LA MANCHA to historyczny autonomiczny region Hiszpanii ze stolicą w Toledo słynący jako największy region winiarski świata.
Z Madrytu pojechaliśmy do krainy La Mancha aby obejrzeć historyczne, XVI-wieczne wiatraki rozsławione przez powieść "Don Kichot" Miguela de Cervantesa. Było to 31 stycznia br.
W miasteczku Consuegra znajduje się 12 przepięknych wiatraków. Są ustawione wzdłuż wzgórza z zamkiem Castille de la Muela.
Doskonale zachowane wiatraki z których 5 posiada nadal oryginalne mechanizmy uruchamiane są podczas dorocznego Festiwalu Szafranu. Miele się w nich ziarno. Każdy wiatrak ma swoje imię związane z powieścią. Jeden z nich nosi nazwę Sancho.
Jak wiadomo Sancho Pansa był małym, pękatym, jeżdżącym na osiołku, wiernym giermkiem błędnego rycerza Don Kichota. A wysoki i chudy Don Kichot nosił starą i zardzewiałą zbroję, uszkodzoną tarczę, uzbrojony prętami szyszak, zardzewiały miecz i lancę. Jego koń Rosynant był tak naprawdę starą i wychudzoną szkapą. Ale w oczach Don Kichota był wspaniałym rumakiem.
Wyglądali zapewne tak jak na tym magnesiku, który kupiłam sobie w pobliżu przepięknego zamku w miasteczku Consuegra.
Jak wiadomo błędny rycerz Don Kichot walczył z wiatrakami. Pomimo ostrzeżeń giermka - brał wiatraki za olbrzymy, atakując je, co kończyło się porażką i zranieniem jego i konia. Symbolizowało to walkę z urojonym przeciwnikiem, oraz rozdźwięk między idealistyczną wizją świata a rzeczywistością. Każdą przegraną walkę z wiatrakiem Don Kichot przypisywał czarom a nie swojej pomyłce czy szaleństwu...








Przeczytałem cały tekst Stokrotko z dużym zainteresowaniem. Pozdrawiam serdecznie, po pół godzinie spaceru o poranku i zakupach. Oczywiście, jak co sobota...odwiedziłem Stokrotkę ;-). Miłego weekendu, u mnie było lekko na minusie, ale Słońce piękne .
OdpowiedzUsuńSerdecznie Ci dziękuję za wizytę :-)
UsuńWiatraki mają w sobie coś magicznego. Te, z Twoich zdjęć są piękne i zatrzymały w sobie coś z dawnych dni.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego weekendu :)
Bogusiu - myślę, że te wiatraki zatrzymały czas...:-)
UsuńMam jakiś sentyment do wszelkich wiatraków:-)
OdpowiedzUsuńA jakie niebo Wam towarzyszyło:-)
Piękna pogoda była tamtego dnia :-)
UsuńMnie wiatraki bardziej kojarzą się z Holandią, ale jak widać na Twoich zdjęciach te hiszpańskie są też urokliwe. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńIwonko - bo te wiatraki są historyczne i "literackie" :-))
UsuńPiękne zdjęcia, to musi być niesamowite przeżycie zobaczyć te wiatraki na żywo :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, wyglądają niesamowicie...
UsuńCoś pięknego te wiatraki.
OdpowiedzUsuńA czy wiesz może czy ten wiatrak w Mięcmierzu koło Kazimierza działa?
Marek z dziewczynami
Wiatrak w Mięćmierzu od dawna nie działa. Ale jest zamieszkały. Dwa lata temu nadzwyczaj uprzejmy starszy mieszkaniec tego wiatraku zaprosił nas do środka.... i obejrzeliśmy go dokładnie razem z tymi urządzeniami.
UsuńMoże nadal tam turystów zaprasza...
A pogoda dopisywała znakomicie ☀️😃
OdpowiedzUsuńTo prawda, niebo było bezchmurne :-)
UsuńNo co, z daleka wygladają dosłownie jak banda oprychów, które nalezy zaatakować. ;p
OdpowiedzUsuńNie dałam rady przeczytać tej ksiazki. :( To mi się rzadko zdarza. No nie podoba się i już.
A zdjecia i same wiatraki cudne. :)
Ja czytałam Don Kichota jeszcze w liceum .... i też mnie znudził :-))
UsuńPrzecudne są te kastylijskie wiatraki i tysiącletnia historia. Białe bryły wyglądają niezwykle malowniczo na tle błękitnego nieba. Miejsce faktycznie klimatyczne. Jak z kart Cervantesa.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Piękne wiatraki Łucjo.... aż się wierzyć nie chce że są prawdziwe :-)
UsuńKolejne niepowtarzalne miejsce w Hiszpanii, kraju pełnego historii i niezwykłości. I opowieści...
OdpowiedzUsuńTo prawda że to wyjątkowe miejsce Urszulko :-)
UsuńPiękne widoki, ale do "Don Kichota" zraziłam się przeokropnie, bo za wcześnie po niego sięgnęłam - na pewno było to w czasach młodszej podstawówki, kiedy czytałam książki tak, jak stały na półce. Omijałam tylko kodeks karny i temu podobne wydawnictwa. Don Kichota uważałam za rozmemłanego ciamajdę i koniec! Nie to, co Pan Wołodyjowski!
OdpowiedzUsuńWstyd się przyznać, ale nigdy więcej nie sięgnęłam po Cervantesa.
😘
Halinko - spoko - i ja miałam nienajlepszą opinię o Don Kichocie...
UsuńSerdeczności :-)
Wzruszył mnie Twój i mój magnesik! Zdjęcia z tej części podróży pokazują cudowną odrębność tej krainy. Rycerski, ale chory z miłości do Dulcynei Don Kichot fantastycznie pasuje do wyniosłych i pustych przestrzeni koniecznych dla wiatraków. To gotowa scenografia do działań barwnego dziwaka! Szkoda że język tej książki jest nudny, bo pomysł był znakomity. Widoki tutaj pokazane, wzbudzają potrzebę wyruszenia w podróż po Twoich śladach. JR
OdpowiedzUsuńJoasiu Kochana koniecznie wybierz się śladami Stokrotki :-))
Usuńach i mnie tam ciągnie, piękna Hiszpania i Toledo i La Mancha i Alicante...piękna wyprawa Stokrotko.
OdpowiedzUsuńa kiedy Madryt? zdjęcia?
UsuńTo prawda że to była przepiękna wyprawa.
UsuńO Madrycie pisałam już tutaj:
Usuńhttps://stokrotkastories.blogspot.com/2026/02/niedzwiedz-z-madrytu.html
Żebyś wiedziała jak Ci zazdroszczę Stokrotko tej podróży..
OdpowiedzUsuńByliście jeszcze w innych miastach? Pewnie będziesz pisać.
Ela
Będę pisać Elu :-)
UsuńWitaj, Stokrotko.
OdpowiedzUsuńWiatrak to jeden z najpiękniejszych instrumentów wiatru:)
Choć Drzewom ustępuje:)
Pozdrawiam:)
Pięknie napisałaś Leno.
UsuńDziękuję Ci serdecznie :-)
Witam, wiatraki i te małe, i te duże od zawsze mnie fascynowały. Ciężkie skrzydła napędzane niewidzialnym powietrzem, pełne magii, były też wyrazem niebywałej myśli technicznej dla czasów, w których powstawały. Dziękuję za ten post :)
OdpowiedzUsuńMasz rację, wiatraki są czarodziejskie...
UsuńI ja dziękuję i pozdrawiam
A czy do tych wiatraków nie da się podejść bliżej czy poprostu Wy nie poszliście? Byłam tam dawno temu i mam zdjęcia pod wiatrakami. Fajny magnes, ja mam metalowego Don Kichota na koniu 😀
OdpowiedzUsuńNie podeszliśmy bliżej... może baliśmy się że jak podejdziemy to one znikną??? :-)
UsuńNie widziałam też żeby kto podchodził.
Beautiful photos. Thank you so much for sharing. Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńThank you for your visit. Best greetings.
UsuńPrzepięknie wyglądają te wiatraki.
OdpowiedzUsuńTeż Mareczek
Pięknie i malowniczo...
UsuńŚwietne miejsce i wiatraki, tym bardziej, że tak wspaniale korespondują z Don Kichotem.
OdpowiedzUsuńMuszę Ci powiedzieć, że bardzo dobrze wspominam tę lekturę z LO.
Pamiętam w 2 klasie było kilka lektur tzw. " cegieł" . Byłam wdzięczna naszemu poloniście, że pozwolił nam wybrać dowolnie jedną z nich. I ja właśnie wybrałam Don Kichota.( W pierwszej klasie mieliśmy polonistkę, która nas terroryzowała i coś takiego absolutnie nie mogłoby mieć miejsca)
Zazdroszczę Ci trochę, że mogłaś odwiedzić tak wspaniałe miejsce.
Pozdrawiam Cię serdecznie. Dobrego marca, Stokrotko!
Bardzo Ci dziękuję za tak osobisty komentarz.
UsuńSerdecznie pozdrawiam.
Z daleka wygądają, jakby wymachiwały szablami albo co najmniej kijami, Don Kichot mógł się oszukać ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie.... a może był na dodatek krótkowidzem???:-))
UsuńO rety niesamowite. Nawet nie pomyślałam, że te wiatraki naprawdę istnieją. Piękne są Stokrotko. Bardzo miło wspominam tę lekturę ze studiów. Ubawiłam się przy niej co nie miara. Super Ci wyszły te kadry z dołu.
OdpowiedzUsuńKasiu - te zdjęcia podkradłam synom... ale za ich pozwoleniem :-))
UsuńSancho miał rację, ale bez Don Kichota nie byłoby tej historii i tych wszystkich westchnień pod wiatrakami;-) Na szczęście dzisiaj 'walczymy' tylko aparatem fotograficznym i... z własną fryzurą na wietrze;-) Piękne zdjęcia, mrau!
OdpowiedzUsuńDzięki najserdeczniejsze Puszku :-))
UsuńMiejsce wręcz legendarne. Powiem Ci, że zachęciłaś mnie, żeby być może ponownie przeczytać Don Kichota. Chociaż lista książek do przeczytania jest tak długa, że nie wiem, czy jest sens tracić czas na książki, które już znam :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Witaj na moim blogu.
UsuńJeśli chodzi o przeczytanie Don Kichota to decyzja należy do Ciebie. To bardzo długie dzieło i chwilami niestety nużące.
Pozdrawiam
A ja dotąd widziałam tylko drewniane wiatraki i nawet raz mi się trafiło zwiedzenie onego wiatraka. Trochę się nawet zastanawiałam czy aby się nie rozpadnie gdy będzie znacznie silniejszy wiatr.
OdpowiedzUsuńTe wiatraki Don Kichota są murowane i bardzo wytrzymałe na wiatr...
Usuń