsuń
  25. Krakow moje miasto!

    Na drugim zdjeciu gdzie czerwone kwiaty. Po lewej stronie stoi kilka drzew, a ich korony sa polaczone tak jakby bylo jedno drzewo.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i dziękuję za tę informację:-)

      Usuń
  26. W Krakowie ostatni raz byłam w liceum- czyli wieki temu. Czym jest dla mnie polskość? Swiadomość swojego pochodzenia i duma z tej przynależności. Mamy niezwykłą historię, prawdziwych bohaterów, przepiękne krajobrazy, wspaniałą tradycję-możemy być dumni że jesteśmy Polakami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej Ci dziękuję za piękną definicję polskości...
      Serdecznie pozdrawiam 😀

      Usuń
  27. Krakowem jestem oczarowana. Od dwóch lat planuje kolejną wizytę w tym mieście i jakoś nie mogę dojechać.
    Przesyłam serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczęśliwego nowego 2023 roku, niech będzie lepszy od tego, który minął.

    OdpowiedzUsuń
  29. Stokrotko,dziekuję Ci za ten post.Krakow jest mi bardzo bliski, jestem absolwentką UJ.
    Co do polskości..pozwolę sobie przytoczyć słowa znanego, krakowskiego barda - Andrzeja Sikorowskiego:

    "Dla mnie Polska, to znaczy język,
    Którym mogłem mówić od dziecka
    To nad Rynkiem krakowskim księżyc
    To Gałczyński, Tuwim, Osiecka.."
    Dla mnie Polska, to bliscy ludzie
    Zieleń lasu i zagon żyta
    Widok z okna kiedy się budzę
    Dotyk żony kiedy zasypiam..."

    Życzę samych dobrych dni w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Ewo - absolwentko UJ.
      Bardzo Ci dziękuję za zacytowanie słów Andrzeja Sikorowskiego.
      I ja go bardzo lubię I cenię
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  30. Nie byłam w Krakowie, niestety! Może kiedyś się uda?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie byłam w Krakowie, bo wstawiłam post o muzeum Mehoffera. Moje ukochane miasto!
    I mój ukochany kraj, który kocham mimo wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię chodzić, spacerować po Krakowie. To miasto jest niepowtarzalne.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przede wszystkim dla mnie polskość, to nie to samo, co patriotyzm. Uważam, że składają się na nią charakterystyczne cechy narodowe, normy społeczne, powtarzalne zachowania, na tyle często występujące, że domyślamy się, iż jesteśmy wśród Polaków. A to, co wymieniłaś Ty, uważam za cechy patriotyzmu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kraków jest dla mnie miejscem niezapomnianych wspomnień, ale gdy spoglądam i słyszę co dzieje się w tym konserwatywnym i zawłaszczonym przez kler grodzie, jest mi po prostu przykro. Co do Polskości... po tym, co wyrabiają rządzące partie, nie wiem, czym jest Polskość... lub inaczej... wiem czym nie jest... hm. I tu pisiory i solidarne się obrażą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację Andrzeju. I Ty z pewnością wiesz czym jest Twoja polskosc....

      Usuń

Spacer "przez Wisłę"- z cyklu "Moja Warszawa"

Dawno nie pisałam o Warszawie w której się urodziłam i całe życie mieszkam. I o której kiedyś napisałam książkę pt: "Moje warszawskie z...