piątek, 29 października 2021

Środkowe i najwyższe piętro jesiennego lasu...

1.

 
2.

3.

4.

5.

6.

7.



8.

9.

10.
                      Te zdjęcia też zrobiłam w strefie przygranicznej....
--------------------------------------------------------------------------------------
Gdy byłam mała wszystkie wakacje spędzałam u swojej Babci Broni, która mieszkała w podmiejskiej dzielnicy Rzeszowa. Na strychu domku Babci czytałam wtedy książki wypożyczone w pobliskiej bibliotece. Takie książki o księżniczkach i różnych skarbach. Po przeczytaniu każdej  książki schodziłam ze strychu po drabinie i opowiadałam bardzo przejęta Mamie i Babci swoje wrażenia.
Z reguły zaczynałam słowami: "Muszę kiedyś pojechać do tego kraju żeby zobaczyć/spotkać/znaleźć ....itp. itd". Wtedy Babcia Bronia trochę zdenerwowana bo wytrącona z zajęć domowych głupim gadaniem wnuczki odpowiadała tak: 
- "Pojedziesz, pewnie że pojedziesz, do dupy na raki pojedziesz...."
Na początku płakałam jak słyszałam takie słowa, potem się obrażałam na Babcię a po pewnym czasie już się tylko śmiałam...
Bo Babcia nie mówiła "dupa" tylko "Dupa". ale tej dużej litery przecież nie było słychać. A Dupa to była /i jest/ rzeka na Ukrainie w woj. tarnopolskim. Gdy moja Babcia była młoda, to ta rzeka była w Polsce i Babcia nad nią bywała w marzeniach.
I to jej powiedzenie, że "pojadę do dupy/Dupy na raki" miało znaczyć... że przecież nie pojadę, no bo jak...?
Tak sobie teraz myślę, że Babcia podświadomie tęskniła za Kresami, chociaż znała je tylko z opowiadań swojej mamy.

A wiecie, że słowo ZADUPIE pochodzi podobno od tej rzeki na Ukrainie.? Mówiło się że coś było za tą rzeką, tak jak mówi się ZAOLZIE /za rzeką Olzą/ albo ZAWARCIE /za rzeką Wartą/ albo ZAWIŚLE /za rzeką Wisłą/...
No to już się domyślacie, że zdjęcia robiłam w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej...
/Poprzednie zdjęcia z okolic granicy ukraińskiej pokazałam Wam w dn. 19.10.2021/.

66 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia Stokrotko i ciekawa opowieść. Nie wiedziałem o etymologii tego miejsca. A wczoraj jechaliśmy , wracając z cmentarzy obok miejsca, które jest rodzinną kolebką. Jednak Mama mówi o nim "zadupie". Pozdrawiam serdecznie Stokrotko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to określenie przeszło i na inne miejsca, nie tylko na te za rzeką o tej nazwie :-)

      Usuń
  2. ...i zza Dupia zostałam warszawianką. Brzmi lepiej-przypomniałam i Pani pewien dialog w pewnym miejscu, bardzo elitarnym i tam ja, nikt ze wsi i miastowi a szczególnie ci z Warszawy. Lepsi. Za takich się uważali. Ukradli mi coś ale ja poszłam i odebrałam to wszystko z naddatkiem i przestali się wywyższać.ja byłam z zadupia...ta lepsza , Pani tym samym też ta lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja urodziłam się w Warszawie i całe życie tu mieszkam. Ale nie jestem ani lepsza ani gorsza.

      Usuń
    2. Nie chciałam Pani rozgniewać . Ja wywodzę się z pustyni gdzie moi przodkowie na mannie się chowali a potem...Czuję się wyjątkowa bo przetrwałam.
      Nie dodałam ,że bardzo ładna ta droga do określenia zadupie. Dziękuję - nie znałam.

      Usuń
  3. jako że ludzie od zawsze wszystkie śmieci wyrzucali do rzeki, to takie zdania, jak "to się nadaje do dupy" albo "do dupy z tym!" nabierają nowego sensu...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. - Ty wiesz, Stefan wczoraj złowił stukilowego suma.
      - Ta, już ci wierzę. Chyba w dupie go złowił.
      - A żebyś wiedział!
      LOL...

      Usuń
    2. O cie Florek!
      Do dupy na raki łapać szczupaki!

      Usuń
  4. Zdjecia sliczne, s tresc ciekawa. Zawsze sie czegos dowiem. A teraz wybieram sie na trzecie szczepienie, a Wam zycze optymizmu w tym pozytywnym swiecie. Malgosia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Stokrotko Twoje zdjęcia są jak obrazy....
    A ja jestem z Zawarcia.
    Zdrowiej, zdrowiej
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - nawet pamiętam z którego miejsca Zawarcia jesteś :-))

      Usuń
  6. Uśmiecham sie do Twoich fotografii, kochana Stokrotko, bo przedstawiają wszak one moje, podkarpackie i pogórzańskie okolice.Bliskie sercu i oczom. Pełne świetlistych barw i rozmaitości roślin, zróznicowanego terenu, specyficznego kolorytu i zapachu.Ale najwiecej tu lasów bukowych. Zachwycam sie nimi o każdej porze roku. Jest jeszcze na drzewach sporo liści. W lesie teraz złociscie, miodowo i brodząco w tym cudnym poszumie liści.
    Etymologii powiedzenia o jeździe do dupy na raki nie znałam. Ciekawe to jest, że w tym powiedzeniu co tak dobrze znane i powszechnie używane mozna odkryć tak zaskakujące, drugie dno.
    Pozdrawiam Cie ciepło z podkarpackiego przysiółka pod lasem!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześlicznie skomentowałaś Olgo.
      Najserdeczniej Ci dziękuję :-)
      I również wszystkiego najpiękniejszego Ci życzę na tej podkarpackiej ziemi.

      Usuń
  7. Najgorsze jest ZADUPIE MENTALNE!!!!!
    I powiedz mi jak to jest że prawie każde Twoje zwyczajne zdjęcie jest jednocześnie niezwykłe!!
    Marek z dziewczynami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ... to do pierwszego zdania. Mieliśmy tego przykład kilkanaście godzin temu.
      :-)

      Usuń
  8. Od siebie dodam Stokrotko , że ta miejscowość, którą moja Mama tak określiła - jest moim docelowym miejscem zamieszkania. Pozdrawiam jeszcze raz - po szybkich zakupach i przed cmentarzem :) A tak a propos - tu gdzie mieszkam mówi się gwarą krakowską :) Niegdyś z uczniami tworzyliśmy słownik :) Świetne rzeczy wychodziły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, 4, 5, 10 pokazują prawdziwie polskie krajobrazy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyroda w każdym zakątku bywa piękna:-)
    Znowu czegoś nowego się dowiedziałam...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  11. W języku rumuńskim wyraz "dupa" znaczy "za", o czym oczywiście nie wiedzieliśmy i w Rumunii, gdy się pytaliśmy którędy jechać, facet rozejrzał się, wskazał na przejeżdżający autobus i wykrzyknął: "dupa autobus, dupa autobus". Zbaranieliśmy, a kolega powiedział: " ale cham, co ma dupa i autobus do tego". W rok później, gdy w technicznym czasopiśmie trafiłam na słówko "dupa" już tylko ryknęłam śmiechem na wspomnienie naszej konsternacji w Rumunii. I przypomniało mi się, że wyraz "dupe" w języku francuskim to wszak oszukany, ewentualnie głupiec, a w Rumunii dawniej język francuski był dość popularny w tzw. "lepszych domach". Tęsknię za prawdziwym lasem, te "podberlińskie" za mało mieszane. A 3 i 7 zdjęcie - najbardziej mi się podobają.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że kiedyś w Mamai /Rumunia oczywiście/ widziałam napis DUPA PATRIA /co znaczyło "Za Ojczyznę" - a powiedzenie Dupa Tata - znaczy "według taty".....???

      Usuń
  12. U mnie się mówiło, że „pojedziesz do Dupapesztu”…co znaczyło tyle samo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Stokrotko czy masz jeszcze książkę Mój kraj nad Wisłą?
    Chciałabym kupić

    OdpowiedzUsuń
  14. Urocze zdjęcia.
    A historia, którą przytoczyłaś bardzo ciekawa i pouczająca. Nie wiedziałam o tej rzece i że od niej wzięło się to słowo ,,zadupie".

    OdpowiedzUsuń
  15. To bardzo znane powiedzonko, przyznam, że nigdy sie nie zastanawiałam skąd sie wzięło i czy z dużej czy małej litery, a tu taka informacja 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty Ewo o ile pamiętam też masz korzenie w Rzeszowie -dlatego znasz to powiedzenie...

      Usuń
  16. Ciekawy językowy wywód! I ciekawy wątek z Twojej młodości wyjaśniony dopiero po latach.
    A jak tam zdrówko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko - jeśli chodzi o zdrówko to lepiej nie mówić...

      Usuń
  17. -- piękna ta jesień, taka kolorowa, czasem to mam ochotę wyjść wcześniej z pracy i pójść przed siebie, ot tak, tylko dla siebie.... żal, że z wiekiem coraz więcej osób pozostaje już tylko we wspomnieniach... ech, to chyba to zbliżające się święto i ta tęsknota...
    - serdeczności i zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oraz ZATYBRZE. :)
    Dziś byłam w lesie, piekna jesień. Nie mogłam się napatrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. A byłaś na Zatybrzu ?bo ja byłam....:-)

      Usuń
  19. Swego czasu pracując w Straży Granicznej miałem tych przygranicznych klimatów aż zanadto.

    OdpowiedzUsuń
  20. Las właściwie zawsze wygląda pięknie, ale w takim świetle przechodzi sam siebie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja babcia też tak mówiła, przypomniałaś mi to 🙂 Zdjęcia śliczne, bo jakie inne być mogą? Uściski Stokrotko 🌷

    OdpowiedzUsuń
  22. W mojej mieścinie było kino"Zacisze"i górniczy przysiółek
    "Zacisze".

    Mnie zawsze ciągnęło na najwyższe piętro lasu.W dzisiejszych czasach nie ma dzieci spadających z drzew.Dzieci nie wspinają
    się już na drzewa.Kiedy byłem dzieckiem wspinaliśmy się na drzewa.Mieliśmy na drzewach bazy,sztandary,toczyliśmy wojny.To była fajna zabawa,wyzwanie fizyczne i psychiczne.
    Oczywiście można było spaść z drzewa,zdarzało się to od czasu do czasu.Czasami zwichnęło się coś,złamało,lub w najgorszym przypadku wstrząs mózgu.Nosiło się dumnie rękę na temblaku.
    Ja mogę powiedzieć z dumą"Spadłem z drzewa!Widziałem gwiazdy!
    Złamałem nos!"To historia,którą mogę opowiedzieć wnukom:)

    Na pochyłe drzewo wszystkie ładne pupy skaczą...
    https://youtu.be/XHYodA_y_k0

    "Umieranie jest do dupy"-ostatnie słowa Agnieszki Osieckiej
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się zgadza Henryku....włącznie z ostatnimi słowami Agnieszki Osieckiej.
      A jeśli chodzi o wspinanie się na drzewa to....ja się bałam....
      Dziękuję Ci ze jesteś....

      Usuń
  23. Uwielbiam zdjęcia robione obiektywem skierowanym w stronę słońca.... Są przecudne...
    Na Zadupiu... hahahaha... nie wiedziałam, skąd się to wywodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ze wpadłaś Polu....to się dowiedziałaś....
      :-)

      Usuń
  24. Ubawiłam się tym zadupiem :) A przecież ma t sens :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wzruszyłem się, czytając tę notkę - bo znowu pomyslałem o dwóch swoich Babciach. I o jednej Prababci.

    I przy okazji dowiedziałem się o Dupie na Ukrainie :)))))))) Dziękuję@

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Celcie? U mnie zawsze jest coś ciekawego!!!!:-))

      Usuń
  26. Piękno natury zawsze mnie zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj Stokrotko
    Zdjęcia jak zawsze urocze i zachęcające do spaceru. Aż serce i duszę jest z się wyrywają. Gorzej z ciałem, które jest trochę uziemione.
    A powiedzenie znam dobrze. Z uśmiechem jednak zapoznałem się z Twoim opowiadaniem
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie Ismeno.
      I dziękuję za serdeczny komentarz.
      Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia zyczę :-)

      Usuń
  28. Znam te powiedzonka o Dupie, ale nie wiedziałam skąd one się wzięły i że ta Dupa to rzeka.

    OdpowiedzUsuń

Kamiennne upamiętnienia - z cyklu "Warszawa mało znana"

  Bezpośrednio po wyzwoleniu Warszawy spod niemieckiej okupacji, powracający do miasta mieszkańcy zaczęli spontanicznie upamiętniać miejsca,...