niedziela, 24 lutego 2019

Wybrzeże klifowe w Maroku nad Oceanem Atlantyckim...

Około 10 km na północ od Sidi Infi w miejscowości Lezgir znajdują się 2 naturalnie ukształtowane kamienne łuki wychodzące w morze. Łuki, miejscami dochodzące do 60 m zostały ukształtowane przez pływy oceanu.













 Zdjęcia w dniu 7 lutego 2019 zrobił geograf, podróżnik i belfer.w jednej osobie...który mały globus-piłeczkę wozi zawsze ze sobą...

piątek, 22 lutego 2019

Uzdolnione Dziewczyny z Ciechanowa


- Niestety, muszę już wracać – powiedziałam do Joanny, gdy już wszystkie wypiłyśmy kawę – bo kupiłam sobie powrotny bilet. No i po tej operacji nogi nie mogę za dużo siedzieć. Koniecznie muszę się przejśc ...
- Szkoda – Joanna objęła mnie ramieniem – bo myślałam że pójdziemy na zamek. I że zjemy razem obiad.…Ale rozumiem Cię.
-Następnym razem przyjadę na dłużej. Obiecuję. A teraz jeszcze pójdę zrobić parę zdjęć bo widziałam tu na wzgórku jakiś piękny kościół no i wspaniałe drzewa nad Łydynią...



Dziewczyn było pięć – Małgosia, Ewa, Ania, Basia i Danusia. Tak naprawdę to jest ich osiem, ale tego dnia miałam przyjemność poznać tylko te wymienione.


Gdy weszłam do sali to dziewczyny podniosły na chwilę głowy znad swoich malunków i powitały mnie uśmiechem. Potem znowu pochyliły się nad swoją twórczością.
Nie chciałam ich peszyć i przeszkadzać im. W końcu one tu nie przychodzą bez powodu tylko po to, aby realizować swoją pasję malowania i tworzenia.
A ja przyjechałam aby zobaczyć tę ich pasję no i spotkać się z Joanną.

Bo tak to już jest, że często po latach, gdy już jesteśmy wolne od obowiązków, od pracy zawodowej, od znoszenia i wykonywania często beznadziejnych poleceń swoich przełożonych… 
Gdy już dzieci dawno wyfrunęły nam z gniazd a wnuki przychodzą po to żeby się do nas przytulić i opowiedzieć nam jakich mają nowych przyjaciół na FB albo że rodzice kupili im pieska...

To właśnie wtedy i to niezależnie od tego jakie szkoły kończyłyśmy  wraca do nas marzenie o tym aby zrealizować się i zacząć robić to czego nie miałyśmy odwagi robić dotychczas.

Jedne zaczynają śpiewać w zespołach, chociaż ukończyły na przykład archeologię.

Inne zaczynają pisać książki, chociaż z wykształcenia są ekonomistkami.

A jeszcze inne zaczynają rzeźbić albo fotografować.

Albo malować. Tak jak te Dziewczyny które miałam przyjemność poznać 7 lutego w Centrum Kultury im. Marii Konopnickiej w Ciechanowie.

Dziewczyny malowały w skupieniu. Nie chciałam im przeszkadzać i spoglądać przez ramię ani też być za bardzo wścibska. Więc usiadłam razem z nimi przy stole i tylko patrzyłam.

W pewnym momencie przyznałam się do swojego największego kompleksu.
-Mój ojciec był rzeźbiarzem i malarzem – powiedziałam – a ja jestem antytalentem …
- A może dam Ci farby i spróbujesz? – zapytała Joanna.
- Nie Joasiu, nie chcę się skompromitować …- odpowiedziałam.

Joanna, która przepięknie maluje krążyła dookoła Dziewczyn i udzielała im fachowych porad. Robiła to w sposób niezwykle kulturalny. Niczego nie narzucała, ona tylko sugerowała, bo tak czynią tylko profesjonaliści, którzy wiedzą że prawie w każdym człowieku tkwi jakiś talent. I ten talent trzeba umieć umiejętnie wydobyć. W przeciwnym wypadku można go spłoszyć.

Na dworzec PKP wracałam ulicą Henryka Sienkiewicza.
Była piękna pogoda, świeciło słońce, śpiewały ptaki.
Udało mi się zrobić zdjęcia kilku tablicom które informują o historii i ciekawych wydarzeniach z życia Ciechanowa. Wiem, że są słabej jakości ale bardzo się śpieszyłam. No i słońce miałam za plecami.




Dziewczyny – jesteście wspaniałe. Życzę Wam coraz większej śmiałości i realizacji planów…

Malujcie nadal. Proszę Was.

A ja obiecuję, że wrócę do Was latem.

środa, 20 lutego 2019

Zadziwiające zjawiska przyrodnicze


/Podaję za informacją z jednego z numerów  Angory-Peryskop/

1. Pajęcze drzewa

Pakistan na przełomie 2010 i 2011 r. nawiedziła fala powodzi, która zalała ponad 20% kraju. Przyniosło to niespodziewane konsekwencje w świecie pająków. Uciekające przed żywiołem zwierzątka opanowały drzewa, otaczając kokonami swoich sieci ich korony.

2. Deszcz żab - czyli jedna z plag egipskich...

Wiosną 2009 roku w prefekturze Ishikawa w Japonii spadł deszcz żab, ale nie zanotowano tu nawet najmniejszego wiatru, a co dopiero trąby wodnej.

3. Kraina burz

Leży w Wenezueli w rejonie, w którym rzeka Catatumbo wpływa do jeziora Maracaibo. Wyładowania elektryczne trwają tu od 140 do 160 dni w roku mniej więcej przez dziesięć godzin na dobę – w tym czasie pojawia się średnio 2800 piorunów /rocznie jest ich ponad 40 tysięcy/

4. Wędrujące kamienie

Nie wiadomo w jaki sposób zmieniają swoje położenie gigantyczne głazy leżące na powierzchni wyschniętego jeziora Racetrack Playa w kalifornijskiej Dolinie Śmierci. Kamienie robią to raz na kilka lat, Jedynym świadectwem przemieszczania się głazów są żłobione przez nie koleiny.

5. Czerwony przypływ

W Stanach Zjednoczonych na Zachodnim Wybrzeżu można obserwować czerwony przypływ – nietypowe zjawisko wytworzone przez kwitnące algi morskie.

6. Tornado ognia

Ta śmiertelnie zabójcza kombinacja wysokiej temperatury i porywistego wiatru połączona z kłębiącym się ogniem zaatakowała w 2010 roku brazylijskie miasto Aracatuba w stanie Sao Paulo.
---------------------------------------------------------------------------
Widzieliście kiedyś na własne oczy jakieś niesamowite zjawisko przyrodnicze? 

Na mnie parę lat temu w środku upalnego lipcowego dnia zaczął nagle padać śnieg. Byłam na swojej podwarszawskiej działce, wyrywałam chwasty, gdy pociemniało a po chwili trawa zrobiła się biała. A płatki śniegu miały średnicę kilku centymetrów. Uciekłam szybko do domku i przez okno patrzyłam zdziwiona na to zjawisko. Po paru minutach po śniegu nie było śladu... I słońce wyszło zza ciemnej chmury...

poniedziałek, 18 lutego 2019

W Krainie Łemków /XI/- pisarze i poeci związani z Muszyną


O tym, że malutka uzdrowiskowa miejscowość Muszyna leży na Małopolskim Szlaku Literackim dowiedzieliśmy się zaraz nastepnego dnia po przyjeżdzie podczas naszego pierwszego spaceru po tym miasteczku. /A w Muszynie byliśmy od 19 września do 10 pażdziernika 2018 roku na leczeniu sanatoryjnym i .... nie możemy stamtąd "wrócić"/.W dzielnicy miasteczka zwanej Podzamczem natrafiliśmy na tablicę informującą nas o poecie i dziennikarzu Adamie Ziemianinie. Ten twórca urodził się w Muszynie i do dziś można oglądać jego dom rodzinny przy ulicy Ogrodowej. A zadebiutował na łamach "Zycia Literackiego" w 1966 roku. A potem zaczął działąć w ramch tzw. Nowej Fali, czyli "literatury mówiącej wprost".Do grupy tej należeli m.inn. Julian Kornhauser, Adam Zagajewski, Stanisław Barańczak i Ryszard Krynicki.  Adam Ziemianin znany jest z wielu tomików wierszy i z tekstów pisanych dla grupy o nazwie "Stare Dobre Małżeństwo". 


Pochodzący z rodziny o mieszanych ukraińsko-polsko-niemieckich korzeniach poeta Jerzy Harasymowicz był z kolei załozycielem grupy poetyckiej o nazwie Muszyna. Starszy od Adama Ziemianina  traktowany był przez niego jak Mistrz. Był laureatem wielu nagród literackich...
Jerzy Harasymowicz poznał "Państwo Muszyńskie" w latach 1949-1951 będąc adeptem w zawodzie leśnika. W Muszynie spędził wiele miesięcy, poznał doskonale jej piękne okolice włócząc się po jej lasach i rezerwatach. Wracał potem często do Muszyny a gdy wracał to siadał na tej ławeczce. Więc i my zmęczeni wędrówkami siadaliśmy czasami na tej ławeczce mając za plecami napis: "Zawsze kiedy tam wracam siadam na ławce z księżycem". Jest to bowiem stojąca na rynku Ławeczka Jerzego Harasymowicza.

Kim był Edward Stachura nie muszę nikomu mówić. Jako że w niektórych dziedzinach życia mamy niesamowite szczęście to "spotkaliśmy się" ze Stachurą w znajdującej się po drugiej stronie rynku kawiarni Szarotka. Spotkaliśmy Go tam kilka razy, bo często do Szarotki przyciągała nas atmofera tego miejsca i pyszna szarlotka. A STEDA - bo taki był pseudonim literacki Edwarda Stachury przyciągnęła do Muszyny najprawdopodobniej miłość do Danuty Pawłowskiej  Można o tym przeczytać na ścianie kawiarni. Więc czytaliśmy sobie i na pamiątkę zrobiliśmy zdjęcia. Powiększcie sobie proszę to zdjęcie.



Edward Stachura był typem bardzo skomplikowanym i nadwrażliwym. Nie mógł poradzić sobie ze światem i ze sobą. Pisał o tym w swoich utworach. A zakończył życie bardzo młodo popełniając samobójstwo w wieku 38 lat. 
I jeszcze na koniec najbardziej znany utwór Edwarda Stachury...Domyślacie się jaki - prawda???
https://www.youtube.com/watch?v=8AW8aHimMnk


sobota, 16 lutego 2019

Błękit


- A jutro gdzie pojedziesz?- zapytałam Młodszego poprzez FB gdy już odpoczął po zdobyciu najwyższego szczytu Maroka i Afryki Północnej /mój tekst z 1 lutego 2019 r/.
- Do błękitnego miasta - odpisał mi. 
I pojechał.
1

2

3

4

5

6

                                                7 

8

9

10

11


12
               
               
13


                                                14  

15

16

17


18

19



20

21

                                    22  
Miasteczko, założone w XV wieku przez Mulaja Ali ben Raszida, a rozbudowane o kazbę za panowania Mulaja Ismaila w XVII wieku, długo opierało się obcym - aż do 1920 roku, kiedy to zdobyli je Hiszpanie, było całkowicie zamknięte dla chrześcijan. Dziś wielu mieszkańców utrzymuje się z turystyki.
A skąd wszechobecny błękit? Jedni mówią, że to pozostałość po zamieszkujących miasteczko Żydach, przybyszach z Hiszpanii, którzy jeszcze w pierwszej połowie XX wieku posługiwali się nieużywanym na Starym Kontynencie od 400 lat dialektem kastylijskim i kultywowali tradycje rymarskie nieznane współczesnym Hiszpanom. Mieli oni malować swoje domy na niebiesko, tak by zatrzeć granice między ziemską egzystencją a niebem. Inni tłumaczą, że błękit domów miał chronić ich mieszkańców przed „złym okiem” i urokami. Jeszcze inni - że malowanie ścian na niebiesko świetnie odstrasza komary. I kto wie, jak to było, jest naprawdę? Może i błękit Szafszawanu odstrasza komary - za to jak magnes przyciąga turystów. Może i chroni mieszkańców przed urokami, na pewno jednak zaczarowuje wszystkich tych, którzy tu przyjeżdżają. 
-----------------------------------------------------------------------------------
Zdjęcia w marokańskim miasteczku Szafszawan były robione 2 lutego 2019 roku.
Które zdjęcie wybieracie???


Hollyłódź

Łódź jak żadne polskie miasto zasługuje na miano stolicy polskiej kinematografii. Już od 1948 roku słynna łódzka Filmówka, czyli Państwowa W...