poniedziałek, 19 listopada 2018

Ostatnie słowa sławnych ludzi

                                                              Akeksander Wielki
1. Aleksander Wielki: „Umieram wśród zbyt wielu lekarzy”.

2. Nostradamus: „Nie zastaniecie mnie żywym o świcie”

3. Marco Polo: „Przyjaciele, nie zapisałem nawet połowy rzeczy, które widziałem”.

4. Leonardo da Vinci: „ Obraziłem Boga i rodzaj ludzki, ponieważ moja praca nie osiągnęła jakości, jaką powinna posiadać”.

5. Gustaw III: „Krótki odpoczynek zrobi mi dobrze”

6. Napoleon Bonaparte: „Francja, armia, Józefina”

7. Henryk III Walezy: „Chyba mnie zabił”.

8. Ludwig van Bethoven: „Klaszczcie. Komedia skończona”

9. Karol Darwin: „Przynajmniej nie boję się umierać”.

10. Winston Churchill: „Już mnie to wszystko potwornie nudzi”.

11. Humprey Bogart: „Nie powinienem był przerzucać się ze szkockiej na martini”


                                                Humprey Bogart

Niektóre „ostatnie słowa” wręcz rewelacyjne – prawda? Najlepsze pierwsze i ostatnie...
---------------------------------------------------------------
A ja to pewnie jako zwykły człowiek powiem coś takiego: "No nareszcie mnie ten głupi łeb przestanie boleć..."

---------------------------------------------------------------

Ale jeszcze nie mówię ostatniego słowa.

Muszę jeszcze trochę ponudzić na blogu i podręczyć Was swoimi tekstami.


Bo dzisiaj mija DOPIERO 7 lat odkąd zaczęłam prowadzić blogi.


Więc dziękuję Wszystkim za obecność i za komentowanie. 


Szczególnie tym osobom, które są ze mną od 19 listopada 2011 roku.

A więc Notarii, Czesi, mascekropce, gordyjce, JanToniemu, Joannie - Joter, Anuli...
Jeśli nie wymieniłam tych "najstarszych" to przepraszam i proszę żeby się ujawnili.

WSZYSCY JESTEŚCIE WSPANIALI !!!


110 komentarzy:

  1. Jestem od samego początku?? nawet nie pamietam... A jeszcze Sokrates: Kritonie, myśmy winni koguta Asklepiosowi. Oddajcież go a nie zapomnijcie! - I jeszcze a`propos głowy: Pokażcie moją głowę ludowi, warta jest tego - powiedział Danton przed egzekucją na gilotynie. Twoja głowa na szczęście jest tam, gdzie powinna, nawet jeśli czasem dokucza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętałam ostatnie słowa Sokratesa i Dantona... ale nie pamiętałam żeby je zacytować....
      Co ja bym bez Ciebie zrobiła? - Ty moja Dobra i Światła Notario!!!
      :-)

      Usuń
  2. Ale jeszcze nie umierasz?
    Upewniam się :)
    Moje słowa na pewno będą brzmieć: "NARESZCIE SIĘ WYŚPIĘ". I oby budzik na sąd ostateczny nie zadzwonił, bo się wkurzę!
    Natomiast z przytoczonych najbardziej podobają mi się słowa Leonarda da Vinci. Nawet w ostatniej kwestii życia uwidacznia się jego wielkość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umieram za każdym razem jak mnie dopada migrena.
      Wtedy podobno mówię: "Weżcie siekierę i utnijcie mi ten łeb żeby mnie przestał boleć...":-))
      A Leonardo da Vinci faktycznie był WIELKI.

      Usuń
    2. Wiem, co to znaczy - migreny nękały mnie nieustająco przez wiele lat, a najbardziej wtedy, gdy miałam małe dziecko. Jakoś z wiekiem, odpukać, złagodniały, zminimalizowały częstotliwość i chyba w ogóle przestały być migrenami. Ale do dziś pamiętam, jak wymiotowałam z bólu po siedem razy na dobę...

      Usuń
    3. Ksiązkę mogłabym na temat swoich migren napisać ale od samego pisania znowu bym migreny dostała...
      :-))

      Usuń
    4. Frau Be-pierwszy raz nasze typy są zgodne, bo mnie także słowa Leonardo da Vinci są najbliższe. Pozdrawiam i życzę wyspania się także jeszcze za życia.

      Usuń
    5. No to mamy pierwszy sukces na wspólnym koncie.
      I może jeszcze przyjdzie taki czas, gdy będę chodziła wyspana...

      Usuń
    6. Iwono - słowa Leonarda da Vinci świadczą o Jego wielkiej skromności. Tacy są Najwięksi Artyści.

      Usuń
    7. Frau Be - ja też mam kłopoty ze spaniem.

      Usuń
    8. Takie same jak ja? Bo moje polegają na tym, że ciągle zrywa mnie przeklęty budzik, zadając gwałt organizmowi.

      Usuń
    9. Niedługo o tym napiszę na blogu.
      :-)

      Usuń
  3. Ja pewnie powiem to samo, ale na razie cieszę się, że Cię poznałam i życzę kolejnych co najmniej 7 lat blogowania:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesli Aleksander Wielki umierał wsród zbyt wielu lekarzy, to to jest dzisiaj jeszcze bardziej aktualne. Co ja powiem? Jeszcze nie wiem.
    Życzę rownież kolejnych jeszcze wielu lat przy klawiaturze, na komputerze bo robisz to chyba nie z musu lecz dla przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że piszę dla przyjemności Marku.
      A dzięki swoim blogowym przyjaciołom napisałam i wydałam trzy książki. To ONI mnie do tego zmotywowali.
      Dziękuję Ci i zapraszam na zawsze.

      Usuń
    2. Moźesz liczyć na moją tu obecność. A wracając so tematu dałaś mim sporo do myślenia co ja by powiedział. Eureka. Wierze w reinkarnacje a zatem
      Na moim blogu pojawi się:
      Chwilowo nieczynne. Zaraz wracam.

      Usuń
  5. To już tyle ! Ile to tekstów, słów, zdań, spójników itd. się napisało. Nagrodzić wypada, póki co gratulacje ! Mnie intrygują zdania spod 4 i 8. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się wydaje, że scenariusz na umieranie piszemy wcześniej, zazwyczaj do szuflady, a Ona przychodzi kiedy chce.
    znam kilka osób, które już dawno planowały odejście i układały listę żałobników.Niestety, odeszli żałobnicy a scenarzysta ma się dobrze:)) Niechcący powstała czarna anegdota:))
    Stokrotko. 7 to biblijna liczba:)) Życzę powodzenia i nieustającej weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu - przecież wiesz jak bardzo Cię cenię - prawda???
      Dziękuję Ci bardzo

      Usuń
  7. Dasz się podrzucić do góry???

    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się dołączam do tego podrzucania!!!
      Stokrotka jest tego warta.
      :-)
      Ela

      Usuń
    2. Przecież wiesz Marku, że ja coraz grubsza jestem!!!
      :-))

      Usuń
    3. Elu - Ty taka filigranowa dziewczyna chcesz mnie do góry podrzucać???
      :-)

      Usuń
  8. Najbardziej podoba mi się o " krótkim odpoczynku" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No popatrz, listopad widocznie ma wpływ na ciągoty do pisania.
    Gdyby Aleksander Wielki umierał w obecnych czasach w Polsce zapewne stwierdziłby, że umiera z powodu braku lekarzy.
    Bogart miał rację- szkocka lepiej konserwuje. To mi coś przypomniało- wieki całe nie piłam martini, a to przecież bezglutenowy napój!!! Jakiś błąd w diecie stale popełniam, z głupoty zapewne.
    Czy wiesz ,że na Twój blog wysłała mnie Joasia? A Joasię i mnie "skojarzyła" odległa o tysiące kilometrów Ataner?
    No popatrz jak się to życie blogowe śmiesznie układa a z czasem
    wkracza do realu. Gdyby nie to nasze "klawiaturowanie" pewnie byśmy się nie spotkały.
    A więc wznoszę toast za Twoją siódmą rocznicę i za instytucję blogów.Niech trwają!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Aniu bardzo!
      A wiesz że ja dopiero przed godziną wróciłam z różnych rehabilitacji i gimnastyk. I nie mogę teraz ręką ani nogą ruszyć!!!

      Usuń
  10. Widocznie daleki jestem od takiego stanu,
    bo każda mądrzejsza myśl mnie omija.

    OdpowiedzUsuń
  11. Siedem lat to kupa czasu. Życzę obchodzenia w zdrowiu szczęśliwych wielokrotności (n*7), przy czym n>6.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamma Mia - ale mądre życzenia
      Dziękuję bardzo.

      Usuń
  12. Witaj, Stokrotko.

    Gratuluję rocznicy:)
    Mam nadzieję, że długo jeszcze pozwolisz nam się cieszyć swoimi spostrzeżeniami:)
    Najbardziej przypadły mi do gustu słowa Humpreya Bogarta.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leno Wspaniała i Niezwykle Uzdolniona!!!
      Zrobię co w mojej mocy.
      Serdeczności.

      Usuń
  13. Ho ho ho 7 lat! Gratulacje!
    Życzę Ci Stokrotko abyś jeszcze bardzo długo nie wypowiedziała swojego ostatniego zdania i niech to będzie dobry dla Ciebie czas!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. To Ty blogowa młódka jesteś:)
    Gratulacje i życzenia powodzenia:)
    A temat bardzo interesujący, jak masz więcej, to dawaj.

    OdpowiedzUsuń
  15. I jeszcze Nostradamus-on wiedział co mówi;-)
    Gratuluję Stokrotko tak długiej blogowej przygody, proszę o więcej i żałuję, że straciłam tyle czasu 'nie znając' Cię:-)
    Pozwolę sobie też tutaj pogratulować Młodszemu udziału w biegu i wybiegania nowej życiówki:-)
    Cudownego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amasjo -serdecznie Ci dziękuję.
      Masz moją trzecią książkę - to trochę mnie jednak znasz :-))

      Usuń
  16. Stokrotko, gratulacje!
    Życzę Ci wielu takich 7. rocznic; tematów z pewnością Ci nie zabraknie :)
    A co do ostatnich słów, to masz rację, najlepsze pierwsze i ostatnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Magnolio!
      Bardzo mi miło, że nadal do mnie zaglądasz.
      Dziękuję za wszystko.

      Usuń
  17. I ja serdecznie gratuluję! I cieszę się niezmiernie, że dane mi było poznać Ciebie w tym wirtualnym świecie :-).
    Nie wiedziałam, że Bogart miał takie poczucie humoru :-). Też bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmaro - koniecznie musimy się spotkać jak zjedziesz do Warszawy.
      Dziękuję Ci bardzo.

      Usuń
  18. Mnie spodobały się jeszcze słowa Napoleona. Ten to do końca kochał....
    Jubilatko blogowa,wszystko pamietam i życzę dalszych, wspaniałych tematów. Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ty Anusiu z tych Najwierniejszych.
      Serdecznosci Najszczersze.
      :-)

      Usuń
  19. Ja tez przylaczam się do podrzucania! Trafilam do Ciebie i Azalii przez blog Michala - on skrupulatnie notuje kazda nowa wiadomość. Uroczy cynizm Bogarta najbardziej mi odpowiada, a do tego lubie jednak martini.Zycze wielu lat blogowej/i nie tylko/ tworczosci Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu Najmilsza!!!
      Dziękuję Ci za wierność i serdeczne zyczenia.
      :-)

      Usuń
  20. Wielka rocznica Stokrotko, a siódemka ponoć jest szczęśliwą liczbą:)
    Zatem jej wielokrotności w blogosferze Ci życzę.
    Nudzisz? Nigdy w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Parrafrazo.
      Zaglądaj do mnie częściej proszę.
      :-)

      Usuń
  21. Piekny wynik! A jeszcze piekniejszy jest fakt, ze jest tyle osob wiernych i oddanych od samego poczatku :) To wlasnie czas pokazuje tych najwazniejszych <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację.
      Witam Cię serdecznie na moim blogu i zapraszam na stałe.

      Usuń
  22. Pani Stokrotko moja mama zaczyna dzień od Pani bloga. Najpierw musi przeczytać co pani nowego napisała. A jak nie ma nic nowego to czyta jeszcze raz poprzednie teksty.
    Ja też tak robię ale w ciągu dnia.
    Pozdrawiamy Panią serdecznie i dziękujemy za wszystko.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - to bardzo miłe co napisałaś.
      Dziękuję Ci serdecznie za obecność.

      Usuń
  23. Te ostatnie zdania wyglądają tak, jakby były wcześniej przygotowane.
    Życzę jeszcze wielu lat blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  24. J.W.G.:"Więcej światła"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ostatnie słowa Goethego są chyba najbardziej znane.
      Dziękuję za ich przypomnienie.

      Usuń
  25. ...i kolejne siedem lat kolorowych postów.
    https://www.youtube.com/watch?v=zi7R66sgvfU
    ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      Ale filmik obejrzę i wysłucham dopiero jutro rano.

      Usuń
    2. Pisarka Frances Coppola o ostatnim...
      www.coppolacomment.com/2018/08/life-after-death.html
      ***

      Usuń
    3. Dziękuję. O życiu po życiu kiedyś dużo czytałam.
      Tak naprawdę nigdy się tego nie dowiemy, dopóki żyjemy.

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że zyczeń i gratulacji etc nie składasz bo do końca nie przeczytałeś :-))

      Usuń
    2. Przeczytałem, ale poczekam jeszcze 3 lata i wtedy zasypię Cię toną komplementów:)))

      Usuń
    3. Za trzy lata to swoją drogą.:-))
      A teraz to chociaż parę miligramów by się przydało :-))

      Usuń
  27. oby to nie było siedem lat tłustych, po których pora na chudziznę.
    zaczynaj od początku, żeby dobrze się działo

    OdpowiedzUsuń
  28. Już przez lat siedem, Stokrotka nasza
    Cudownie pisze, każdy to zna!
    Bawi i wzrusza, czasem przestrasza,
    Więc za jej zdrowie pij do dna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJEJ!!!
      BOJO - jesteś niezastapiony!!!
      Dziękuję Ci bardzo.
      :-)

      Usuń
  29. A, to gratulacje !!
    Co do złotych myśli, to wygląda, że Gustaw III do końca zachował dobry humor.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatnie słowa niemal zawsze pobudzają mnie do śmiechu. Chociaż ich autorom pewnie do śmiechu nie było. Ciekawe swoją drogą jak to jest, że tego typu słowa padają w ostatnich chwilach życia. Skąd mózg człowieka takie połączenia słowne bierze itp.

    Gratuluję wyniku. :) Ja mam podobny staż, bo zacząłem pisać w 2011 roku.

    Babcia niestety jest w średniej formie jeśli chodzi o kojarzenie, więc przez telefon jest szansa na oszustwo. Jakimś pocieszeniem jest fakt, że nikt przynajmniej nie wejdzie do mieszkania w czasie nieobecności opiekunki (zamyka drzwi na zamek otwierany tylko z zewnątrz). Taki środek został wprowadzony po tym, jak Babcia wpuściła z pół roku temu albo dawniej ludzi od filtrów wody. Za 600 złotych zostawili sprzęt, który był wątpliwej klasy. Udało się wszystko odesłać, a należności były na raty, więc ani złotówka nie została Babci wyrwana.

    Zwłaszcza w spamie można znaleźć wiele ofert, które nieostrzone osoby mogą doprowadzić do negatywnych sytuacji.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Piotrze bardzo.
      Pozzdrawiam serdecznie.

      Usuń
  31. Gratuluję zatem :) Co do ostatnich słów, to ja co prawda po próbie umierania, ale chybionej, bo ani nie zdążyłam wypowiedzieć ostatnich słów, ani porządnie zejść ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie masz czego żałować Ivo.
      Najważniejsze, że JESTEŚ.
      :-)

      Usuń
  32. Jadziu, gratuluję wytrwałości, talentu, wiedzy! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. --- gratuluję moja droga :) ... co prawda na Twojego bloga zaglądam dopiero od pięciu lat, ale dziękuję losowi, że nasze ścieżki się spotkały i mogłam poznać Cię osobiście...
    - co do tych ostatnich słów, to wolałabym przemilczeć ten temat, nad swoimi się nie zastanawiałam, bo tego chyba nie da się zaplanować...
    - serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko Ranna Ptaszynko!!!
      Poetko Najmilsza!
      Dziękuję Ci najpiękniej jak tylko potrafię.
      A kiedy będziesz w Warszawie???

      Usuń
  34. Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.

    Machiavelli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacja!!!!
      Machiavelli był bardzo mądrym człowiekiem i wiedział co mówi...
      :-)

      Usuń
  35. Kochana! To już siedem lat? Niemożliwe! Bodajże u Azalii przeczytałam, że powstał nowy blog, na który warto zaglądać.:-)
    Gratuluję Ci wytrwałości i dziękuję za wszystkie wpisy, za książki, za spotkanie z moją Anią, za wszystkie ciepłe słowa w komentarzach, za spojrzenie na świat - za to, że jesteś!
    Ściskam Cię mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Halinko.
      Bardzo serdeczna i życzliwa z Ciebie dziewczyna!!!
      :-)

      Usuń
  36. Oby gratulacje dla Ciebie z okazji 7 Urodzin bloga, nie były moimi ostatnimi, bo jeszcze chce mi się żyć. Niechaj się spełnią wszystkie te pragnienia, które się nie ziściły w dniu Twoich urodzin. Ściskam najserdeczniej.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedy przeoczyłam zmianę w postrzeganiu ludzkości, że ilość jest ważna a nie jakość ? Skojarzenie rzuca się oczywiste ...chińszczyzna. Niszczy materiały produkując rzeczy kiepskiej jakości.
    Może doczekam ,że przeczytam z zaciekawieniem coś co pani napisze bo liczyć na to że panią spalą... co pani prorokuje...próżne nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
  38. A Cesarz Neron miał powiedzieć - "Jakiż to poeta umiera?".
    Świetne są niektóre z tych cytatów.

    OdpowiedzUsuń
  39. SIÓDEMECZKA to jest to !
    i oby Ci Stokrotko w życiu szło
    z pisania na blogu wiele przyjemności
    wiernych bywalców oi życzliwych gości

    a na dodatek - malinówka i kwiatek :)

    ------------
    Jako niepoprawna marzycielka pewnie bym powiedziała:
    „Przyjaciele, nie widziałam nawet połowy rzeczy, które opisałam”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Malino M
      Serdecznie Ci dziękuję za piękne życzenia...
      :-)

      Usuń
  40. 7 lat, ja dopiero 2, a wydaje mi się wieczność. I już kilka razy miałam "załamania", chciałam przestać pisać, no ale po jakimś czasie wracałam. Stokrotko, nie mów ostatniego słowa. To byłaby wielka strata gdybyś przestała pisać. Życzę ci kolejnych wielu, wielu lat <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Siedmiolatka ... no nieźle. Czyli jesteś pierwszaczkiem. A więc powodzenia i promocji do następnych klas.

    OdpowiedzUsuń
  42. Super post, nie wiedziałam, wiele jest bardzo ciekawych:), pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dotarłam. Trochę spóźnione, ale najserdeczniejsze życzenia wielu kolejnych, owocnych lat na blogach (bo także w odwiedzinach) i radości związanych z pisaniem :) Uściski serdeczne dla Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu - przepięknie Ci dziękuję.
      Nawzajem odściskuję i czekam na Ciebie w Warszawie.

      Usuń
  44. Impreza "bezmnie" ?? Gdzie mój kawałek torta ?? Hmmm ??

    Najlepszego mój Kwiatuszku !! Wielu rocznic w dobrym zdrowiu !!

    OdpowiedzUsuń

"Dąseczki Kłapouchego"... czyli uśmiechnijcie się proszę ...

Taką mini-książeczkę /5cm na 8,5cm/ odnalazłam w jednej ze swoich przepastnych szuflad.  Jak wiecie Kłapouchy obok Prosiaczka był najse...