Chciałabym napisać o niewielkim, ale pięknym miasteczku leżącym w Kotlinie Kłodzkiej.
Z tym, że ono już nie jest nieznane, tylko bardzo znane. A to dlatego, że parę dni temu prawie całkiem zalała je woda.
Znałam to miasteczko bardzo dobrze. Wprawdzie zwiedzałam je bardzo dawno temu, ale doskonale zapamiętałam jego piękno i spokój jaki w nim panował. Spędziliśmy tam piękne dwa tygodnie na parę miesięcy przed przyjściem na świat naszego pierwszego syna. A teraz boję się o nim nawet myśleć, bo nastała tam Apokalipsa... albo Armagedon...
LĄDEK ZDRÓJ
W XIII wieku powstało nad Białą Lądecką miasto, prosperujące dzięki handlowi solą. Pamiątką okresu prosperity jest piękna lądecka starówka, ale prawdziwy rozkwit Lądek-Zdrój zawdzięcza odkryciu źródeł wód mineralnych. Na renesansowym rynku wznosi się kolumna wotywna i pręgierz a wokół placu stoją rzędy pięknych kamieniczek. Urodą wyróżnia się też neorenesansowy ratusz.
Bardzo wartościowym zabytkiem jest w Lądku Zdroju łączący brzegi Białej Lądeckiej kamienny, dwuprzęsłowy most św. Jana Nepomucena. Z kamienia łupanego stworzył go roku 1565 lądecki artysta Michał Klahr. Przez ten most przechodzi się do części uzdrowiskowej Lądka-Zdroju...
Niestety, kilka dni temu most został prawie całkowicie zniszczony!!!Jak w tej chwili wygląda z pewnością widzieliście w transmisjach telewizyjnych z zalanych terenów ...
Lądek- Zdrój należy do najstarszych kurortów w Sudetach. Charakterystycznym budynkiem kurortu jest Zakład Przyrodoleczniczy "Wojciech" wybudowany w roku 1678. W XIX wieku przebudowany został na kształt łaźni tureckich w Budapeszcie.
Bąbelkowa kąpiel w marmurowej XIX-wiecznej wannie, zabytkowe kurki do wody, turecki basen wykładany kolorowymi marmurami, starodawne przebieralnie, prawdziwy luksus w dawnym stylu. Oto wnętrze Zakładu "Wojciech":
Nad okrągłym basenem znajduje się Pijalnia Wód Mineralnych, a całość przykrywa misterna kopuła.Niektóre, najpiękniejsze pomieszczenia Zakładu Przyrodoleczniczego udostępniane są wycieczkom do zwiedzania.
Boję się nawet pomyśleć jak teraz wygląda ten piękny budynek i jego wnętrza...
W pobliżu "Wojciecha" znajdował się piękny górski Ogród Botaniczny z 250 gatunkami drzew i krzewów.
A tuż obok parku działało Muzeum Czasu i Niezwykłości.
------------------------------------------------------------------------
Jeszcze dwa tygodnie temu planowaliśmy wyjazd do Lądka-Zdroju...po to aby odświeżyć wspomnienia sprzed wielu lat...
Współczuję wszystkim tym, którzy okrutnie cierpią z powodu straszliwej powodzi w południowo- zachodniej Polsce...
Ja też współczuję Stokrotko. To jest po prostu żywioł, ja mieszkam na wysokim wzgórzu, ale przez moje miasto przepływają dwie rzeki, jest 5 zalewów. Ale mamy na szczęście zbiorniki retencyjne. Pozdrawiam sobotnio, ponad 33 minuty zakupów. Była i Stokrotka. Udanego weekendu.
OdpowiedzUsuńPrzerażający jest ten żywioł wody...
UsuńStokrotka
Przerażenie mnie ogarnia. Jedziemy właśnie we trójkę do Wrocławia żeby pomóc mojej cioci która mieszka sama i jest bezradna.
OdpowiedzUsuńMarek z dziewczynami
Napisz więcej. Pewnie zabraliście ciocię do siebie?
UsuńStokrotka
Stokrotko w Słubicach stan alarmowy!!!!
OdpowiedzUsuńEla
Elu Kochana!!! Trzymajcie się dzielnie. Całuję Was i przytulam !
UsuńStokrotka
Do Lądka Zdroju to jeździł co roku mój....dziadek. Ja jakoś nigdy tam nie dotarłam, bywałam w Długopolu Zdroju, Polanicy,Bystrzycy Kłodzkiej. Poprzednia władza (opluwająca obecną) zaniechała budowania zbiorników retencyjnych twierdząc, że nie ma potrzeby i teraz mamy tego skutki. Wszystkie żywioły Matki Natury szkodzą ludziom. Patrzę z przerażeniem na skalę zniszczeń, które są nie tylko w Polsce- wszędzie Matka Natura daje ludziom odczuć, że są mało pożądani na tej Planecie- w wielu miejscach na świecie jest teraz podobnie.
OdpowiedzUsuńAniu ... i w Niemczech też powodzie...
UsuńStokrotka
W Lądku-Zdroju byłam kilka razy, bo tylko ulica dzieliła Ośrodek Rehabilitacyjny, w którym się leczyłam od wspomnianego "Wojciecha". Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńI pewnie Iwonko masz miłe wspomnienia z tego miasteczka...
UsuńStokrotka
W Kotlinie już nic nie wygląda tak samo...
OdpowiedzUsuńNiestety Gordyjeczko...
UsuńStokrotka
Byłam w Kotlinie, ale w samym Lądku nie.
OdpowiedzUsuńDziś burmistrzowie kilku miejscowości Kotliny Kłodzkiej apelowali, by nie odwoływać wyjazdów w te strony, bo nie wszystko zalane, a gdy jeszcze turyści odwołają pobyty, to wielu hotelarzy i współpracowników starci pracę!
jotka
Słyszałam o tych apelach Asiu...
UsuńAle musi się najpierw wszystko uspokoić...
Stokrotka
Tam gdzie tylko się da już zapraszają, żeby przyjeżdząc, bo duża część miejscowości żyje z turystów. Nie ma turystów - nie ma pracy, nie ma co jeść. Wiadomo, że nie w tej chwili, ale planujcie znów pojechac do nich. Kotlina Jeleniogórska już zaczyna żyć. Na Kłodzką też przyjdzie czas. Oby jak najszybciej.
OdpowiedzUsuńWiem... wiem... tylko jak oni dadzą sobie radę z tym koszmarem?
UsuńStokrotka
Wielka tragedia ludzka, dawna temu bylam w Lądku, trzeba wierzyć że miasto się odbuduje, moje w 1997 było bardzo zalane ale już jest ok chociaż ludzie mają traume na całe życie.Pozdrawiam spod kolosa retencyjnego.
OdpowiedzUsuńTa trauma to koszmar straszliwy... bo pozostaje na zawsze...
UsuńStokrotka
W Lądku bywałam z Rodzicami, ale nic z tamtych wizyt nie pamiętam, bo to było baaaardzo dawno temu. Przeraża mnie ta powódź. Ogrom ludzkiego nieszczęścia jest niepojęty. Zalało moją rodzinną Jelenią Górę, dziś fala powodziowa zbliża się do gminy, w której mieszkałam. Wały przesiąkają, most w Ścinawie został zamknięty. Mieszkańcy małych wiosek, o których nikt nigdy nie słyszał, pracują dnie i noce, żeby uchronić swój dobytek przed wodą. A my tu spacerujemy brzegiem morza...
OdpowiedzUsuńHalinko... I ja poszłam na spacer do Łazienek Królewskich... bo co mogę poradzić na te powódź? Najwyżej przekazać jakąś kwotę dla powodzian...
UsuńStokrotka
Najbliżej tych okolic byłem w Kudowie Zdroju, nawet tam mogłem docenić piękno i bogactwo historyczne tych miejsc, a teraz... tragiczne relacje.
OdpowiedzUsuńA mnie się przypomniały straszliwe przeżycia z dziecinstwa. Takie związane z powodzią...
UsuńStokrotka
Lądek Zdrój to znane uzdrowisko. Tak pięknie je opisałaś. Takim chciałabym je zapamiętać. Ludziom dotkniętym powodzią życzę niegasnącej nadziei i pomocy od strony państwa, instytucji i osób prywatnych. To wzruszające jak w obliczu tragedii Polacy umieją się zjednoczyć. To bardzoo ważne.
OdpowiedzUsuńBardzo pięknie skomentowałaś. Serdecznie Ci dziękuję :-)
UsuńStokrotka
Z pewnością wielu zdarzeń powodziowych można by było uniknąć gdyby nie ludzka pogarda dla natury. Więcej pokory ale i czytania natury a i słuchania tych , którzy przyrodę rozumieją , czują by się zdało ale nadzieje w tym temacie płonne. Ekspertem od powodzi człowiek , który potrafił się publicznie wstawiony ,pokazać więc można być spokojną bo rozumie co to znaczy być zalanym. Kompletnie nie szkoda mi ludzi nieroztropnych pobudowanych na terenach zalewowych jak i w miejscach gdzie zawsze istniało ryzyko. Wielki żal ,że zostawieni sobie przez uśmiechnięty rząd nie będą mieli pomocy . Kasy fiskalne to trochę chyba nietrafiony pomysł ale może się mylę.
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz.
UsuńStokrotka
Lądek Zdrój pojawił się też w jednej Polskiej komedii.
OdpowiedzUsuńPamiętam, pamiętam...
UsuńByłam tam kilka razy, bardzo dawno temu. Szkoda, że te miejsca doświadczyły takiej tragedii. Teraz, podejrzewam, że nic już nie będzie takie same.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Stokrotko...
Bardzo mi zal tych ludzi....
UsuńPozdrawiam Polonko.
Stokrotko
Z powodu dramatycznych doniesień o powodzi człowiek w przyspieszonym tempie poznaje dokładniej geografię tamtej części kraju; Lądek Zdrój to może nawet bardziej znane miasteczko, obok Kłodzka czy Nysy, ale np. o Stroniu nigdy wcześniej nie słyszałam; mam nadzieję, że odbudują nawet zniszczony most, teraz są sposoby odrestaurowywania takich zabytków, tylko będą potrzebne fundusze, oby się znalazły...
OdpowiedzUsuńNotario .... odbudowa jest związana z dużymi kosztami...
UsuńStokrotka
"Nie przyszłam na świat,by żyć dzięki ludziom,ale by żyli dzięki mnie"-Marianna Orańska Dobra Pani.
OdpowiedzUsuńDzisiaj wielu ludziom brakuje Dobrej Pani.
W Krainie u Pana Boga wilk prawie napił się wody(słynna rzeźba wilka w Kłodzku).
Dom zdrojowy Wojciech jest bezpieczny.Lądek to część miejska(zalana)położona,gdzie rzeka tworzy szeroką dolinę(ok.420 m n.p.m.),część zdrojowa pnie się na zbocza okolicznych wzniesień(450-500 m n.p.m.)
Część zdrojowa,odległa jest od zalanej części miejskiej 1,5 km.
Wiele razy pływałem w Wojciechu i brałem kąpiel z bąbelkami i borowiną...plus bicze wodne:))
Gdy w dawnych wiekach zalewało Kraj u Pana Boga,ludzie w strachu mówili,że to wypływa woda z wypełnionych podziemnych pieczar,połączonych z wodami mórz i oceanów-wypływa wskutek uderzeń fal.
"Woda wytrysnęła z hukiem z pieczar i z impetem toczyła się z gór i pól(hydrofilacja),powodując przerażenie wśród ludzi"-Atanazy Kircher"Mondus subterraneus"(1602-1680).
Ci pobożni ludzie modlili się tak zapamiętale,że w ogóle nie zauważali,jak woda zabiera im domy.Spostrzegali to,gdy woda zaczęła porywać ich razem z dziećmi.
Przyszłość ludzkości zależy od wody-od słodkiej wody.Powodzie są sygnałem ostrzegawczym.
Pozdrawiam!
Henryku bardzo Ci dziękuję za każde słowo napisane przez Ciebie.
UsuńStokrotka
Dotknelas mojego serca.
OdpowiedzUsuńDziś krwawi!
B.M.
Bardzo mi przykro...
UsuńStokrotka
W Lądku-Zdroju byłam zaledwie dwa miesiące temu. Aż serce ściska gdy widzi się, co tam spowodowała powódź. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNiestety Karolinko.
UsuńStokrotka